Wysoka Komisjo…

Zgodnie z przewidywaniami. Pytali. Jedni słuchali, drudzy ziewali. Doszło do małego ekscesu bo pani poseł Wróbel, wzburzona odebraniem głosu, zabrała torebkę i opuściła posiedzenie Komisji. Szkoda, bo to tak jak wygranie meczu walkowerem. Nie tego chciałem. Poseł Mularczyk nie zdążył na główną turę pytań i ominęła mnie lekcja fechtunku. Żałuję bo to niebezpieczny przeciwnik i każde starcie z nim jest doskonałą lekcją. Pozostali posłowie dopytali o kilka szczegółów z poprzedniego przesłuchania i mam wrażenie że sprawdzali czy jestem w stanie powtórzyć to samo. Zdałem egzamin. Na koniec przewodniczący Czuma, nawiązując do jednego wątku,  przestrzegł mnie przed wiarą w prawdomówność policyjnych kapusiów. W tej kwestii jesteśmy zgodni. Wysoka Komisjo czekam na wyrok. Sprawiedliwy, wbrew powszechnym opiniom na temat sprawiedliwości.

Podobne posty:

  1. Piękna czy Bestia. Pani poseł Wróbel była uroczą,...
  2. Dzisiaj jestem adwokatem. Dzisiaj o 12.00 w Sądzie...
  3. Rybogłowie. Komisja Śledcza ds. nacisków wznowiła...

Jutro walka.

Jutro o 9.30 stanę przed Sejmową Komisją Śledczą ds Nacisków. Stanę, potem pozwolą mi usiąść i zacznie się jazda bez trzymanki. Z ostrożności procesowej, powinienem odmówić odpowiedzi na 90 procent pytań. Bo jedno nieopatrzne słowo może mnie posłać na salę sądową w charakterze oskarżonego. Mam przecież wiedzę, którą sądy opatrzyły klauzulą – TAJNE. Za zdradzanie tajemnic państwowych grozi kryminał. Ale moje milczenie zostanie zinterpretowane jako chęć ukrycia niewygodnych faktów i pomoże pewnej formacji politycznej zamieść pod dywan przypadki łamania prawa i wykorzystywanie służb do niszczenia przeciwników politycznych. Koalicjantów zresztą też. Nie wiem co robić w tej sytuacji. Rozum podpowiada wstrzemięźliwość. Serce rwie się do boju o prawo i sprawiedliwość. Z małej litery te dwa zdewaluowane słowa, bo nie o partię tu idzie. Mam więc dylemat. I kilkanaście godzin do namysłu. Ok. Żartuję. Nie mam żadnych wątpliwości. Z tym rozumem to taka nieudana figura retoryczna a serca przecież nie mam. Nie mam też normalnego życia. Nie mogę podjąć pracy. Nie mogę opuszczać od trzech lat kraju.  Ludzie związani ze mną też. Moje życie prywatne nie istnieje. A straszak aresztowy już nie działa. Spędziłem w celi dwa lata bez wyroku. Brata zamknęli na sześć miesięcy bo nosimy to samo nazwisko ! Co jeszcze można mi zabrać ? Mam za to dostęp do mediów i chcę na swoim przykładzie opowiedzieć o ludziach, których dotknął bezmiar sprawiedliwości. Nie mylić z wymiarem. Ale żeby tak bez patosu i napięcia to postaram się o ciekawe widowisko w środę. Macie przecież dość własnych problemów. A mały show lepiej się ogląda i więcej można zapamiętać, kiedy forma lekka. Wczoraj pisałem o starciu Salety z Najmanem. Mój przeciwnik będzie na Komisji siedział za stołem,jako pierwszy z lewej. Nawet nie próbuję przed starciem, mierzyć się z nim wzrokiem, bo wiem że przegram. Spójrzcie sami. (znalazłem w www.pitbul.pl)Jego ulubiony styl walki to duszenie w parterze. Ale ciosy też potrafi wyprowadzać. Ma wsparcie dobrej ekipy. Czy się boję ? Tak boję się żeby mnie nie poniosło.

