Październik 15 2010
Zmowy bandyckie.
Orange jest przestępcą. Pomarańczowy operator komórkowy oszukał Was na niezłą kasę. Was, bo ja w grudniu 2007 roku, świętowałem w areszcie upadek IV RP i Mefisto Kaczyńskiego. Was zaś kuszono ofertą specjalną. A w niej obietnicą że oferta promocyjna – Wybrane 3 numery, promowana w ramach prowadzonej kampanii, obowiązuje na takich samych zasadach przez cały rok. Tymczasem nie obowiązywała właśnie w czasie świąt: 24, 25, 26 i 31 grudnia oraz w Nowy Rok. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji uznał że działanie PTK Centertel, która w kampanii pt. „Bliskość tworzy święta” reklamowała promocyjne usługi w czasie świąt, nawiązując do ich tematyki i symboliki, a jednocześnie uniemożliwiała korzystanie z niej w tym okresie, stanowi nieuczciwą praktykę rynkową. Sąd pierwszej instancji ukarał operatora karą finansową, a przedwczoraj sąd apelacyjny decyzję podtrzymał. Świąteczne kłamstewko będzie kosztować 400 tysięcy złotych. Do tego zapewne, wszyscy prawi i sprawiedliwi klienci Orange zerwą umowy z kryminalnie podejrzaną firmą. A szykuje się jeszcze większa afera. Urząd ponoć wykrył zmowę rynkową firmy Akro Nobel z sieciami Castorama, OBI, Praktiker i Leroy Merlin. Akzo Nobel to międzynarodowa firma produkująca farby, produkty farmaceutyczne i artykuły chemiczne. Na polskim rynku działa pod markami: Dulux, Nobiles, Sadolin i Hammerite. W latach 2000-2006 prawo łamały w ten sam sposób takie marki jak: Jedynka, Beckers, Tikkurila czy Polifarb Dębica. Nielegalne porozumienie było korzystne jedynie dla marketów w nim uczestniczących, unikały one bowiem wojen cenowych oraz mogły liczyć na większą marżę niż w warunkach efektywnej konkurencji. A my płaciliśmy jak za mokre żyto. I co ma zrobić uczciwy człowiek, taki co to zawsze zgodnie z prawem ? Drapać tę farbę ze ściany ? Ano drapać jak nie chce być członkiem zorganizowanej grupy przestępczej.
Podobne posty:
- Człowiek mielony. W poniedziałek, 11 października w...
- Pały i Psy. Policjant może być „pałą” i...
- Przejechany adwokat Okrutny żarcik pojawił się w...
Październik 10 2010
Pały i Psy.
Policjant może być „pałą” i „psem”. Powiedz mu to prosto w twarz, a jak się oburzy to zacytuj wyrok sądu. W Kamiennej Górze sędzia uniewinnił chłopaka oskarżonego o
znieważenie panów mundurowych. I poszedł jeszcze dalej, stwierdzając że nawet w filmie „Psy” padały podobne określenia i nikt nie czuł się obrażony. To samo dotyczy słowa „krawężnik” i „glina”. Sędzia Wojciech Bąk (mój idol od dzisiaj) zauważył że przecież policjanci nie pracują w balecie i nie powinni się obrażać, gdy ktoś w ich towarzystwie, używa mocnych słów. Orzeczenie jest świeże i na razie ustne. Ale jak będziemy mieć pisemne uzasadnienie wyroku to ja obiecuję przetestować jego siłę. Mam okazję co tydzień meldować się na posterunku policji jako obywatel objęty dozorem. Jest tam jeden pies który próbuje na mnie warczeć. A ja teraz uzbrojony w ksero orzeczenia sądowego, powiem głośno że sobie nie życzę. To jest pies warczący. Mam też kandydata z wydziału gospodarczego policji we Wrocławiu. Ten to dopiero prawdziwa „pała”. Jak mnie przesłuchiwał, to odkrył w trakcie czynności że jest coś takiego jak zerowa stawka VAT. Policjant z wydziału gospodarczego !!! Pała niedouczona. Jest jeszcze jedna funkcjonariuszka o której nie mam dobrego zdania ale żadne z tych określeń do niej nie pasuje. Pała jest rodzaju męskiego, no ewentualnie, można by zastosować żeński odpowiednik słowa „pies”. Poza tymi trzema nie mam żadnych złych wspomnień z „psiarni”. Wprost przeciwnie. Widząc policjanta, myślę „pies” ale prawie nigdy „kundel”.
