Po powrocie.

Słowo na niedzielę. Czasem nie wiesz kogo spotkasz w areszcie. Ja trafiłem na syna koleżanki z którą pracowałem w poważnej firmie. Młodziak, za bzdurę odebrał „szkolenie „  na śledczaku i czort wie jak to wpłynie na jego życie. Życie matki też się zmieniło.

Syn wrócił z aresztu

Syn wrócił z aresztu, stracił rok szkolny – ten, którego nie skończył, i ten, którego nie zaczął. Na drugi dzień po Dniu Dziecka, który spędziliśmy w rodzinnym gronie, zajadając pizzę na Wyspie, bawiliśmy się i śmiali w słońcu – przyszli funkcjonariusze z nakazem aresztowania. Chcieli chłopaka wywlec z łóżka w bieliźnie i bez butów – jakieś średniowieczne widowisko, czy co? Syn stracił dwa lata roku szkolnego – z tego wynika.

Kąpie się, jak się kąpał przed trafieniem tam… Jednak nie. Tam mógł raz w tygodniu iść do łaźni. W domu co rano wyparza się w  gorącej wodzie, jak zawsze. Ale pytam, co z tymi ręcznikami. Dlaczego używa trzech, każdy do innej części ciała – po czym to ląduje w koszu z rzeczami do prania. No, kurczę, siedział, wrócił i codziennie po trzy ręczniki do prania….

O co chodzi? Pytam: – Ile ręczników miałeś w areszcie? Jak często wam je zmieniano? Czy było jakieś w ogóle pranie ręczników?

Prał sobie sam. Miał jakieś z przydziału. Gospodarował nimi, nie wycierał twarzy żadnym innym, tylko czystym. – Mamo, bo to jest brudne – powiedział, pokazując gestem resztę swego ciała. Odpowiadam: – Jak może być brudne, skoro umyte, czyste? Czym się różni czysta noga, czyste wszystko od twojej twarzy? To jest twoje ciało, o które dbasz. Nie ma nieczystych miejsc, brudnych, skoro pielęgnujesz swoje całe ciało, dbasz o higienę. – Mamo, ty tego nie rozumiesz… Są typy, które wycierają sobie tyłek, a potem twarz – czy dosłownie, czy w

Podobne posty:

  1. Prof. Staniszkis grypsuje !!! Anachronicznym frajerem nazwała Janusza Palikota,...
  2. Pały i Psy. Policjant może być „pałą” i...
  3. Prasowane słoikiem… Koszula wyprasowana, buty wyczyszczone, krawat...

Tatuażu czar…

O tym jak zrobić w warunkach aresztowo-więziennych maszynkę do tatuażu, napiszę innym razem. Pomysłowość ludzka nie ma granic. Dzisiaj kilka słów o poziomie  artystycznym tych obrazków. DRAMAT ! Jeżeli, nie daj Bóg, traficie do puchy, to nie dajcie się namówić na dziary. Ryzykujecie zdrowiem (żółtaczka), kwitem karnym (system zabrania zmiany znaków szczególnych) i trwałym paskudztwem na całe życie (likwidowanie jest bolesne i drogie). Osiągnięcie efektu zbliżonego choćby do tego co oferują profesjonalne studia tatuażu, jest niemożliwe. No chyba że trafisz na zawodowca, któremu udało się przemycić do celi  cały swój ekwipunek. Więzienna dziara to nie piękny obrazek. To komunikat dla współosadzonych, strażników, rodziny i całego świata. Informacja kim jesteś, jaki masz pomysł na życie i co ci w sercu gra. Może się  zdarzyć że będzie to taki przekaz jak na załączonym obrazku.

Podobne posty:

  1. Zmowy bandyckie. Orange jest przestępcą. Pomarańczowy operator...
  2. Człowiek mielony. W poniedziałek, 11 października w...
  3. Prasowane słoikiem… Koszula wyprasowana, buty wyczyszczone, krawat...

Zmowy bandyckie.

