Lipiec 31 2011
Prądem Polaka !
Rozumiem tych co chcą głosować na PIS albo w ogóle nie pójdą na wybory. Nie chcą legitymować państwa opresyjnego lub policyjno-prokuratorskiego. Oto dowód. Obecny rząd chce
kolejnym służbom dać prawo do obrony przed ( a raczej ataku na) obywatelem, przy pomocy niebezpiecznego sprzętu. Bo chyba nikt kto ogląda telewizję nie ma wątpliwości że paralizator jest niebezpieczny. Kanadyjska Królewska Policja Konna zabiła takim ustrojstwem ponoć awanturującego się Polaka. W latach 2001-2005 w USA i Kanadzie zginęło w ten sposób ponad 150 osób. Oczywiście MSWiA zapewnia że tasery będą wykorzystywane tylko w ostateczności. Tylko kto będzie oceniał tę „ostateczność” ? Facet z paralizatorem czy gość nim potraktowany ? Dwa miliony Polaków ma problemy z krążeniem, dla nich kontakt z nadpobudliwym elektro-kowbojem może zakończyć się tragicznie.
A teraz najlepsze, bo pewnie zastanawiacie się któż to taki otrzyma te dodatkowe uprawnienia. Strażnicy leśni (na Hagrida i jego ferajnę), straż rybacka i łowiecka (na zmutowane rekino-karpie i florydzkie aligatory), Straż Ochrony Kolei (na biedaków podkradających węgiel) oraz inspektorzy transportu drogowego (na podnieconych TIR-owców) ! Razem osiem tysięcy ludzi. Dodajcie do tego 23 formacje, które mają prawo nosić broń. I macie przepis na NIEbezpieczne państwo.
Podobne posty:
- Polowanie z nagonką. Od poniedziałku zacznie się akcja...
- Po co taki żyje ? I chociaż wiem że Kapelan...
- O co chodzi ? Co się dzieje ? Oszalały...
Lipiec 28 2011
Wróg u bram.
Cyberprzestępcy żerują na naszej naiwności, głupocie i ciekawości. Nie bez powodu mawia się że ta ostatnia jest pierwszym stopniem do piekła. W sieci pojawił się nowy trojan czyli program
którego celem jest kradzież bankowych danych uwierzytelniających online użytkowników. Jeśli użytkownik zainfekowanego komputera próbuje przeprowadzić transakcję finansową, trojan przeniesie go na fałszywą stronę, aby ukraść jego hasło i, co grosza, ukraść pieniądze. Trojany te, wykorzystując najnowsze wiadomości, kontrowersyjne tematy lub filmiki wideo ze znanymi osobami, stosują socjotechnikę, aby skłonić użytkowników do kliknięcia na złośliwe linki lub wczytania z sieci szkodliwego oprogramowania. Złośliwe linki są zazwyczaj rozpowszechniane w formie spamowych e-maili lub umieszczane na forach i portalach społecznościowych. Tym razem wabikiem dla naiwnych głupców miał być dostęp do osobistych zdjęć i e-maili brazylijskiej prezydent Dilmy Rouseff oraz do filmiku z dwiema topmodelkami.
Jeden klik i mamy konia w murach Troi. A potem tak jak w pierwowzorze, z wnętrza wysypuje się wroga armia. Tyle że zamiast zarzynać mieszkańców ta operacja kończy się na teleportowaniu naszych oszczędności. A wystarczy trochę powściągnąć ciekawość i nie zaglądać do łóżka modelkom czy pani prezydent. Bo okaże się że ta lustracja nie była warta swojej ceny. Na obronę tych co wpadli w pułapkę może jedynie przemawiać fakt że cyberrrrrrrrabusie łowią też na poważne informacje. Ot choćby taką jak „prawdziwy” film z ostatnich sekund życia Osamy bin Ladena. Jeżeli już dotarły do Was te rewelacje to pomyślcie zanim klikniecie !
Podobne posty:
- Zaobrączkowani. 100 tys. zł płaci państwo...
- Stalking !!! Jeżeli będziesz mi się naprzykrzać,...