Podobne posty:
- Człowiek mielony. W poniedziałek, 11 października w...
- lanie wody w sądzie Temat na czasie trafiłem bo...
- Bez łaski Prezydenta !!! Wyrok prawomocny ! – taki...
Październik 08 2010
Człowiek mielony.
W poniedziałek, 11 października w Sądzie Rejonowym we Wrocławiu na ul. Podwale 30 może być niezła zadyma. O godzinie 13.00 w sali 241 odbędzie się posiedzenie rozpoznające
zażalenie Tuczapskiego ( ten od SKOKU ). Chodzi o śledztwo prowadzone przez opisywanego już wcześniej prokuratora Mielczarka. A właściwie o styl w jakim było prowadzone. Pan prokurator został odwołany z uwagi na wielość naruszeń praw podejrzanego i praw człowieka. Ponoć już wcześniej ambitny i nadgorliwy urzędnik był karany dyscyplinarnie za bezprawne przetrzymywanie dwóch osób w areszcie. Dlaczego to nie przekreśliło jego kariery ? To pytanie do zwierzchników. Może teraz podejmą tę jedynie słuszną decyzję. Wiele będzie zależeć od tego czy sędzia otworzy Tomkowi drogę do złożenia subsydiarnego aktu oskarżenia przeciwko prokuratorowi Mielczarkowi. Chcę być na tej sali, żeby zobaczyć i usłyszeć decyzję niezawisłego sądu. Chcę zobaczyć Tomka w akcji bo mnie też to czeka. I zdam relację . Ale jeżeli ktoś sam chce popatrzeć jak mielą tryby sprawiedliwości, to zapraszam w poniedziałek do sali 241.
Podobne posty:
- Dzisiaj jestem adwokatem. Dzisiaj o 12.00 w Sądzie...
- Przejechany adwokat Okrutny żarcik pojawił się w...
- Mój i Twój rachunek sumienia Parafrazując Hitchcocka – pierwszy wpis...
Lipiec 23 2010
Wojny podjazdowe.
Byłem pierwszy ! Bo już drugiego lipca zrobiłem wpis, w którym zacytowałem fragment doniesienia Tomasza Tuczapskiego : „zastosowany areszt wydobywczy wobec mojej osoby miał na celu dostarczenie materiałów- tzn. pomówienie Mec. Marcina Dubienickiego i Roberta Draby z otoczenia tragicznie zmarłego Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.” A
dzisiaj wszystkie media donoszą że ABW wkroczyło do kancelarii męża Marty Kaczyńskiej. Polecenie wydała wrocławska prokuratura. Pochylmy się teraz nad słowem „wkroczyło”. Jest to oczywisty eufemizm. Służby nie wkraczają a wchodzą jak do siebie, jest na to odpowiedni paragraf, i dokonują szeregu czynności takich jak przeszukanie, zabezpieczenie i zabranie dokumentów, komputerów, telefonów, dysków pamięci itd. Tyle tylko że: z kancelarii adwokackiej żadnych dokumentów zabrać nie mogli !!! Bo na to też jest kilka paragrafów. Materiały o klientach są objęte tajemnicą adwokacką. Adwokat może dobrowolnie, jeśli zechce, przekazać kwity. Tak też zrobił Dubieniecki, zięć Prezydenta Kaczyńskiego. Dobrowolnie przekazał kilka sztuk dokumentów. Mógł to zrobić na pisemną prośbę. To po co było „wkraczać” ? Ano żeby medialnie i głośno było. I żeby pokazać, że kto ma służby, ten nie zawaha się ich użyć . Skąd ja to znam ? Wojna trwa.