Orange jest przestępcą. Pomarańczowy operator komórkowy oszukał Was na niezłą kasę. Was, bo ja w grudniu 2007 roku, świętowałem w areszcie upadek IV RP i Mefisto Kaczyńskiego. Was zaś kuszono ofertą specjalną. A w niej obietnicą że oferta promocyjna – Wybrane 3 numery, promowana w ramach prowadzonej kampanii, obowiązuje na takich samych zasadach przez cały rok. Tymczasem nie obowiązywała właśnie w czasie świąt: 24, 25, 26 i 31 grudnia oraz w Nowy Rok. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji uznał że działanie PTK Centertel, która w kampanii pt. „Bliskość tworzy święta” reklamowała promocyjne usługi w czasie świąt, nawiązując do ich tematyki i symboliki, a jednocześnie uniemożliwiała korzystanie z niej w tym okresie, stanowi nieuczciwą praktykę rynkową. Sąd pierwszej instancji ukarał operatora karą finansową, a przedwczoraj sąd apelacyjny decyzję podtrzymał. Świąteczne kłamstewko będzie kosztować 400 tysięcy złotych. Do tego zapewne, wszyscy prawi i sprawiedliwi klienci Orange zerwą umowy z kryminalnie podejrzaną firmą. A szykuje się jeszcze większa afera. Urząd ponoć wykrył zmowę rynkową firmy Akro Nobel z sieciami Castorama, OBI, Praktiker i Leroy Merlin. Akzo Nobel to międzynarodowa firma produkująca farby, produkty farmaceutyczne i artykuły chemiczne. Na polskim rynku działa pod markami: Dulux, Nobiles, SadolinHammerite. W latach 2000-2006 prawo łamały w ten sam sposób takie marki jak: Jedynka, Beckers, Tikkurila czy Polifarb Dębica.  Nielegalne porozumienie było korzystne jedynie dla marketów w nim uczestniczących, unikały one bowiem wojen cenowych oraz mogły liczyć na większą marżę niż w warunkach efektywnej konkurencji. A my płaciliśmy jak za mokre żyto. I co ma zrobić uczciwy człowiek, taki co to zawsze zgodnie z prawem ? Drapać tę farbę ze ściany ? Ano drapać jak nie chce być członkiem zorganizowanej grupy przestępczej.

Podobne posty:

  1. Człowiek mielony. W poniedziałek, 11 października w...
  2. Pały i Psy. Policjant może być „pałą” i...
  3. Przejechany adwokat Okrutny żarcik  pojawił się w...

Pały i Psy.

Policjant może być „pałą” i „psem”. Powiedz mu to prosto w twarz, a jak się oburzy to zacytuj wyrok sądu. W Kamiennej Górze sędzia uniewinnił chłopaka oskarżonego o znieważenie panów mundurowych. I poszedł jeszcze dalej, stwierdzając że nawet w filmie „Psy” padały podobne określenia i nikt nie czuł się obrażony. To samo dotyczy słowa „krawężnik” i „glina”. Sędzia Wojciech Bąk (mój idol od dzisiaj) zauważył że przecież policjanci nie pracują w balecie i nie powinni się obrażać, gdy ktoś w ich towarzystwie, używa mocnych słów. Orzeczenie jest świeże i na razie ustne. Ale jak będziemy mieć pisemne uzasadnienie wyroku to ja obiecuję przetestować jego siłę. Mam okazję co tydzień meldować się na posterunku policji jako obywatel objęty dozorem. Jest tam jeden pies który  próbuje na mnie warczeć. A ja teraz uzbrojony w ksero orzeczenia sądowego, powiem głośno że sobie nie życzę. To jest pies warczący. Mam też kandydata z wydziału gospodarczego policji we Wrocławiu. Ten to dopiero prawdziwa „pała”. Jak mnie przesłuchiwał, to odkrył w trakcie czynności że jest coś takiego jak zerowa stawka VAT. Policjant z wydziału gospodarczego !!! Pała niedouczona. Jest jeszcze jedna funkcjonariuszka o której nie mam dobrego zdania ale żadne z tych określeń do niej nie pasuje. Pała jest rodzaju męskiego, no ewentualnie, można by zastosować żeński odpowiednik słowa „pies”.  Poza tymi trzema nie mam żadnych złych wspomnień z „psiarni”. Wprost przeciwnie. Widząc policjanta, myślę „pies” ale prawie nigdy „kundel”.

