Jam niegodny…

Jam twych ran niegodna całować… najpiękniejsza scena w Potopie, zaraz po tych batalistycznych. Natchniona twarz Olbrychskiego/Kmicica vel Babinicza i złamana w swojej dumie i pewności Oleńka. Znam na pamięć a znów dałem się skusić na telewizyjna powtórkę. Domorosłych psychologów informuję że nie jestem zainteresowany analizą tej fascynacji. Tak, pewnie to jakaś projekcja moich kompleksów, mesjanizmu albo czegoś tam jeszcze. Mam to w dupie. Pierwszy akapit ma być tylko wstępem do tego co chce teraz napisać. Otóż po opublikowaniu wpisu 25 grudnia  i wyreklamowaniu go na Facebooku, otrzymałem dużo korespondencji od internautów. I jestem pod wrażeniem dojrzałości przesłanych opinii. Byłem przecież przekonany że nie jest to miejsce gdzie można skutecznie zaprezentować jakiś ważny temat. A tymczasem moja pewność, po raz kolejny, runęła jak domek z kart.

Dziękuje Wam. Jam niegodzien wypowiadać się krytycznie o Waszej wrażliwości. Bo ją macie a skoro tak, to może TO co sobie założyłem, uda się zrealizować. TO niech jeszcze przez chwilę będzie nieodkryte. W nowym roku wyjaśnię co mi chodzi po głowie. Co wzięło się z kołowania po ciasnym spacerniaku we wrocławskim areszcie śledczym. Pięć kroków i skręt w lewo, pięć kroków i w lewo, pięć kroków… I tak przez godzinę dziennie. Jeżeli nie padało za mocno i nie wyciągano nas na spacer o 7.00 rano. Śnieg nie był przeszkodą. Wprost przeciwnie. To była okazja żeby ulepić kulę i posłać ją w stronę kogutkowego. Tak mówi się na strażnika który ma wartę na wieżyczce obserwacyjnej. Dobrze trafiony kogutkowy miał cztery wyjścia. Udawać że nic się nie stało, wypisać kwit karny, odpowiedzieć serią z pistoletu maszynowego albo przyłączyć się do zabawy. Na szczęście chłopaki mają mocne nerwy i raczej nie są premiowani za odstrzelony łeb. W areszcie białołęckim byłem kiedyś uczestnikiem prawdziwej wojny na śnieżki. Kule śmigały z taką zaciętością że trudno było się zorientować czy to jeszcze zabawa czy już walka. Skończyło się kapitulacją gadów i ucieczką do budki. Ale i przewaga liczebna była po naszej stronie. Kilka tysięcy szabel, jak by powiedział pan Wołodyjowski. Największe zgrupowanie osadzonych aresztantów i więźniów w Europie – Białołęka. Pełno tam Kiemliczów co prać „lubieli”, Soroka i Zagłoba jakiś a i niejeden Kmicic za spalone Wołmontowicze i pohańbione sikorki swoje odsiaduje…

Podobne posty:

  1. Celebryta w więzieniu. George Michael wyszedł z puchy....
  2. Słowo na niedzielę. „Jest osobą podejrzaną, a dopóki...
  3. Czy Ja to Ja ? „Byłeś u tych przed którymi...

Dostał z liścia.

Mądrzy ludzie powiadają że do sądu idzie się po wyrok a nie po sprawiedliwość. Ja mam podobne doświadczenia, ale skłamałbym mówiąc że powyższe zdanie jest regułą. A nawet jeżeli jest, to są i wyjątki. Dzięki nim chce się jeszcze walczyć o swoje, także wtedy gdy wygrana jest mało prawdopodobna. Tyle tytułem wstępu. Mam przyjemność ogłosić że kolejny nieudolny prokurator dostał w twarz z liścia. Za to że chciał pomóc innemu prokuratorowi uniknąć odpowiedzialności za błędy w prowadzonym śledztwie. Tuczapski ( aresztowany radca prawny ) zażądał wszczęcia postępowania w sprawie przekroczenia uprawnień i zaniedbań prokuratora Mielczarka. Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa trafiło do prokuratury legnickiej i … nic. Koledzy po fachu uznali że Tuczapski to oszołom, który czepia się świętego Mielczanka. Tak przecież wskazuje materiał dowodowy. Sędzina Krajewska wczytała się w ten „materiał” i napisała odważnie :  Prokurator nie weryfikując w żaden sposób, w trybie czynności sprawdzających z art. 307 kpk, arbitralnie przyjął, że w sprawie nie ma uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa. Innymi słowy, nie ruszył tyłka żeby sprawdzić czy jego ziomuś-prokurator rzeczywiście jest taki święty. I za to należy się liść. Na więcej nie liczę, chociaż dyscyplinarka byłaby wskazana. Urzędnicy nie mają prawa kryć swoich kolegów. To też słowa Sędziny Krajewskiej : Rzetelne bowiem i dogłębne wyjaśnienie sprawy wykluczy jakiekolwiek podejrzenia, że decyzje dotyczące funkcjonariuszy wymiaru sprawiedliwości zapadają arbitralnie, nie dając obywatelom jakichkolwiek możliwości obrony ich praw. Czy to oznacza że i Mielczarek ma problem ? Tak i to duży ! Bo teraz albo prokuratura przygotuje akt oskarżenie albo Tuczapski. I trzeba będzie usiąść na tę ławę na którą sadzało się innych. Na ławę oskarżonych.

Polecam pełny tekst uzasadnienia wyroku. Krajewska ma dobre pióro i odwagę żeby nazwać niekompetencję i kolesiostwo po imieniu. Kliknij CZYTAJ DALEJ.

A to link do materiału na Onecie:  LINK

Podobne posty:

  1. Amunicja !!! To nie jest tak, że...
  2. Wojny podjazdowe. Byłem pierwszy ! Bo już...
  3. Aresztowany król. Król dopalaczy nie powinien trafić...
Polish flagPortuguese flagEnglish flagGerman flagFrench flagSpanish flagJapanese flagRussian flagGreek flagDutch flagBulgarian flagCzech flagCroatian flagDanish flagFinnish flagSwedish flagNorwegian flagSlovak flagSlovenian flagUkrainian flagEstonian flagTurkish flagHungarian flagIrish flag                        
płytki podłogowe