Art. 178. Nie wolno przesłuchiwać jako świadków:
1) obrońcy lub adwokata działającego na podstawie art. 245 § 1, co do faktów, o których dowiedział się udzielając porady prawnej lub prowadząc sprawę,
Art. 225. § 3. Jeżeli obrońca lub inna osoba, od której żąda się wydania rzeczy lub u której
Podobne posty:
- Wojny Klonów Skoro można porównać ceny wybranego...
- Wbrew sobie. Z niechęcią robię ten wpis....
- Wiem dlaczego przegrał ! Wszystko przez ten sms rozsyłany...
Maj 21 2010
Przejechany adwokat
Okrutny żarcik pojawił się w komentarzach do wczorajszego wpisu: Jaka jest różnica między przejechanym psem a przejechanym adwokatem ? Przed przejechanym psem zawsze są wyraźne ślady hamowania !!! Nie oburzaj się Przenajświętsza Palestro, zasłużyliście sobie na takie komentarze. I nie chodzi mi wcale o wysokie stawki za usługi prawne, nie wystawianie rachunków, nieterminowość czy brak konkretnych odpowiedzi na proste pytania. To można wybaczyć.( Ja zresztą miałem wielkie szczęście trafić na mecenasów-zawodowców. I tych polecam z czystym sumieniem) Ale dlaczego tolerujecie we własnych szeregach kompletnych baranów. Bo jak inaczej nazwać adwokata który pyta swojego klienta-aresztanta czy my w aresztach rzeczywiście spędzamy cały czas na podwórku spacerowym. Tak ! Mecenasie -baranie, łazimy cały dzień, jak to widziałeś na amerykańskich filmach. Spacerniak ma powierzchnię czterech stadionów jak w kalifornijskim więzieniu. Wschodni korner okupuje Gang Murzynów, przy północnym murze rozłożyli się Meksykanie ale najgorsi są Azjaci. Bo jedzą koty i psy i wszystko co nie zdąży im uciec. Oczywiście kto chce to gra w piłkę albo buduje masę na atlasie. Intelektualiści grają w szachy a jak wzrasta ciśnienie baryczne to gangi zaczynają się tłuc. Filmik instruktażowy zamieszczam. To wszystko w centrum Wrocławia przy ul. Świebodzkiej 1. Żeby się tam dostać trzeba nabrać rozpędu i przywalić z barana w mur aresztu. Tak jak Harry Potter na peronie 3/4. Pan mecenas już chyba próbował. Ale pociąg do Hogwartu nie nadjechał.
Jak się czuje facet który powierzył swoje życie takiemu fantaście ? Czy może mieć pewność że
Podobne posty:
- Do Ludzi Wolnych W konfrontacji...
- lanie wody w sądzie Temat na czasie trafiłem bo...
- Szef CBA Mariusz Kamiński miał rację !!! Nazwałem go kłamcą zeznając przed...