- Praca czy skandal ? Staram się żeby ta stronka...
Lipiec 25 2011
Ile za co.
Dowalam papugom bo im się należy. Na szczęście obcym. Dzisiaj swoich chwalę za kawał dobrej roboty. Sprawę Jakuba T. pewnie znacie. Nie do końca jasne okoliczności i różnie
interpretowane dowody, w sprawie o gwałt i pobicie na Wyspach. Ale wyrok słony bo aż dwa dożywocia. Paplaczyk i Wiza (moi obrońcy w aferze gruntowej) walczą o dostosowanie wyroku do warunków polskiego prawodawstwa. I jest pierwszy sukces. Wyroki dożywocia zamieniono na 12 i 10 lat. Tyle że odbywane niezależnie. Obrona chciała, aby sąd potraktował je łącznie, na co zezwolił sąd w Anglii, i aby pozwolił Jakubowi T. na zwolnienie warunkowe zgodne z polskim prawodawstwem, czyli po odbyciu połowy kary, tj. po sześciu latach. Dzisiejsze orzeczenie nie zamyka drogi prawnej i wiem że Bulteriery z Poznania będą walczyć dalej. Nie komentuję pracy sądów angielskich, chociaż mam wrażenie że opinia publiczna wpłynęła znacząco na zaliczanie dowodów oskarżenia. Interesujące jest natomiast, w kontekście wczorajszego wpisu, zagrożenie karne dla Breivika. W Norwegii za zabicie prawie stu osób dostać można maksymalnie 21 lat. W Anglii za gwałt i pobicie, podwójne dożywocie. W Polsce za to samo - 22 lata.
Podobne posty:
- Szukam tego fałszerza ! Szukam dobrego fałszerza, specjalisty od...
- Żółte papiery. Jak mam to rozumieć ?...
- Szlachetki na urzędzie. Czym była Konstytucja 3...
Lipiec 24 2011
Breivik.
Tak jak ruch skrzydeł motyla rodzi ponoć tornado na drugiej półkuli, tak zamach terrorystyczny w Norwegii natchnął naszych publicystów do rozważań o wysokości kar za zabójstwo. Za chwilę
temat podchwycą politycy bo to przecież okazja do spolaryzowania poglądów i wyraźnego określenia się co chcemy MY a czego ONI. Słucham mądrych gadających głów i nie słyszę słowa komentarza w kwestii najważniejszej – Breivik ogłosił przecież rewolucję. Swoje działania nazwał okrutnymi ale koniecznymi. Mam słabość do rewolucjonistów może dlatego wyłapuję ten smaczek. I obrzydzenie do aktów przemocy w których giną dzieci. Podziwiam każdego kto świadom odpowiedzialności wciela ideę w czyn. I potępiam walenie na oślep. Bo to co zrobił ten blondas było waleniem na oślep. Efekciarstwem nastawionym na publiczny rozgłos. Czy tak działa rewolucjonista ? Czytaliśmy chyba inne książki bo choć idea rewolucyjnego porządku świata i zmian dynamicznych, nie jest mi obca to ja stawiam na pierwszym miejscu formę. Na drugim, zdolność adaptacyjną rewolucyjnych idei. One po latach zaświadczą o czystości intencji rewolucjonisty. Breivik zrobił tylko wynik, liczony ilością ofiar. A ta liczba nie zatrzyma świata na dłużej niż na kilka chwil.
Pamiętacie kto był autorem takiej „rewolucji” ?. Facet, pod maską, oczytany, inteligentny, nie wahający się użyć przemocy, odchodzi w momencie, kiedy jego zadanie „zostało spełnione”.
Podobne posty:
- Rytualne gwałty- fakty i mity Jak tam jest ? Pytali...
- Chłosta czy więzienie ? Pięć miesięcy więzienia i trzy...
- Mogli czy zrobili ? Wysoki (nie wzrostem a funkcją)...
Lipiec 21 2011
Żadnych smętów !
