Maj 29 2011
Telefon „służbowy”.
O tym że nas podsłuchują i kontrolują wie każdy, bo media chętnie sprawę nagłaśniają. Ja też pisałem o skandalicznie wysokiej liczbie oficjalnych podsłuchów i zapytań do operatorów o bilingi.
Ale że służby same stworzyły sieć telefonii komórkowej to już chyba przesada. Sieć Łączności Rządowej tak się to nazywa i do tej pory obsługiwało wysokich urzędników państwowych.
Dostęp do tej specyficznej usługi mają 33 grupy osób w Polsce, w tym członkowie Rady Ministrów, prezydent, premier, szefowie służb czy policji. Droga nie jest jednak zamknięta. Wystarczy że złożysz wniosek do szefa MSWiA. W uzasadnieniu musisz napisać dlaczego nie chcesz być słuchany. Już widzę te tłumy biznesmenów, mafiosów i ich żołnierzy jak proszą o ochronę swoich interesów przed… służbami właśnie. Połączenia obsługuje Polkomtel, jednak jeśli rozmowa jest szyfrowana, to odpowiada za to Centrala Telefonii Niejawnej prowadzona przez ABW. Poza najwyższymi władzami i ABW nikt nie wie, gdzie się ona znajduje. I oczywiście nikt z ABW nie będzie chciał posłuchać o czym chce pogadać ten co nie chce być podsłuchiwany. Na pewno nie ! Biznes to biznes. A ciekawe czy ja mógłbym skorzystać z tej oferty, uzasadniając swoją chęć, wstrętem do bycia inwigilowanym. Ot tak po prostu, nie widzę powodu żeby moje intymne rozmowy, były dzielone z innymi. Moje życie to nie „Jeziorany” czy inne słuchowisko radiowe. Poza tym dzwonią koledzy i ludzie zupełnie obcy, opowiadając o swoich problemach z prawem i bezprawiem. Moim obowiązkiem jest zadbać o ich bezpieczeństwo. Myślicie że to dostatecznie mocny argument ?
Podobne posty:
- Do Ojca mojego. I odpowiedź z zaświatów. Szanowny Panie Józefie warto oddać...
- Srrrru… Mark Laita fotografikiem wybitnym jest....
- Wyborczy hazard !!! Jestem hazardzistą. Kocham obstawiać, czekać...
Maj 27 2011
Kancelaria w zaświatach.
Jeżeli prawdziwe są wizje Sądu Bożego po śmierci, to właśnie rozpoczyna się ostatnia rozprawa mecenasa Ryszarda Kucińskiego. Wczoraj rano dostał wezwanie do wieczności. Zmarł. I będzie
się bronił, sam w swojej sprawie. Wiem że wygra bo to był dobry człowiek. I prawdziwy zawodowiec. Diabła ogra a Boga wzruszy swoja autentycznością.
Na mojej drodze Ryszard stanął w 2007 roku. W samym środku afery gruntowej. Stanął i postawił mnie na nogi tym słynnym już zdaniem, cytowanym wielokroć i przytaczanym w licznych protokołach prokuratorskich a nawet w gmachu Sejmu na posiedzeniu Komisji Śledczej. Pozwólcie że je przypomnę: „bo mnie serce napierdala kiedy słucham jak pan pytania formułuje. Ja swoich studentów uczę tego na pierwszym roku.” Adresatem tej emocjonalnej jak na prawnika wypowiedzi, był wiceszef Centralnego Biura Antykorupcyjnego w roli śledczego. A oskarżonym, piszący te słowa Piotr Ryba. Tak się zaczęła moja znajomość z Ryszardem. Od mocnego uderzenia. Gdyby tylko połowa adwokatów miała taki charakter to dzisiaj byle prokuratorzyna nie byłby panem i dysponentem twojej i mojej wolności. Właśnie tak wyobrażałem sobie adwokata zaangażowanego w sprawę i stojącego po stronie klienta. Bez oglądania się na lokalne układy koleżeńskie, kółka adoracyjne i kliki. Ryszard był takim adwokatem jakich oglądamy w starych amerykańskich filmach. I dzisiaj mogę napisać dlaczego. Już mu nie zaszkodzę zdradzając że przemycał mi do aresztu zdjęcia bliskich i listy. Przynosił owoce, witaminy i batoniki proteinowe. A tym którzy czytając te słowa uśmiechają się z politowaniem, wyjaśniam że naprawdę dużo ryzykował. I że w cale nie musiał tego robić. Nasza znajomość szybko przeniosła się z gruntu zawodowego na towarzyski. Osuszyliśmy razem kilka butelczyn. Żałuję że ostatnio nie miałem czasu żeby Go odwiedzić. Ciężko mi się pogodzić że już Go nie ma. Wierzę że jest tam i za chwilę po wygranym procesie otworzy kancelarię adwokacką w czyśćcu. I każdy w potrzebie będzie mógł skorzystać z porady. Jak się TAM znajdziecie to polecam w ciemno.