Maj 13 2010
Do Ludzi Wolnych
W konfrontacji z naszym wymiarem sprawiedliwości nie wolno być uczciwym. Zdziwiony ? Ja jestem zdziwiony do dzisiaj . Za żadne skarby nie przyznawaj się do winy ( zawsze zdążysz ) bo i tak nic Ci to nie da. Mówią tak: przyznaj się a dostaniesz mniej albo powiedz kto i co zrobił to odpuścimy. Jest gros osób, które wybierają taką drogę. To ich wybór i ich sumienie. Nie na
darmo mówi się” areszt wydobywczy”, coś w tym jest… Ja dałem ponieść się euforii i przyznałem już na początku. Myślałem, że moja otwartą postawę doceni wymiar sprawiedliwości i dzięki temu będę mógł szybko wrócić do domu i zabrać „zawiasy”. Okazało się inaczej. Nałożyło się kilka rzeczy . Żona napyskowała prokuratorowi, prokurator pewnie słowo rzekł sędziemu a ten mi pajdę wlepił. Nie wspomnę o przedłużaniu „sanek”. Zawsze ma się jednak nadzieję, bo bez tego jest ciężko. A że nasza wolność zależy do humoru nadzorców to inna sprawa. Zauważyłem ze do każdego z nas podchodzą jednakowo. Przemawia przeze mnie mnóstwo goryczy jak wracam myślami do tego, co było kilkanaście miesięcy temu. Każdemu może się przydażyć coś co zaprowadzić go może do aresztu. Nie myślcie ze ktoś się tym przejmie poza waszą rodziną i GARSTKĄ!!! Wiem, co piszę– GARSTKĄ przyjaciół. Taki okres to test dla otoczenia. Większa część go nie zdaje. Nie mówimy tu o tej części społeczeństwa, dla których „przygoda z kryminałem” to ryzyko wliczone lub nobilitacja. Każdy ma prawo wyboru oprócz tych którzy siedzą.
Ludzie nawet w prokuraturach i sądach są rożni. Ale ja chyba trafiałem na tych, co zawsze są na NIE.
A o co mam żal do siebie? – ze przestałem walczyć po pierwszej instancji. Byłem już zmęczony tym wszystkim. Myślałem, że skoro przyznałeś się do winy to wszystko zostanie rzetelnie rozpatrzone. Nic bardziej mylnego!!!!! Ty się łudzisz – i bach pajda. Teraz wiem że należy walczyć do końca, nie poddawać się i nawet jeżeli nie przyniesie to żądanego efektu – będziesz miał spokój wewnętrzny. Bo zrobiłeś wszystko co mogłeś, aby pomóc sobie. A spokój w puszce to wieeeelka sprawa.
Pierwszy odruch w kłopotach z prawem to myśl – o Jezu trzeba mi dobrego (czytaj drogiego) adwokata. No cóż…. część z Was może nie zgodzić się ze mną. Przebywając sporo miesięcy w śledczaku miałem okazje obserwować jak to wygląda. Generalnie mecenas to taki facet,
któremu płacimy kasę za to, że mówi nam, że będzie dobrze…”Panie Kucyk staramy się, walczymy, ale posiedzieć trzeba”. Tak to wygląda. Jeżeli mecenas ma jakiś „układ” to „pohandluje” nami. Jeżeli mamy większą kasę to jest szansa ze coś się uda zrobić. Jeżeli nasz mecenas ma innego klienta, który daje więcej to często mecenas poświęci nas – rzuci na pożarcie prokuratorowi i sędziemu a ten drugi zyskuje.. Później słyszymy – no cóż walczyłem, ale niestety……. a zapłacić trzeba !!!
Doskonałym przykładem na wyciąganie pieniędzy od zdesperowanych rodzin siedzących w areszcie / oczywiście bez rachunku/ jest mecenas Gromelski. Znałem dwóch jego klientów. A dlaczego dwóch – bo jeden już nie żyje. Poczciwy facet. Nie twierdzę że to przez mecenasa, ale widziałem co adwokat robi z tym facetem i jego rodziną. Wyciągnął od niego duuuużo kasy w zamian za iluzję wolności. Widziałem jakie błędy robi ów mecenas aby przeciągnąć w czasie sprawę!!!. To ja z Kaziem / świętej pamięci / siedziałem dosłownie po dwakroć J i robiliśmy analizy i zestawy pytań do sądu – czyli robotę za mecenasa.
Drugi przypadek to Karolek – młody chłopak, który wyłapał 7 lat za obronę konieczną. Imć mecenas zamiast bronić go / czytaj pokazać, ze chłopak miał prawo bronić siebie i swój dorobek życia / kazał mu przyznać się i czekać z pokorą na wyrok. Potem już nie było od czego się odwoływać. Przyznał się i siedzieć musi. Oczywiście mecenas przyjął swoją dolę –parę dyszek bez rachunku . A przy okazji –mecenas nie płaci VAT-u i podatku i jest OK. J a Ty nie zapłacisz mandatu i ścigają cię jak najgorszego przestępcę…..?