O czym pisać w taką pogodę ? Przypomina mi się jak jeszcze nie tak dawno, nie mogłem nawet książki poczytać bo pochmurny lunch-time w celi na Świebodzkiej to jak późny listopadowy wieczór. A
jeszcze w ramach oszczędności światło gasili na kilka godzin i prąd wyłączali. Zimno, ciemno i ponuro. Nie był jak pisać ani czytać. Gadać też się nie chciało. Teleogłupiacza nie odpalisz. Wody nie zagrzejesz na pranie. Kawióry nie styrasz. A jak kimniesz na koju to znów w nocy nie dasz rady zasnąć. I trzeba będzie się bić z myślami. A te nocne mózgowkręty są najgorsze. Specjalizują się w wątpliwościach i podejrzeniach o tym co na wolności, jak, gdzie… Nawet po męczącym dniu, dopadały na chwilkę żeby podręczyć wyjałowiony umysł. Zbyt długa drzemka w dzień była gwarancją kilkugodzinnego wiercenia się na niewygodnych materacach.
Dlatego nie narzekam i nie marudzę że meteopatia czy jakaś inna apatia. Mogę czytać, pisać, grzać wodę, łazić po mieście. Zbierać siły na nocny pojedynek z mózgowkręty. Bo nie pozbyłem się ich po wyjściu na wolność. Są nawet jakoś większe i bardziej agresywne.
Podobne posty:
- Aresztowa Wigilia. Wiesz jak rozśmieszyć pana Boga...
- Nie osądzaj. Nie bądźmy zbyt pochopni, mawiali...
- Przepraszam czy tu biją ? Moim zdaniem w niedzielę wygra…...
Lipiec 16 2011
Ameryyyyyyyko !!!!
Absurd w majestacie prawa. I znów w tej cholernej Ameryce. Zaczynam się cieszyć że jej nie zbudowaliśmy tak jak i Japonii. Rzecz w tym że obrońca oskarżonego może zapoznać się z
materiałem dowodowym co chyba nikogo nie dziwi. Poza polskimi prokuratorami, którzy odmawiają tego prawa adwokatom i robią to także w majestacie prawa. Ale ja nie o tym. Amerykański system prawny musi być konsekwentny i dopuszczać do sytuacji że materiał dowodowy przegląda oskarżony który sam się ustanowił swoim obrońcą. Do tego miejsca wszystko gra. I teraz bomba: Gilbert oskarżony jest m.in. o zgwałcenie co najmniej 17 chłopców, z których najmłodszy miał 10 lat, a także molestowanie dzieci i posiadanie materiałów pornograficznych z udziałem nieletnich. 50-letni były pilot wabił chłopców do swojego domu, obiecując im loty samolotem lub helikopterem. Świadkowie zeznali, że Gilbert dawał chłopcom alkohol, a następnie ich molestował. Policja znalazła w domu Gilberta kasety wideo i DVD z 250 nagraniami z udziałem 40 dzieci. Oskarżony przyznał się do winy. Co to oznacza ? Ano to że Gilbert bedzie mógł raz jeszcze przeżyć dreszcz chorych emocji oglądając swoje obrzydlistwa. Sąd nakazał jedynie, żeby Gilbert podczas oglądania dziecięcej pornografii ustawiał monitor komputera w taki sposób, żeby nie widzieli go inni więźniowie. Ameryyyyyyko obudź się !!!!
Podobne posty:
- FBI ostrzega Św. Mikołaja Nawet wcielając się w Św....
- Zgłupiałem. Bo czytam i nie rozumiem...
- Polowanie z nagonką. Od poniedziałku zacznie się akcja...
Lipiec 14 2011
Ameryka domniemana.
Domniemaniem niewinności wycieram sobie usta chętnie i przy byle okazji. Propagując rzecz jasna to zjawisko jako dobro najwyższe. I światłą myśl podarowaną nam przez przeczulonych na
punkcie swobód osobistych, Amerykanów. I pięknie tak było do czasu aresztowania Straussa-Khana. Bo nagle okazało się że w sferach obyczajowych ten fundament chwieje się. Ameryka w roli punishera linczuje publicznie francuskiego polityka, aresztując go i medialnie skazując bez procesu. I nie ratuje sytuacji fakt że po kilku dniach ta sama Ameryka, podważa wiarygodność głównego świadka oskarżenia. Mleko już się wylało. Cały świat dostał medialny show z człowiekiem w roli przestępcy. Dla tego człowieka może się to okazać trampoliną do najwyższego urzędu we Francji. Ale czy on tego chciał ? Czy chciała tego jego żona i dzieci ? I gdzie to pieprzone domniemanie niewinności ?