Podobne posty:

  1. Rybogłowie. Komisja Śledcza ds. nacisków wznowiła...
  2. Szef CBA Mariusz Kamiński miał rację !!! Nazwałem go kłamcą zeznając przed...
  3. Piękna czy Bestia. Pani poseł Wróbel była uroczą,...

Piękna czy Bestia.

Pani poseł Wróbel była uroczą, ciepłą niewiastą. A poseł Mularczyk mądrym i życzliwym zawodowcem, który ponad interes partii przedkładał dobro przesłuchiwanego świadka. PIS oboje ukochali. To nie ich wina… Tak mogłaby się zaczynać jedna z legend, opowiadanych do snu, nienarodzonym jeszcze obywatelom IV RP-bis. Albo krwawa opowiastka, co na początku wycisza a na końcu poraża puentą. Ale przecież w każdej bajce jest trochę prawdy. I ja tej prawdy dzisiaj doświadczyłem. Już na początku przesłuchania złożyłem wniosek o zmianę terminu, ze względu na pełnomocników, którzy nie mogli dotrzeć na przesłuchanie. Spodziewając się burkliwej odmowy, przygotowałem na wszelki przypadek słowo wstępne ( ostre nieco ) i materiały źródłowe do wykorzystania przy pytaniach . A tymczasem. Przewodniczący Czuma jak Król Artur, uśmiechał się dobrotliwie, rad u mędrców zasięgał a nawet jak karcił to tak żeby łez nie wywołać. Posłanka Wróbel, wczoraj Bestia dzisiaj Piękna, słodkim głosem zakwiliła nad moją biedą . Poseł Mularczyk zaś, jak Kot w Butach. Dzielny druh, gotów swą szpadę skrzyżować z każdym, kto na mą cześć nastanie. Pozostali posłowie pozostali sobą. Od pierwszego przesłuchania w Sejmie, widzę ich jako trzech muszkieterów z pierwszych stron powieści Dumasa. Jeszcze nie przyjaciele D’Artagniana, ale już widać że flakonik wódki, pardon beczułkę wina, razem by osuszyli. Ludzie, co się stało z tą komisją ?! Skąd te zmiany ? Czyżby uchylony wyrok tak mnie uszlachetnił ? Do nazwiska prostaczego -ski ktoś dokleił ? Czy może to porażające uzasadnienie wyroku apelacyjnego, przeczytane już przez szanowną komisję. A ja cholera mówiłem, że tak będzie. To nie wierzyli. Nie wszyscy przynajmniej. Spodziewam się teraz, że ta wiara przełożona zostanie na pozostałe kwestie i wątki. Że moje zeznania o straszeniu bronią, o zmuszaniu do utopienia Leppera, nakłanianiu do fałszywych zeznań, też staną się wiarygodne. Że może już żyjemy w państwie prawa. Że może… prrrrrr, stop. Bajki i legendy miewają różne zakończenia. Nie zawsze takie że „żyli długo i szczęśliwie”. Pamiętacie opowiadanie Andersena o „Czerwonych trzewiczkach”, smutny koniec „Dzielnego ołowianego żołnierzyka”, a jak skończyła „Dziewczynka z zapałkami” ?  A baśnie braci Grimm ? Poczekamy do następnego rozdziału. Czytajmy tę sejmowo-śledczą bajkę z nadzieją na dobre zakończenie. Ale bez zaprzyjaźniania się z jej bohaterami. Bo co jeśli w Pięknej górę weźmie Bestia. Kot szpadą kolnie i Butem poprawi. Król Artur zechce Sinobrodym zostać . Muszkieterowie … nieeeee, to chyba pewne.

Podobne posty:

  1. Rybogłowie. Komisja Śledcza ds. nacisków wznowiła...
  2. Apelacja i IV RP Wczoraj, pierwsza w moim życiu...
  3. Jakoś się ułoży ? Święci po ziemi nie chodzą....

Rybogłowie.