Jak przyjdzie co do czego i ów mecenas się zajeży to jestem a stanie udowodnić to co napisałem. Jest też mały odsetek mecenasów, którzy z góry mówią , ze nic nie gwarantują i to jest fair bo tak naprawdę to w Polsce mecenas niewiele może. Adwokat swoje, prokurator swoje , a sąd najczęściej swoje i to już jest nie do negocjacji.
Jest jednak mecenas, którego cenię bo jest fair – Robert Ryszkun Werner. Jego mogę a wręcz polecam!!!! Jest jednym z nielicznych adwokatów, którego nie trzeba pilnować wszystko robi na czas, jest słowny, kasę bierze za to co zrobił a nie za to co obiecywał że zrobi. A że nie udało się uzyskać w moim przypadku tego co chcieliśmy – no cóż Sąd panem naszego przyszłego bytu jest…..
Ale taki mądry to ja jestem teraz, gdy zostało mi rok i 6m-cy do wolności J
Teraz nie brałbym mecenasa – KODEKS KARNY z komentarzem i uczymy się… robimy notatki –ewentualnie brać mecenasa z urzędu i cisnąc go- efekt końcowy taki sam albo i lepszy , a przynajmniej dziura w budżecie będzie mniejsza.
Ja do ostatniej sprawy wziąłem innego mecenasa – z polecenia - żeby spokojnie spała moja Matka. Po fakcie przyznała mi racje, ze to nic nie dało bo mecenasa trzeba było pilnować. Wiec lepiej nie brać adwokata za kasę – tylko bronić się samemu i połowę zaoszczędzonych pieniędzy przeznaczyć na szczytny cel –np. wpłacić kasę na konto jakiegoś domu dziecka lub
na schronisko dla zwierząt. Wtedy mogą być same korzyści bo zabijamy wolny-niewolny czas , gimnastykujemy umysł ucząc się prawa, pomagamy potrzebującym i mamy na wypiskę. Sam się przekonałem o tym boleśnie. I o siedzeniu i o mecenasach. Trafił mi się raz z polecenia przyjaciółki mojej byłej żony. Taki „amerykański” Mr Puławski. Był „piękny” taki „amerykańsko” elokwentny – super orator….. lepszy od naszego byłego prezydenta Olka, mam nadzieję, że Pan Kwaśniewski wybaczy mi tę poufałość, ale w końcu ojcem naszego narodu był – no tak ? Wracając do Pana Puławskiego – żona była zauroczona i mówiła : ten na pewno coś pożytecznego zrobi. Załatwi twoje wyjście na zmianę sankcji. Wiesz ? W sobotę pojechał załatwiać…… Pewnie pojechał załatwiać, ale do tej niuni która go poleciła żeby jej podziękować za dobrego płatnika – bo przyjął parę dyszek. Ale do dzisiaj nie rozliczył się ze mną z tego co wtedy zrobił. Ja do dzisiaj nie wiem czy ta pseudo przyjaciółka, pożal się Boże aktoreczka – lafirynda wstydu nie miała, że nas wystawiła ? Szkoda że z biegiem czasu mojej byłej Aśce oczka się nie otworzyły.
Jak się ogarnę to z mecenasem pogadam za co kasę wziął .W sumie jako „grzyb” musiał zaimponować czymś filigranowej aktoreczce, ale dlaczego ja za to musiałem i nadal muszę płacić? No jak to? BOM OSIOŁ !!!!!!
Jedna dobra rada unikajcie puchy. Teraz ja bym śmigał dobrą furą na podryw a tym czasem śmigam po prostej z garami i raz dziennie na spacer.
Następnym razem coś o samym więzieniu .
KUCYK
Brak powiązanych postów




