Ameryka stała się oskarżycielska i medialnie zaprogramowana na publiczne przedstawienia. Chyba bliżej mi do francuskiego systemu, który zakłada daleko idącą ostrożność w formułowaniu oskarżeń. I nie ekscytuje się tak chorobliwie sferą prywatną. To pewnie zasługa takich postaci jak Markiz de Sade czy Madame de Pompadour. Nasi sojusznicy zza Oceanu odreagowują purytańską kindersztubę, śliniąc się na spektaklach w rodzaju „Clinton i jego cygaro” czy „Oralny gwałt w hotelu Hilton”. Strauss na szczęście wykorzysta swoją pozycję żeby wstrząsnąć tą zakłamaną obyczajowością. I oby wstrząsy dotarły aż do kraju nad Wisłą.
Bo u nas pan Strauss siedziałby już w areszcie. A tam nie ma zmiłuj dla ludzi z etykietką gwałciciela…
Podobne posty:
- Ameryka. Jest już Ameryka u nas....
- Wojny Klonów Skoro można porównać ceny wybranego...
- Ucięty łeb. Historia z życia wzięta a...
Lipiec 11 2011
Uśmiercony tabloid.
Trzeba mieć jaja i klasę żeby zamknąć dochodowy interes, tylko dlatego że wynajęci pracownicy popełnili przestepstwo. Piszę „tylko dlatego” ponieważ wystarczyłoby przecież
zwolnić tych co zawinili i przyjąć do pracy nowych ludzi. Takich co nie idą na łatwiznę. Wystarczyło wykopać i napiętnować publicznie pismaków-szpionów. Za łajdactwo i lenistwo. Za to że bez dziennikarskiego wysiłku chcieli być pierwsi i lepiej poinformowani. A co gorsza, nie ograniczali się do person publicznych. Celem były przecież osoby prywatne, m. in. krewni żołnierzy poległych w Iraku i Afganistanie oraz ofiar głośnych mordów. Premier David Cameron zarządził dwa dochodzenia. Jedno z nich ma zbadać rolę policji, a drugie etykę mediów i zalecić zmiany w systemie regulacji rynku mediów. Wydawca „News of the World” podjął kosztowną decyzje i jeżeli nie jest to zagranie na dochodową reaktywację za kilka miesięcy to ja z szacunkiem ściągam czapkę z głowy. Tym bardziej że mowa o tabloidzie czyli jakby trochę z założenia hienowatym medium. No i może jestem przyzwyczajony do polskich szmatławców, które na taki gest nie stać. Afera podsłuchowa wbrew powszechnemu oburzeniu może przynieść coś dobrego. Rupert Murdoch dobijając swoich ludzi, stworzy podwaliny standardów etycznych w tej branży. Nie spodziewam się wprawdzie, że od jutra nasze rodzime szmatławce zaczną liczyć się z każdym wydrukowanym słowem. Do tego daleka droga. Ale ten precedens będzie przykładem że w imię zasad można zamknąć potężną gazetę ze 168-letnią tradycją. Jak ja kocham tych Aglosasów !
Także za to że Scotland Yard publicznie ogłasza że planuje aresztować 9 dziennikarzy i trzech policjantów. Policmajstrów za to że mieli przyjmować łapówki w łącznej wysokości ok. 120 tys. funtów w zamian za przekazywanie gazecie tajnych wiadomości wykorzystywanych następnie w sensacyjnych doniesieniach prasowych.
Brytowie są cool !!!!
Podobne posty:
- Ziomale z PIS-u. Co ma zrobić Prawy i...
- Kurwpadka Mellera. Niepoprawna jak cholera bo medialna....