Podobne posty:
- Przejechany adwokat Okrutny żarcik pojawił się w...
- Dobrodziejstwo !!!!!!!!!! PASZPORT JEST DOBRODZIEJSTWEM A PAN...
- Niepoprawny blog. Czy to o czym piszę...
Maj 22 2011
Gabinetowy wyrok.
Prokurator paszportu i kaucji mi nie odda. Pozostaje sąd i wiara w jego niezawisłość. Nadzieja że chociaż prokuratura wrocławska i sędziowie w jednym gmachu urzędują to jednak nie kumplują
się i nie umawiają że będą wspierać swoje decyzje. Wiara i nadzieja zostały rozwiane tak jak złamano 6 maja moje konstytucyjne prawo do obrony. W marcu zaskarżyłem decyzję prokuratora Muchy o odmowie zmiany środków zapobiegawczych (nie wyjaśnił przed czym mają zapobiegać). Zaskarżyłem tę decyzję do sądu. Niestety procedura wymaga, aby takie zażalenie wysłać na ręce prokuratora a ten ma niezwłocznie przekazać je sądowi. Słówko NIEZWŁOCZNIE daje możliwość grubego nadużycia. W moim przypadku, niezwłocznie to 19 dni. Czekałem w napięciu na termin rozprawy. Przygotowałem niezbędne dokumenty do przedstawienia sądowi, dopracowałem oświadczenie i czekałem. Mijały dni a część mojego zażalenia opierała się na ważnych dla mnie terminach, które upływały 1 maja. No cóż, pomyślałem, pozostałe argumenty są tak mocne że też warto powalczyć o ten cholerny paszport i prawo do zarabiania pieniędzy. A tu 6 maja odbieram korespondencję. Rozszarpuję kopertę ciekaw na kiedy ten termin wyznaczyli. I mało mnie szlag nie trafił, bo w kopercie nie było zaproszenia do sądu ale już gotowa decyzja-wyrok ! Dzwonię więc spieniony do kolegi- prawnika, a ten mówi że to moja wina bo pewnie nie odebrałem avisa i sprawa się rypła. Ale idź, mówi, do Przewodniczącej Wydziału i pytaj co jest grane. Poszedłem z dyktafonem bo jestem przecież dziennikarzem i czułem że coś jest na rzeczy. Sympatyczna pani wyjaśniła mi ze na nagrywanie rozmowy zgody nie wyraża, podjęliśmy więc dialog w celu wyjaśnienia moich wątpliwości. I co się okazało, z dokumentów wyszło że moje zażalenie zostało rozpatrzone na rozprawie NIEJAWNEJ. Usłyszałem że to co najmniej dziwne i ze mam prawo domagać się pisemnych wyjaśnień. Bo naruszono moje prawo do obrony. Ale że postanowienie jest prawomocne i zostanie utrzymane w mocy. Oczy miałem wielkie jak młyńskie koła bo ja tego za cholerę nie rozumiem . Jak coś jest zrobione bezprawnie to nie powinno być legalne, prawda ? Niech ktoś mi to wyjaśni. A najlepiej sędzia Anna Kegel, która w zaciszu gabinetu i bez kompletnego materiału wydała owyrok. Tak wyrok, bo ja przez kolejne miesiące jestem skazany bez wyroku na areszt w granicach swojego kraju. Pani Kegel powinna też mieć choć tyle przyzwoitości żeby na pismo zażaleniowe liczące 10 stron i naszpikowane faktami oraz podparte fachową literaturą i paragrafami, odpisać w sposób wyczerpujący. Bo pół stronniczki komunałów to jednak trochę za mało. Proszę o szacunek dla mnie, moich bliskich, którym muszę zapewnić utrzymanie i dla mecenasa który poświęcił czas na spisanie wszystkiego w jedną zgrabną i logiczną całość. Nie spodziewam się odpowiedzi, dlatego już zgłosiłem tę skandaliczną aferę do Rzecznika Praw Obywatelskich. Oni tez byli zdziwieni jak można tak naruszać prawo obywatela do obrony. Wszyscy są poruszeni poza niezawisłą sędziną. Bo jest niezawisła. I nie ma obowiązku wyjaśnienia co nią kierowało. Lub kto. Dedykuję pani ostatnie akapity tego wpisu. Pomogą w rzetelnym osądzaniu. Bo rzetelność jest równie ważna jak niezawisłość. Nie mam cienia wątpliwości że jeżeli kiedykolwiek prokurator zechce mnie znów zamknąć do aresztu, może liczyć na panią. W ciemno i bez czytania akt.
