Tatuażu czar…

O tym jak zrobić w warunkach aresztowo-więziennych maszynkę do tatuażu, napiszę innym razem. Pomysłowość ludzka nie ma granic. Dzisiaj kilka słów o poziomie  artystycznym tych obrazków. DRAMAT ! Jeżeli, nie daj Bóg, traficie do puchy, to nie dajcie się namówić na dziary. Ryzykujecie zdrowiem (żółtaczka), kwitem karnym (system zabrania zmiany znaków szczególnych) i trwałym paskudztwem na całe życie (likwidowanie jest bolesne i drogie). Osiągnięcie efektu zbliżonego choćby do tego co oferują profesjonalne studia tatuażu, jest niemożliwe. No chyba że trafisz na zawodowca, któremu udało się przemycić do celi  cały swój ekwipunek. Więzienna dziara to nie piękny obrazek. To komunikat dla współosadzonych, strażników, rodziny i całego świata. Informacja kim jesteś, jaki masz pomysł na życie i co ci w sercu gra. Może się  zdarzyć że będzie to taki przekaz jak na załączonym obrazku.

Podobne posty:

  1. Zmowy bandyckie. Orange jest przestępcą. Pomarańczowy operator...
  2. Człowiek mielony. W poniedziałek, 11 października w...
  3. Prasowane słoikiem… Koszula wyprasowana, buty wyczyszczone, krawat...

Prasowane słoikiem…

Koszula wyprasowana, buty wyczyszczone, krawat dobrany. Ha, a jak to zrobić kiedy siedzisz w areszcie i masz jutro rozprawę ? Trzeba jakoś wyglądać żeby powagi sądu z posad nie ruszyć. Rodzina też patrzy i dziennikarze, potem widzowie i czytelnicy relację dostaną, że aresztant zaprezentował się po dziadowsku. O wizerunek warto dbać. W miarę szybko przebiega strojenie chłopaków, którzy za szczyt elegancji mają kreszowe spodnie z paskami albo sweterek a’la Kononowicz. Do tego koszulka z równie czytelnym, sportowym emblematem i gotowe. Garniturowcy mają przechlapane. Bo. Garnituru pod celą składować nie wolno, od tego jest magazyn. Trzeba więc zapisać się do składu odzieży zarekwirowanej i pilnować żeby strażnik-gad nie zapomniał doprowadzić. Pobrany gajerek sprawdzamy, czy go aby jaki mól nie nadgryzł. Jeżeli doszło do bezczelnej konsumpcji, to i tak nic nie poradzimy, ale zawsze lepiej wiedzieć czy na tyłku nie ma dziury. Ten kto mądry i załatwił sobie z magazynierem że ancug wisiał na wieszaku, część roboty ma z głowy. A kto pożałował paczuszki fajek, ma teraz problem jak zorganizować żelazko. To był żart, żelazko jest nieosiągalne. Można za to sposobem MacGyvera, wyprasować ciuch przy pomocy dużego słoika, wypełnionego wrzątkiem. Za deskę do prasowania służy koc rozłożony na podłodze. Turlając słoik po naciągniętym materiale, osiągniemy pewien efekt wygładzenia zagnieceń. Z koszulą pójdzie dużo łatwiej. Jeżeli tak jak ja, używasz srebrnych albo złotych spinek do koszuli, to musisz je wcześnie zaawizować i wyciągnąć z depozytu rzeczy wartościowych. Radzę przejść na stal chirurgiczną, mniej biegania. „Odprasowana” koszula i garnitur na wieszak. A jak nie ma słoika albo grzałki, żeby wrzątku uwarzyć, pozostaje stary wojskowy sposób. Spodnie rozkładamy pod materacem i prasujemy całą noc, ciężarem własnego ciała. Krawat na szczęście nie wymaga skomplikowanej rewitalizacji. Pozostają buty. Pasty do butów mieć nie wolno, bo czernidła używają ziomusie do tatuaży. Krem Nivea ? Powiem szczerze, nie wiem. Za każdym razem ( dwukrotnie ) zatrzymywano mnie, wyposażonego w pudełeczko pasty i zestaw szczotek. I z trudem ale skutecznie przemycałem pakunek na celę. Niejeden potem z namaszczeniem namaszczał wizytowe obuwie. Czas potrzebny na stiuningowanie się przed opuszczeniem celi, pozwalał zapomnieć o stresie chwilowej wolności. Dzisiaj przygotowanie zajęło mi 15 minut, razem z konsultacją, jaki krawat wybrać. A stres mniejszy bom wolny. I ta budująca świadomość że spotykam się przecież z reprezentantami narodu, którym na sercach leży poznanie prawdy. Całej prawdy i tylko prawdy …

Podobne posty:

  1. Jakoś się ułoży ? Święci po ziemi nie chodzą....
  2. Prezydent za cztery zety. 30 618 066 – dokładnie tylu...
  3. Nowa szata wymiaru sprawiedliwości. Tak, jest gorąco ! Ale...

Mechaniczne mózgopranie.

Skazano winnych w aferze FOZZ. Wyroki wysokie, jak za najcięższe zbrodnie, chociaż przestępstwo było gospodarcze. Ale ja nie o tym. O resocjalizacji trzy słowa. Otóż główny oskarżony Żemek, przebywając w więzieniu, podjął pracę a za zarobione pieniądze spłacił grzywnę. W ramach poprawy, uczy języków obcych, pisze wiersze i maluje. Czy się zmienił nie wiem, zakład karny wystawił mu wzorową opinię. A co na to prokurator ? Jego zdaniem to „kunktatorstwo, obliczone na otrzymywanie przepustek, częstszych widzeń i paczek.” Żemek siedzi już siedem lat i tak cwanie sobie kombinuje zamiast olewać wszystko i wszystkich. Lepiej żeby należał do subkultury więziennej, kosował współwięźniów, robił sobie tatuaże i wszczynał burdy ze strażnikami. Wtedy byłby sobą. A może pan prokurator ma pomysł na mózgopranie jak w „Mechanicznej pomarańczy” ?

Podobne posty:

  1. lanie wody w sądzie Temat na czasie trafiłem bo...
  2. Mój i Twój rachunek sumienia Parafrazując Hitchcocka – pierwszy wpis...
  3. Rytualne gwałty- fakty i mity Jak tam jest ? Pytali...
Polish flagPortuguese flagEnglish flagGerman flagFrench flagSpanish flagJapanese flagRussian flagGreek flagDutch flagBulgarian flagCzech flagCroatian flagDanish flagFinnish flagSwedish flagNorwegian flagSlovak flagSlovenian flagUkrainian flagEstonian flagTurkish flagHungarian flagIrish flag                        
płytki podłogowe