- Karp w sądzie. Ryba na stole. Tego tematu...
Lipiec 10 2011
Dzika Afryka ?
Po kilku wyjazdach do Chin, musiałem przewartościować swoje podejście do tzw. „dzikiej Azji”. Synonimem zacofania została Afryka. Na krótko, bo właśnie czytam dlaczego w Zimbabwe nie
wykonuje się wyroków śmierci. Otóż brakuje … kata. Ostatni kat w Zimbabwe przeszedł na emeryturę w 2005 roku i od tego czasu wszystkie egzekucje musiano odłożyć na czas nieokreślony. Rozpisano nabór, ale chętnych brak. A można by się spodziewać że będą kolejki tych co w majestacie prawa zechcą, ścinać wieszać a nawet torturować. Media karmią nas przecież obrazami okrutnej i zdziczałej Afryki. Dzieciaki z kałachami, gwałcone kobiety i prezydenci- kanibale. A tu proszę , wakat na takim stanowisku. Obert Gutu, wiceminister sprawiedliwości mówi, że większość ludzi odrzuca karę śmierci, a zawód kata utożsamia z mordowaniem. On sam opowiada się za jej zniesieniem bo jest ‘nieludzka” i „prymitywna”. Trochę się różnimy z panem ministrem ale bardziej mnie zajmuje taka kwestia.. Co jest powodem że w prostym ludzie nie znalazł się ani jeden sympatyk bądź fanatyk karania za pomocą stryczka. Odpowiedź jest prosta, to zasługa głęboko zakorzenionego przekonania, że kata i jego rodzinę będą nawiedzać złe duchy. Powiecie że to prymitywne ? Może tak, ja wolę myśleć że to wyraz wrażliwości na to co niedotykalne. Za to chyba wszyscy zgodzimy się że w naszym kraju nabór na stanowisko kata państwowego, trwałby krótko. I to jest dla mnie miarą zdziczenia.
Podobne posty:
- Jakoś się ułoży ? Święci po ziemi nie chodzą....
- Życie za życie. Komentarz do incydentu paszportowego musi...
- Za gadanie – KARAĆ ! Należy wprowadzić paragraf do kodeksu...
Lipiec 09 2011
Za sikanie do fontanny !!!
Odpowiedział mi niedorzecznik, a dokładnie dr Natalia Kłaczyńska, Główny specjalista w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich. Że moja prośba o wydanie paszportu na czas ważnej
uroczystości religijnej mogła zostać swobodnie odrzucona przez prokuratora i sąd ( na niejawnym posiedzeniu przypominam) albowiem, jest prawnie dopuszczone ograniczenie uzewnętrznianie wolności religijnej. Powodem zaś jest w moim przypadku uzasadniona konieczność ochrony bezpieczeństwa i porządku publicznego. Nie wyjaśniła mi niestety dr Natalia jak mój wyjazd do Rzymu na uroczystości beatyfikacyjne mógł cokolwiek naruszyć. I kto był właściwie chroniony, obywatele Polski czy słonecznej Italii. Czego się obawiano, że sprofanuję miejsce pochówku ? Albo nasikam do Fontanny di Trevi ? Ok. przyznaję się do dwóch szczeniackich wybryków z czasów wczesnostarczych. Na planie filmu „Quo Vadis”, gdzie brat mój pracował w ekipie artystycznej, zdarzyło mi się dla zbytów, siknąć do zatybrzańskiej fontanny. Było to nocą, w czasie kiedy strażnik miał przerwę w obchodzie. I był potem niezły ubaw kiedy oglądaliśmy wspólnie film, wypatrując tegoż oryginalnego „pisuaru”. Szczeniactwo. Drugi raz, zdarzyło się to już w Rzymie i o zgrozo w Ogrodach Watykańskich. Ale już nie sikanie ! Co to to nie ! Chciałem synowi pokazać że można pociągnąć taki łańcuszek co z fontanny wystawał. Nie wiedziałem że na końcu tego łańcuszka jest zatyczka. I że zatyczka zatykała odpływ na dnie fontanny. Pociągnąłem a reszty już się domyślacie. Ale to już nie dla zbytów a z ciekawości. Ot i wszystkie moje przewinienia.