Podobne posty:

  1. Człowiek mielony. W poniedziałek, 11 października w...
  2. lanie wody w sądzie Temat na czasie trafiłem bo...
  3. Bez łaski Prezydenta !!! Wyrok prawomocny ! – taki...

Człowiek mielony.

W poniedziałek, 11 października w Sądzie Rejonowym we Wrocławiu na ul. Podwale 30 może być niezła zadyma. O godzinie 13.00 w sali 241 odbędzie się posiedzenie rozpoznające zażalenie Tuczapskiego ( ten od SKOKU ). Chodzi o śledztwo prowadzone przez opisywanego już wcześniej prokuratora Mielczarka. A właściwie o styl w jakim było prowadzone. Pan prokurator został odwołany z uwagi na wielość naruszeń praw podejrzanego i praw człowieka. Ponoć już wcześniej ambitny i nadgorliwy urzędnik był karany dyscyplinarnie za bezprawne przetrzymywanie dwóch osób w areszcie. Dlaczego to nie przekreśliło jego kariery ? To pytanie do zwierzchników. Może teraz podejmą tę jedynie słuszną decyzję. Wiele będzie zależeć od tego czy sędzia otworzy Tomkowi drogę do złożenia subsydiarnego aktu oskarżenia przeciwko prokuratorowi Mielczarkowi. Chcę być na tej sali, żeby zobaczyć i usłyszeć decyzję niezawisłego sądu. Chcę zobaczyć Tomka w akcji bo mnie też to czeka. I zdam relację . Ale jeżeli ktoś sam chce popatrzeć jak mielą tryby sprawiedliwości, to zapraszam  w poniedziałek do sali 241.

Podobne posty:

  1. Dzisiaj jestem adwokatem. Dzisiaj o 12.00 w Sądzie...
  2. Przejechany adwokat Okrutny żarcik  pojawił się w...
  3. Mój i Twój rachunek sumienia Parafrazując Hitchcocka – pierwszy wpis...

