Październik 17 2010
Tatuażu czar…
O tym jak zrobić w warunkach aresztowo-więziennych maszynkę do tatuażu, napiszę innym razem. Pomysłowość ludzka nie ma granic. Dzisiaj kilka słów o poziomie artystycznym tych
obrazków. DRAMAT ! Jeżeli, nie daj Bóg, traficie do puchy, to nie dajcie się namówić na dziary. Ryzykujecie zdrowiem (żółtaczka), kwitem karnym (system zabrania zmiany znaków szczególnych) i trwałym paskudztwem na całe życie (likwidowanie jest bolesne i drogie). Osiągnięcie efektu zbliżonego choćby do tego co oferują profesjonalne studia tatuażu, jest niemożliwe. No chyba że trafisz na zawodowca, któremu udało się przemycić do celi cały swój ekwipunek. Więzienna dziara to nie piękny obrazek. To komunikat dla współosadzonych, strażników, rodziny i całego świata. Informacja kim jesteś, jaki masz pomysł na życie i co ci w sercu gra. Może się zdarzyć że będzie to taki przekaz jak na załączonym obrazku.
Podobne posty:
- Zmowy bandyckie. Orange jest przestępcą. Pomarańczowy operator...
- Człowiek mielony. W poniedziałek, 11 października w...
- Prasowane słoikiem… Koszula wyprasowana, buty wyczyszczone, krawat...
Wrzesień 30 2010
Zaobrączkowani.
100 tys. zł płaci państwo za jednego skazanego z bransoletką na nodze ! Cholernie droga biżuteria, a do tego ani ładna ani wygodna. I kto za to płaci ? Pani płaci, pan płaci,
społeczeństwo ! Ten kosztowny niewypał miał być sposobem na przeludnienia więzień i pomysłem na oszczędności w systemie więziennictwa. Dozór elektroniczny już kosztował ponad 22 miliony a skorzystało z niego zaledwie… 223 więźniów. Cały program rozłożony na pięć lat to 200 milionów. Szansa na zwrot inwestycji jest niewielka, a o zmniejszeniu pogłowia w więzieniach nie słychać. Dlaczego coś co sprawdza się w USA czy Wielkiej Brytanii, u nas kończy się totalną klapą. Ziomusie wolą przytulną , przeludnioną celę od wolności ? Cenią sobie kadzienne posiłki, całodobową ochronę i wspólne oglądanie „Plebanii” ??? Nie, raczej nie. Ci z którymi siedziałem, dali by sobie, no wiecie co ogolić tępą brzytwą , żeby tylko opuścić zakład karny. Gdzie więc jest pies pogrzebany ? Na podwórku sędziego. Zdaniem Pawła Moczydłowskiego, byłego dyrektora Centralnego Zarządu Zakładów Karnych, sędziowie niechętnie zasądzają takie kary. Obawiając się oskarżeń o zbytnią pobłażliwość. I trochę racji mają bo każda sprawa w której przedwcześnie wypuszczony z więzienia baran narozrabia, nagłaśniana jest chętnie i z fanfarami. Winny sędzia bo zaufał i wypuścił. A potem tenże sędzia i jego koledzy asekurują się mówiąc NIE. I na nic wyliczenia że miesiąc spędzony w zakładzie karnym to wydatek nawet kilku tysięcy złotych. A kto za to płaci ? Też my. Rozwiązanie jest proste. Przede wszystkim poszerzyć target. Większa grupa osadzonych powinna móc skorzystać z możliwości zaobrączkowania. A pierwszy raz karany małym wyrokiem, powinien od razu dostać taką szansę. Ponadto, jak ktoś dostał pięć lat i został mu jeszcze rok, a ma pozytywną opinię od wychowawcy, to obligatoryjnie powinien podpadać pod system dozoru elektronicznego. Zamiast leżeć bykiem na pryczy, niech układa sobie życie i pracuje ciężko spłacając długi, alimenty, kary i grzywny. Tam gdzie procedura zastąpi urzędniczo-sędziowską decyzję, tam też pojawią się beneficjenci tego dobrego przecież pomysłu. A skorzystają wszyscy. Także my. Społeczeństwo.
Podobne posty:
- Życie mniej cenne. Co jest cenniejsze życie czy...
- Życie za życie. Komentarz do incydentu paszportowego musi...
- Krzyż niezgody. Nie zabieram głosu w kwestii...
Lipiec 16 2010
Nowa szata wymiaru sprawiedliwości.
Tak, jest gorąco ! Ale Ty i ja możemy ubrać białe, przewiewne ciuchy i choć trochę ograniczyć lipcowe wypacanie. A co ma zrobić taki sędzia na rozprawie -dumny przedstawiciel wymiaru
sprawiedliwości ? Zakasać togę albo wachlować się tłustym tomem akt sadowych ? Nie, nie może, bo musi godnie reprezentować „bezmiar sprawiedliwości”. Dlatego poci się nieznośnie w czarnej sukience. Szlachetne sukno, niczym zbroja, chroni jego ciało przed powiewem i wywiewem. Zmęczenie, brak koncentracji a może nawet złość na sprawcę tego stanu , czyli podejrzanego, mogą mieć katastrofalne skutki. Byle szybciej przesłuchać tego świadka, oddalić wniosek dowodowy, zakończyć tę cholerną, upalną ,duszną rozprawę ! A potem takie błędy i pośpiechy wyłapie sąd apelacyjny ( w zimowej scenerii ) i sprawa do ponownego rozpatrzenia albo uniewinnienie, nie daj Bóg. W jednym i drugim przypadku, państwo czyli podatnicy czyli my, poniesiemy niepotrzebne koszty kolejnego procesu albo odszkodowania. Rachunek ekonomiczny podpowiada bezlitośnie ( i bezapelacyjnie ) żeby coś z tym zrobić. Klimatyzacja albo wentylatory na sali ? Za drogo i za długo. Sama procedura przetargowa z protestami oferentów potrwa ze dwa lata. Jest prostsze rozwiązanie. Letnia wersja stroju dla sędziów. Dla panów coś banalnego, krótka, czarna tunika i koniecznie rzymskie sandały. Ma to uzasadnienie w fakcie że toga w starożytnym Rzymie, była wierzchnim strojem przywdziewanym na tunikę. Pozbywamy się togi, pozostawiając tunikę. Panie – sędziny zaś , o to już poważniejszy problem. Wersja starożytna nie wchodzi w rachubę bo która kobieta założy na siebie coś co z nazwy jest starożytne. Antyczny lumpeks nie przejdzie. Dajmy więc szansę projektantom. Już widzę jak na wybiegach prężą się modelki w małych czarnych…Ale to też potrwa chwilę a do tego czasu proponuję coś katalogowego z domów wysyłkowych. Ot ten skromny a przewiewny komplecik w stylu anglosaskim. Nic się nie przegrzeje a jak komu ciśnienie podskoczy to na zdrowie pójdzie. Proszę wstać sąd idzie !
Podobne posty:
- WYROK UCHYLONY !!! NIEKARANY. O godzinie 15.00 Sąd...
- Rytualne gwałty- fakty i mity Jak tam jest ? Pytali...
- Agent(ka) w moim łóżku ! Twoje i moje poglądy polityczne,...




