A wystarczyło żeby włoscy karabinierzy powiedzieli NIE dla RYBY ! I stąd pewnie ta decyzja prokuratora, przyklepanie sądowe i akceptacja pani dr. Wszystko przez to sikanie i spuszczanie wody. Ma pani rację, należy mi się !
Ps. W Brukseli też byłem ale nie nasikałem bo nie chciałem konkurować z tym małym.
Podobne posty:
- Niewyparzony języczek. Jej wymiary są powszechnie znane....
- Ameryka. Jest już Ameryka u nas....
- Wyborczy hazard !!! Jestem hazardzistą. Kocham obstawiać, czekać...
Lipiec 03 2011
Mistrzostwo !
Jak byśmy tak kogoś zabili ? Pyta pan pana w spocie reklamującym polskie kino. Nie, nie chcę się doszukiwać kryminalnych i kryminogennych aspektów. Nie tym razem. Po prostu przyjaciel z Warszawy, Witold podesłał mi ten filmik - http://www.youtube.com/watch?v=6UPaENvAEqY z dopiskiem że go rozbawił. Mnie i kilku znajomych też rozbawił do łez. Czego i Wam życzę na niedzielę. Aha, uwaga bo pada jedno niecenzuralne słowo !
Podobne posty:
- Mucha nie siada. Wybaczcie mi tę prywatę ale...
- Syty jak kot… … zbierałem cały dzień gratulacje....
- Przyjaciołom i wrogom. Przyjaciołom, Znajomym i przypadkowym Czytelnikom...
Lipiec 02 2011
Sam na siebie.
Doniósł i czeka na zarzuty. Tomasz Obara, Wrocławianin prowadzi eksperyment poznawczo-społeczny. W tym celu uprawia marihuanę. Ale nie jak znani mi z aresztu „hodowcy”, po cichu i w
stresie. Pan Tomasz jako rolnik pełną gębą, dumnie prezentuje swoją uprawę i niczego nie ukrywa. A nawet prowokuje, informując o tym fakcie prokuraturę, policję i media. Twierdząc że osoba, która przeprowadza eksperyment naukowy, nie popełnia przestępstwa. To on zasłynął wniesieniem krzaka konopi do sejmu, a marszałkowi sejmu Grzegorzowi Schetynie zaniósł placek z haszyszem. Chce zostać oskarżony o przestępstwo, by sąd rozważył jego eksperyment. Chce też zmian w ustawie o przeciwdziałaniu narkomanii, która jego zdaniem nie ma sensu. Ot, taki lobbysta oddolny. Można by rzec społeczny, znając statystyki. Policja na razie nie reaguje. Prokuratura odpisała „rolnikowi” że to nie żaden eksperyment a zwyczajne przestępstwo. A rzecznik tej szacownej instytucji dopowiedział że reakcja nastąpi. Zapewne wszyscy czekają na moment w którym liście konopi zaczną wydzielać substancje psychoaktywną THC. A wtedy wjazd do chałupy, antyterrorka i spektakularne rozbicie grupy przestępczej czyli Tomasza O. i jego trzynastu krzaków.
Wiecie co mnie kręci ? To jak gość korzystając z kodeksu,ustawy i praw natury, tańczy na cienkiej linie rozpiętej między wieżami wrocławskiego aresztu. Bo na pewno tam trafi gdy policyjne laboratorium stwierdzi obecność THC w zarekwirowanych liściach. Ale na razie mogą tylko czekać i liczyć dni…
Ps. tak przy okazji to jestem przeciw legalizacji marychy.
Podobne posty:
- Zjazd kryminalistów. Zjechali się wczoraj kryminaliści do...
- Mechaniczne mózgopranie. Skazano winnych w aferze FOZZ....
- Wszyscy jesteśmy dziennikarzami !!! Trochę prywaty. Ale z wariantem...





