KONSTYTUCJA RP : Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd.
KONWENCJA O OCHRONIE PRAW CZŁOWIEKA I PODSTAWOWYCH WOLNOŚCI:
Każdy ma prawo do sprawiedliwego i publicznego rozpatrzenia jego sprawy w rozsądnym terminie przez niezawisły i bezstronny sąd ustanowiony ustawą przy rozstrzyganiu o jego prawach i obowiązkach o charakterze cywilnym albo o zasadności każdego oskarżenia w wytoczonej przeciwko niemu sprawie karnej. Postępowanie przed sądem jest jawne(…)
Strony oraz obrońcy i pełnomocnicy mają prawo wziąć udział w posiedzeniu sądu odwoławczego rozpoznającego zażalenie na postanowienie kończące postępowanie oraz na zatrzymanie. Mają oni prawo do udziału w posiedzeniu sądu odwoławczego także wtedy, gdy przysługuje im prawo udziału w posiedzeniu sąd pierwszej instancji.
Przepisy dotyczące zażaleń na postanowienia sądu stosuje się odpowiednio do zażaleń na postanowienia prokuratora i prowadzącego postępowanie przygotowawcze.
Podobne posty:
- Wyrok:1008 godzin u czubków za gwałt. Szwajcarscy bankierzy i zegarmistrze nie...
- WYROK UCHYLONY !!! NIEKARANY. O godzinie 15.00 Sąd...
- Człowiek mielony. W poniedziałek, 11 października w...
Maj 21 2011
AntyObamki.
Internet jest niebezpieczny. Napiszesz cóś o prezydencie, opublikujesz fotkę niestosowną i masz przerąbane. Wpadnie ABW, sprzęt zabierze, paluchem pogrozi a na cały kraj rozniesie się wieść żeś bandyta i prześmiewca. Zawrzało w sieci od gorących polemik zwolenników i przeciwników takich restrykcji. A dla mnie to jest za mały kaliber sprawy. I dlatego publikuję „antyObamki”, licząc że zostanie to potraktowane jak terroryzm internetowy. I jak na najlepszego sojusznika w Europie przystało, Polska zezwoli żeby mi do chałupy ichnie FBI i CIA wpadło. Jeżeli po tym wpisie d
ługo nie będzie następnych 
to piszcie do mnie na adres Guan
tanamo.
Podobne posty:
- Krzyż niezgody. Nie zabieram głosu w kwestii...
- Karny… rzut ! Piszę o zjawiskach okołoprawnych, aresztowych...
- Padłem. Jestem chory i chociaż wiem...
Maj 19 2011
Do Ojca mojego. I odpowiedź z zaświatów.
Szanowny Panie Józefie
warto oddać się pasji, która ubarwi nasze życie i sprawi, że każdy dzień będzie pełen pomysłów. Skąd wziąć na to środki ? Ma je Pan pod ręką. proponujemy kredyt gotówkowy w wysokości do 10 950 zł. Niezależnie od kwoty kredytu, jego spłatę może Pan rozłożyć nawet na 60 miesięcy. Da to Panu komfortowo niska ratę, a tym samym poczucie bezpieczeństwa. {…} Panie Józefie, nie warto odkładać swoich planów na później. liczy się każdy dzień. Proszę zadzwonić pod numer Lukaslinii lub przyjść do jednej z naszych placówek bankowych.