Prasowane słoikiem…

Koszula wyprasowana, buty wyczyszczone, krawat dobrany. Ha, a jak to zrobić kiedy siedzisz w areszcie i masz jutro rozprawę ? Trzeba jakoś wyglądać żeby powagi sądu z posad nie ruszyć. Rodzina też patrzy i dziennikarze, potem widzowie i czytelnicy relację dostaną, że aresztant zaprezentował się po dziadowsku. O wizerunek warto dbać. W miarę szybko przebiega strojenie chłopaków, którzy za szczyt elegancji mają kreszowe spodnie z paskami albo sweterek a’la Kononowicz. Do tego koszulka z równie czytelnym, sportowym emblematem i gotowe. Garniturowcy mają przechlapane. Bo. Garnituru pod celą składować nie wolno, od tego jest magazyn. Trzeba więc zapisać się do składu odzieży zarekwirowanej i pilnować żeby strażnik-gad nie zapomniał doprowadzić. Pobrany gajerek sprawdzamy, czy go aby jaki mól nie nadgryzł. Jeżeli doszło do bezczelnej konsumpcji, to i tak nic nie poradzimy, ale zawsze lepiej wiedzieć czy na tyłku nie ma dziury. Ten kto mądry i załatwił sobie z magazynierem że ancug wisiał na wieszaku, część roboty ma z głowy. A kto pożałował paczuszki fajek, ma teraz problem jak zorganizować żelazko. To był żart, żelazko jest nieosiągalne. Można za to sposobem MacGyvera, wyprasować ciuch przy pomocy dużego słoika, wypełnionego wrzątkiem. Za deskę do prasowania służy koc rozłożony na podłodze. Turlając słoik po naciągniętym materiale, osiągniemy pewien efekt wygładzenia zagnieceń. Z koszulą pójdzie dużo łatwiej. Jeżeli tak jak ja, używasz srebrnych albo złotych spinek do koszuli, to musisz je wcześnie zaawizować i wyciągnąć z depozytu rzeczy wartościowych. Radzę przejść na stal chirurgiczną, mniej biegania. „Odprasowana” koszula i garnitur na wieszak. A jak nie ma słoika albo grzałki, żeby wrzątku uwarzyć, pozostaje stary wojskowy sposób. Spodnie rozkładamy pod materacem i prasujemy całą noc, ciężarem własnego ciała. Krawat na szczęście nie wymaga skomplikowanej rewitalizacji. Pozostają buty. Pasty do butów mieć nie wolno, bo czernidła używają ziomusie do tatuaży. Krem Nivea ? Powiem szczerze, nie wiem. Za każdym razem ( dwukrotnie ) zatrzymywano mnie, wyposażonego w pudełeczko pasty i zestaw szczotek. I z trudem ale skutecznie przemycałem pakunek na celę. Niejeden potem z namaszczeniem namaszczał wizytowe obuwie. Czas potrzebny na stiuningowanie się przed opuszczeniem celi, pozwalał zapomnieć o stresie chwilowej wolności. Dzisiaj przygotowanie zajęło mi 15 minut, razem z konsultacją, jaki krawat wybrać. A stres mniejszy bom wolny. I ta budująca świadomość że spotykam się przecież z reprezentantami narodu, którym na sercach leży poznanie prawdy. Całej prawdy i tylko prawdy …

Podobne posty:

  1. Jakoś się ułoży ? Święci po ziemi nie chodzą....
  2. Prezydent za cztery zety. 30 618 066 – dokładnie tylu...
  3. Nowa szata wymiaru sprawiedliwości. Tak, jest gorąco ! Ale...

Do(wy)rwać chwasty

Pobito Konrada Imielę, znanego wrocławskiego aktora , dyrektora Teatru Muzycznego Capitol. Banda sukinsynów, atakujących w  stadzie, wyskoczyła z bramy i zmasakrowała Imielę i towarzyszącego mu kolegę. Skradziono portfele, klucze, zegarki i telefony komórkowe. Takie straty można przeboleć ale okaleczanie twarzy facetowi, który żyje z pokazywania się na scenie to wyjątkowe draństwo. Siedziałem w areszcie z różnymi ludźmi i bydlakami. Był i taki co potrafił strzelić  w twarz  studenta, za 4 złote. Ale z otwartej ręki. Chciał pieniędzy a  nie rujnować zdrowie. Dostał za to trzy lata do odsiadki. I słusznie. Takie chwasty trzeba wyrywać na jakiś czas. Tych którzy oprócz fantów zabrali Konradowi miesiące życia, też trzeba dorwać. I wyrwać z obiegu na kilka lat.

I jeszcze jedno. FAKT podał że Konrad  „wpadł w ręce oprychów z tak zwanego „trójkąta bermudzkiego”. Tak mówi się potocznie o zbiegu kilku ulic we Wrocławiu. Tworzą one właśnie trójkąt. A bermudzki dlatego że w czasach mojego dzieciństwa i młodości, była to okolica w której ludzie przepadali bez wieści, policjanci chadzali rzadko i zawsze parami a w bramach wystawali chętni do bitki młodzieńcy. Wychowałem się w tym miejscu. Mam tu kolegów. I wiem że nikt z „naszych” tego nie zrobił. Bo tu obowiązuje bandycki honor, można kraść ale nie katować. A przynajmniej tak kiedyś było. FAKT dwa zdania później dodaje że miejsce napadu było „pod „trzonolinowcem” na ul. Kościuszki, czyli kilkadziesiąt metrów od siedziby Capitolu.” Może byście chociaż sprawdzili, do cholery, że to już nie jest trójkąt !.

