Maj 02 2011
Bumerang
Osama nie żyje. Obama przeszczęśliwy. My wszyscy trochę w strachu, bo co będzie jak się zaczną akcje odwetowe. Te obawy znikną za kilka dni. Tylko najwytrwalsi pesymiści będą
gdakać że nie znamy dnia ani godziny. No nie znamy. Nikt nie wie kiedy umrze, kiedy trafi w totka albo do aresztu. Poza tymi przypadkami gdy prokurator wyraźnie wskazuje jaki jest termin wpłacenia kaucji albo…. No właśnie, mój kolega znalazł się w takiej sytuacji. Zamieniono mu sankcje aresztowe na kaucję a nawet wypuszczono żeby tę kasę w ciągu siedmiu dni wpłacił. Kłopot w tym że on takich pieniędzy nie ma. W domu żona, kilkoro małych dzieci i komunia za pasem. Termin już minął i może się spodziewać powrotu do celi w asyście policji. Tylko ja pytam po co ? Idea aresztu jest prosta, ma on zabezpieczyć przed ucieczką i ukrywaniem się, matactwem i wpływaniem na przebieg śledztwa. W teorii rzecz jasna. Ale przyjmijmy taki tok rozumowania. Skoro więc koleś wyszedł i kilka dni hasa na wolności to już mógł namataczyć, nastraszyć albo pozabijać świadków i sprokurować fałszywe kwity albo spalić te prawdziwe a niewygodne. Mógł nawet uciec za granicę albo dajmy na to w Bieszczady i tam żyć jak prawdziwy partyzant. Nie zrobił tego wszystkiego albo już dawno tematy ogarnął. I żadna kwota, którą teraz wpłaci tego nie zmieni. Ale jak nie wpłaci, to na koszt podatników spędzi kolejne miesiące albo i lata, pierdząc w aresztowy materac. Tak, mogą to być lata bo w Polsce śledztwa są prowadzone wyjątkowo długo. Wróci więc jak bumerang i obciąży wasze/nasze kieszenie na ponad dwa tysiące miesięcznie bo tyle kosztuje utrzymanie osadzonego. Jeszcze raz pytam jaki to ma sens ? Jeżeli nabroił tak poważnie że zasługuje na izolację to żadna kasa nie powinna tego załatwić. A jeżeli nie jest killerem (a nie jest bo go znam ja i kilku jeszcze kolegów) to po jaką cholerę ma tam wracać ? To trochę wygląda jak kupowanie sobie wolności ale czy to jest towar na sprzedaż ?
Podobne posty:
- Po powrocie. Słowo na niedzielę. Czasem nie...
- Aresztowany król. Król dopalaczy nie powinien trafić...
- Moje zmartwychwstania. Powstanie z martwych i wyjście...
Październik 10 2010
Pały i Psy.
Policjant może być „pałą” i „psem”. Powiedz mu to prosto w twarz, a jak się oburzy to zacytuj wyrok sądu. W Kamiennej Górze sędzia uniewinnił chłopaka oskarżonego o
znieważenie panów mundurowych. I poszedł jeszcze dalej, stwierdzając że nawet w filmie „Psy” padały podobne określenia i nikt nie czuł się obrażony. To samo dotyczy słowa „krawężnik” i „glina”. Sędzia Wojciech Bąk (mój idol od dzisiaj) zauważył że przecież policjanci nie pracują w balecie i nie powinni się obrażać, gdy ktoś w ich towarzystwie, używa mocnych słów. Orzeczenie jest świeże i na razie ustne. Ale jak będziemy mieć pisemne uzasadnienie wyroku to ja obiecuję przetestować jego siłę. Mam okazję co tydzień meldować się na posterunku policji jako obywatel objęty dozorem. Jest tam jeden pies który próbuje na mnie warczeć. A ja teraz uzbrojony w ksero orzeczenia sądowego, powiem głośno że sobie nie życzę. To jest pies warczący. Mam też kandydata z wydziału gospodarczego policji we Wrocławiu. Ten to dopiero prawdziwa „pała”. Jak mnie przesłuchiwał, to odkrył w trakcie czynności że jest coś takiego jak zerowa stawka VAT. Policjant z wydziału gospodarczego !!! Pała niedouczona. Jest jeszcze jedna funkcjonariuszka o której nie mam dobrego zdania ale żadne z tych określeń do niej nie pasuje. Pała jest rodzaju męskiego, no ewentualnie, można by zastosować żeński odpowiednik słowa „pies”. Poza tymi trzema nie mam żadnych złych wspomnień z „psiarni”. Wprost przeciwnie. Widząc policjanta, myślę „pies” ale prawie nigdy „kundel”.
Podobne posty:
- Człowiek mielony. W poniedziałek, 11 października w...
- lanie wody w sądzie Temat na czasie trafiłem bo...
- Bez łaski Prezydenta !!! Wyrok prawomocny ! – taki...
Maj 20 2010
lanie wody w sądzie
Temat na czasie trafiłem bo o kąpieli wczoraj było a dzisiaj straszą że od 14.00 nie będzie wody we Wrocławiu. Nie wierzę w zalany Wrocław ale w 1997 też nie wierzyłem. Wyszedłem na chwilę a wracałem już nie ulicą ulicą Traugutta a nowym korytem Oławki. Media nakręcają klimacik, w sklepach ludziska wodę wykupują. Pamiętam jak 13 lat temu, w czasie powodzi, prowadziłem kilka wydań wrocławskich Faktów. Dyżury po kilkanaście godzin, w marynarce i pod krawatem, w pełnym makijażu ale bez butów bo przepadły w odmętach. Robiliśmy to profesjonalnie żeby nie nakręcać paniki i dawać ludziom złudzenie że ktoś nad sytuacją panuje. Ale śmietankę zebrała prywatna telewizja Echo budując emocjonalne przekazy. Jej prezenterzy skutecznie kreowali wizerunek umęczonego i zaangażowanego dziennikarstwa. Kilkudniowy zarost na twarzach, rozchełstane koszule, Superman - Zdrojewski w żółtym sztormiaku i na posterunku. Ludzie to kupili bo tak wygląda telewizja obywatelska.
Ale do rzeczy bo wodny wstęp był tylko pretekstem do tematu zasadniczego. Jak idzie wielka woda to trzeba szybko pozałatwiać najważniejsze sprawy. Nie ma czasu na proceduralne pierdoły. Wielka woda sądu nie uszanuje i zalać może. Nie rozumie tego mój kolega- mecenas, reprezentujący innego kolegę- aresztanta. Wczoraj wielce wzburzony wyszedł z sądu bo jego klient został źle potraktowany. A było to tak : O godzinie 10.00 w Sądzie Okręgowym we Wrocławiu odbyło się posiedzenie w przedmiocie przedłużenia stosowania aresztu. Podejrzany
Podobne posty:
- Rytualne gwałty- fakty i mity Jak tam jest ? Pytali...
- Do Ludzi Wolnych W konfrontacji...
- Szef CBA Mariusz Kamiński miał rację !!! Nazwałem go kłamcą zeznając przed...




























