Maj 11 2011
Pomysł na kibola.
Kibolem nie jestem i na stadionie bywam tylko z okazji imprez pozasportowych. Wolę obejrzeć mecz w TV, a szczególnie spotkania w których gra FC Barcelona bo lubię podroczyć się z
najstarszym synem. On obstawia każdy inny zespół a ja chłopaków z hiszpańskiego klubu. I mamy prawie stadionowe emocje. Ciężkie słowa latają ale już butelki nie. Tyle tytułem wstępu. Żeby podkreślić że temat kiboli jest mi obcy i obojętny dzięki czemu potrafię spojrzeć na problem z boku. Dzisiaj PIS ogłosił swoje pomysły na stadionowe chuligaństwo. Pretekst i kontekst jest polityczny co każdy widzi ale niech tam. Może pomysły są dobre. Odcedzam te partyjne pohukiwania, jaki to perfidny jest Tusk bo propagandowo filmowano zatrzymanych łobuzów. A jaki zacny był pomysł sądów 24-godzinnych niejakiego Ziobry. Sądy się nie sprawdziły co stwierdzili sędziowie, adwokaci i prokuratorzy. To fakt. Filmowanie „przestępców” i sprzedawanie materiałów do telewizji upowszechniło CBA. I to też jest fakt. Do tej pory w relacjach z tamtego, pisowskiego okresu, widzę doktora G. i siebie z kurtką na twarzy. A przechodząc do projektu: dożywotnie zakazy stadionowe, podwojenie kar finansowych i karanie pracami społecznymi to rzeczywiście dobre pomysły. W projekcie znalazły się również zapisy dotyczące zakazu noszenia broni białej czyli np. noży czy maczet. To też logiczne, po co komu maczeta na imprezie piłkarskiej ? Ciekawym rozwiązaniem jest wprowadzenie przepisu, jaki funkcjonuje w Danii, umożliwiającego na niektórych stadionach do tego przystosowanych, wykorzystywanie rac przez kibiców, ale pod warunkiem wpłacenia kaucji. Jeśli w wyniku użycia rac doszłoby do strat materialnych, czy aktów chuligaństwa, kaucja by przepadała. Nie bardzo mi się podoba pomysł karania za zakrywanie twarzy. Bo jak stwierdzić czy ktoś robi to w celach przestępczych.A już kompletnie chybionym pomysłem, iście pisowskim jest oblig by każdy klub sportowy był zobowiązany do prowadzenia rejestru kibiców, zawierającego ich dane personalne i dokumentację pobytu na stadionie. Na taką inwigilację to ja zgody nie daję. Monitoring jest ok ale rejestry ? Brakuje mi w tym projekcie jakiegoś pomysłu, ideii która spowodowałaby że potencjalny kibol będzie wyrażał swoje emocje tylko werbalnie i nie zechce niszczyć stadionu albo kopać sympatyka przeciwnej drużyny. Nie zaproponuję żadnego pomysłu bo go nie mam. Ale pamiętam z czasów kiedy ganiałem po podwórku, jak kojąco na nasze gorące głowy i niewyparzone gęby, działały dziewczyny. Poziom chamstwa gwałtownie spadał gdy pojawiała się fajna laska. Na imprezach sportowych takich jak gale bokserskie, wyścigi formuły 1 czy motocross, adrenalina buzuje ale nie dochodzi do ekscesów. A są tam piękne hostessy. Może to jest pomysł…
Podobne posty:
- Tatuażu czar… O tym jak zrobić w...
- Zaobrączkowani. 100 tys. zł płaci państwo...
- Aresztowany król. Król dopalaczy nie powinien trafić...
Październik 19 2010
O co chodzi ?
Co się dzieje ? Oszalały emeryt morduje polityka a drugiemu podrzyna gardło. Bo nienawidzi partii której są członkami. Syn ministra zabija ojca, ćwiartuje ciało i topi w jeziorze. Ponoć różnili
się światopoglądowo. Dziennikarze mówią coś o spirali nienawiści. Demonstranci już szykują transparenty i pewnie kukły do spalenia. I to wszystko w Polsce. Wczoraj i dzisiaj. Co będzie jutro ? W jednym z wpisów zauważyłem sarkastycznie że w areszcie siedziałem jak VIP albo gruba ryba. Obiekt chroniony, monitorowany 24 godziny na dobę, strażnicy pod bronią i pancerna brama wjazdowa. Może jutro bezpieczniej będzie dać się zamknąć ? Wyrąbać cegłą w sklepowa witrynę, znieważyć mundur policjanta albo nachlać i wsiąść bezczelnie na rower. Sankcje dostanę na bank. Trzy miesiące na przeczekanie, bo przecież to szaleństwo musi się skończyć !
Podobne posty:
- Aresztowany król. Król dopalaczy nie powinien trafić...
- Prasowane słoikiem… Koszula wyprasowana, buty wyczyszczone, krawat...
- Apelacja i IV RP Wczoraj, pierwsza w moim życiu...
Lipiec 20 2010
Rybogłowie.
Komisja Śledcza ds. nacisków wznowiła swoje prace. W czwartek o godzinie 10.00 będę przesłuchiwany na okoliczność tzw. Afery gruntowej. Na poprzedniej sesji było trochę śmiesznie, trochę strasznie. Latały żarty i dowcipki ale mroziły też wspomnienia i obrazy z 2007 roku. Dużo ciekawych, mądrych pytań i trochę szarpania, żeby pokazać aferzystę z otoczenia Leppera. Pani poseł Wróbel, lansowała w mediach tezę jak mało wiarygodny jest świadek Ryba. Podnosząc zaciekle fakt nieprawomocnego wyroku. Dzisiaj tego argumentu już nie ma, wszak sąd apelacyjny wyrok uchylił. Ale nie wierzę że to wyczerpie chęć osłabiania mojej wiarygodności. Uderzam przecież w żywe symbole IV RP : CBA, Kamińskiego i PIS. Trzeba zrozumieć że u posłów PIS-u działa instynkt, nomen omen, samoobrony. Gdyby tak się dało połączyć tę zaciekłość z wiedzą którą mam głowie… ? Kilka kwestii poruszę w tzw. swobodnej wypowiedzi. Dlatego przepraszam za oszczędny wpis ale muszę się dobrze przygotować. Za dwa dni stanę ( i zasiądę ) przed Szanowną Komisyją żeby mówić prawdę, całą prawdę i tylko prawdę…
Podobne posty:
- WYROK UCHYLONY !!! NIEKARANY. O godzinie 15.00 Sąd...
- Apelacja i IV RP Wczoraj, pierwsza w moim życiu...
- Czas Szeryfów i przestrzelonych d…p Wybory prezydenckie zdominowały media. Zaczęła...




