Ziomusie z prawdziwego „trójkąta”. Proszę Was ja aresztant i chłopak z „trójkąta bermudzkiego”. Pomóżcie psom namierzyć te hieny. Ten jeden raz.

Podobne posty:

  1. Przepraszam czy tu biją ? Moim zdaniem w niedzielę wygra…...
  2. Mój i Twój rachunek sumienia Parafrazując Hitchcocka – pierwszy wpis...
  3. Prof. Staniszkis grypsuje !!! Anachronicznym frajerem nazwała Janusza Palikota,...

Mój i Twój rachunek sumienia

Parafrazując Hitchcocka – pierwszy wpis powinien być trzęsieniem ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć. Dla mnie ziemia zatrzęsła się 6 lipca 2007 roku na warszawskim lotnisku. I wystarczy. Moje życie uległo „gruntownej” zmianie, zmienił się rząd i rozpisano wcześniejsze wybory parlamentarne. Ale to już historia. Będę do niej wracał na tym blogu  tylko po to żeby odnosić się do spraw które są wciąż aktualne. Szanując Twój czas nie chcę pisać o sobie dwa razy, dlatego proszę, przerwij na chwilę i wejdź na podstronę O MNIE. Znajdziesz tam kilka informacji, które wyjaśnią dlaczego i po co.

Moim kapitałem są ludzie stamtąd i ich życiorysy. Nie napinam się na dotarcie ze swoją historią do milionów czy poruszenie Polaków losem aresztantów.   Ale jeżeli chociaż jeden zmieni swoje zdanie na temat stosowania szybkich lub wydobywczych aresztów, jeżeli chociaż jeden zobaczy jak tabloidy niszczą ludzi, i wreszcie jeżeli chociaż jeden prokurator poniesie konsekwencje swoich błędnych decyzji – wtedy ten blog będzie moim sukcesem.

I jeszcze jedno. Myślisz teraz pewnie że nie masz nic wspólnego z ludźmi i tematami o których chcę pisać ? Masz poukładane życie i plany na kilka lat do przodu ? Uwierz mi, takich jak Ty w aresztach i więzieniach jest najwięcej. To nie margines siedzi za kratami. Już nie. Ja w swoim krótkim epizodzie aresztowym jadłem z jednej michy z politykiem, właścicielem dużej firmy budowlanej, stolarzem, prezesem klubu brydżowego, producentem rolnym, developerem, sędzią, pośrednikiem handlu nieruchomościami, chirurgiem- kardiologiem, złotnikiem, studentem medycyny, piekarzem, dekarzem, sprzedawcą z monopolowego, robotnikiem budowlanym, operatorem dźwigu, nauczycielem, kierowcą zawodowym, radcą prawnym i wieloma innymi.  Niektórzy wrócili do życia, mieszkają obok Ciebie, mijacie się  w galeriach handlowych. Byli i tacy dla których występek to praca bądź przyjemność-złodzieje, handlarze prochami, oszuści, niebieskie ptaki, dręczyciele i mordercy.  Zakładam że Ty jesteś lepszy od  nich wszystkich bo :

Nigdy nie nie naruszyłeś prawa ani żadnych przepisów, nawet przeciwpożarowych.

Nigdy nie zaksięgowałeś faktury za prywatny obiad (lub paliwo) jako kosztu firmy.

Nigdy nie dałeś łapówki, nie okazałeś „wdzięczności” lekarzowi.

Podobne posty:

  1. Do Ludzi Wolnych W konfrontacji...
Polish flagPortuguese flagEnglish flagGerman flagFrench flagSpanish flagJapanese flagRussian flagGreek flagDutch flagBulgarian flagCzech flagCroatian flagDanish flagFinnish flagSwedish flagNorwegian flagSlovak flagSlovenian flagUkrainian flagEstonian flagTurkish flagHungarian flagIrish flag                        
płytki podłogowe