Komisja Śledcza ds. nacisków wznowiła swoje prace. W czwartek o godzinie 10.00 będę przesłuchiwany na okoliczność tzw. Afery gruntowej. Na poprzedniej sesji było trochę śmiesznie, trochę strasznie. Latały żarty i dowcipki ale mroziły też wspomnienia i obrazy z 2007 roku. Dużo ciekawych, mądrych pytań i trochę szarpania, żeby pokazać aferzystę z otoczenia Leppera.  Pani poseł Wróbel, lansowała w mediach tezę jak mało wiarygodny jest świadek Ryba. Podnosząc zaciekle fakt nieprawomocnego wyroku. Dzisiaj tego argumentu już nie ma, wszak sąd apelacyjny wyrok uchylił. Ale nie wierzę że to wyczerpie chęć osłabiania mojej wiarygodności. Uderzam przecież w żywe symbole IV RP : CBA, Kamińskiego i  PIS. Trzeba zrozumieć że u posłów PIS-u działa instynkt, nomen omen, samoobrony. Gdyby tak się dało połączyć tę zaciekłość z wiedzą którą mam głowie… ?  Kilka kwestii poruszę  w tzw. swobodnej wypowiedzi. Dlatego przepraszam za oszczędny wpis ale muszę się dobrze przygotować. Za dwa dni stanę ( i zasiądę ) przed Szanowną Komisyją żeby mówić prawdę, całą prawdę i tylko prawdę…

Podobne posty:

  1. WYROK UCHYLONY !!! NIEKARANY. O godzinie 15.00 Sąd...
  2. Apelacja i IV RP Wczoraj, pierwsza w moim życiu...
  3. Czas Szeryfów i przestrzelonych d…p Wybory prezydenckie zdominowały media. Zaczęła...

Szef CBA Mariusz Kamiński miał rację !!!

Nazwałem go kłamcą zeznając przed Komisją Śledczą i teraz muszę odszczekać jak ryba. Otóż Szef CBA tworząc moją charakterystykę albo profil, jak kto woli, powiedział min. : Piotr Ryba „organizator tajemniczej wyprawy  Andrzeja Leppera do Konga (…) osoba niezwykłego zaufania (…) bardzo blisko zaprzyjaźniony z samym Lepperem i wykonujący zadania specjalne„. Obśmiałem te rewelacje pytając jaki ze mnie James Bond ale teraz wszystko zaczyna mi się układać. A to za sprawą newsa, który obiegł media, że Sean Connery jest podejrzany w sprawie o pranie brudnych pieniędzy w biznesie budowlanym. Jest to fragment wielkiej afery korupcyjnej. A operacja została opatrzona kryptonimem „Goldfinger”. I teraz wszystko jest jasne bo i afera korupcyjna  i o działki budowlane ( czyli odrolnione ) chodzi i ja też mam zarzut prania brudnych pieniędzy .  Ale najważniejsze jest to że wykonując te „zadania specjalne” dla Leppera, musiałem pracować dla rządu ! Bo przecież był on wtedy urzędującym vice-premierem.   Byłem więc agentem Najjaśniejszej Rzeczpospolitej w służbie Jego Kosynierskiej Mości, nawet jeżeli  o tym nie wiedziałem !!! A cała afera to tylko gra konkurencyjnych wywiadów.  Szkoda że nie mogę ujawnić naszych gruntowych kryptonimów. Siermiężne troszkę, nie to co złoty paluch.

A teraz poważnie. W jakim areszcie śledczym przebywa Sean Connery ? Kwoty musiały przecież

Podobne posty:

  1. Mój i Twój rachunek sumienia Parafrazując Hitchcocka – pierwszy wpis...
Polish flagPortuguese flagEnglish flagGerman flagFrench flagSpanish flagJapanese flagRussian flagGreek flagDutch flagBulgarian flagCzech flagCroatian flagDanish flagFinnish flagSwedish flagNorwegian flagSlovak flagSlovenian flagUkrainian flagEstonian flagTurkish flagHungarian flagIrish flag                        
płytki podłogowe