Zapraszam
Joanna Tomicka-Zawora
Wiceprezes zarządu LUKAS Banku SA
Szanowna Pani Joanno
Serdecznie dziękuję za okazywane od lat zaufanie. Nie mogę niestety skorzystać z tej arcyciekawej oferty. Ale proszę nie odbierać tego osobiście, ja po prostu nie żyję, o czym wielokrotnie informowała Pani firmę moja rodzina. Tak, tak to już cztery lata jak nie muszę zajmować się sprawami doczesnymi i pilnować terminów spłaty kolejnych rat. Tak mi się przynajmniej wydaje. Ale jeżeli się mylę, jeżeli znaleźli Państwo sposób żeby udzielać pożyczek osobom zmarłym to zapraszam serdecznie na spotkanie. Cmentarz parafialny w Choczu, prosto alejką do marmurowego pomnika z tabliczką. Korespondencję też proszę kierować na ten adres. Bo żona źle znosi Waszą nadaktywność marketingową.
Z poważaniem
Ś. P. Józef Ryba
Podobne posty:
- Czytać ze zrozumieniem ! Wysoki Sąd chce mieć tydzień...
- Syty jak kot… … zbierałem cały dzień gratulacje....
- Dzisiaj jestem adwokatem. Dzisiaj o 12.00 w Sądzie...
Maj 18 2011
Z prosektorium do aresztu.
Za to że bez zezwolenia i kasy fiskalnej ubierali zwłoki. Wbrew obowiązującym przepisom ale za to taniej niż w zakładach pogrzebowych. Lobby właścicieli zakładów trumiennych pokazało
swoją siłę i rzuciło się do gardeł pracownikom bydgoskich prosektoriów. Tak myślę, bo kto by wpadł na pomysł kontrolowania tej trupio-szarej strefy ? Jednego nie rozumiem. W notce prasowej stoi jak byk że pracownicy „oferowali usługę” a zdanie dalej czytam, że postawiono im zarzuty wyłudzania pieniędzy. Sankcje skarbowe są ok. ale dlaczego ci co skorzystali poczuli się oszukani. przecież usługa została wykonana i to taniej jak się okazuje. A przecież fakturka za odziewanie bliskiej a zmarłej osoby nie jest nikomu potrzebna. I dlaczego, jedną z zatrzymanych osób objęto dozorem policyjnym, drugą zwolniono po przesłuchaniu do domu, a trzecia czeka na decyzję prokuratury. Jaką straszną zbrodnię popełnił ten trzeci, że prokurator zastanawia się nad zafundowaniem mu pobytu w areszcie. Na nasz koszt rzecz jasna. Sprawa jest banalnie prosta i stricte SKARBOWA. A może to czas polowania na pracowników prosektoriów, grabarzy na parafialnych cmentarzach i wiejskich proboszczów co bez kasy fiskalnej działają ? Drżyjcie !
Podobne posty:
- Człowiek mielony. W poniedziałek, 11 października w...
- Inni już piszą. No i wyszło na moje....
- Życie mniej cenne. Co jest cenniejsze życie czy...
Maj 12 2011
Grala nie nawala. Prokurator tak.
Wczoraj nie nawalił i w cuglach wygrał wybory na prezesa Dolnośląskiej Izby Rolnej. Mam w tym swój/wasz interes. Otóż taki że ten facet to prawie skazaniec, prawie przestępca i na pewno
aresztant. Na pewno bo byłem świadkiem jego walki o godność we wrocławskim areszcie. Spędził w śmierdzącej celi trzy miesiące. Zamówionej na zlecenie, bo chłop był i jest niepokorny. Mówi to co myśli i nie pieprzy się w dobieranie politycznie poprawnych słów. Jak ktoś jest h… złamany, to może być pewien że od Grali to usłyszy. Lubię tego faceta i wierzcie mi nie muszę mu wystawiać laurki. Wiem że mogę na niego liczyć jak na swojego brata. I chyba nie tylko ja to wiem, skoro wygrał trzecią kadencję. Nie pomogły wyssane z brudnego prokuratorskiego palucha zarzuty. Ludzie zweryfikowali pracę prokuratora tym właśnie głosowaniem. I dlatego tak pieję z zachwytu. Bo Grala chociaż chłop wielki, jest dla nas wszystkich jaskółką-zwiastunem nowego myślenia. Takiego w którym nie określa cię zarzut i paragraf, ale to kim naprawdę jesteś. Zrobię wszystko żeby tę dobrą nowinę przemycić do aresztu i upublicznić ją na każdym forum. Muszę to zrobić dla was i dla siebie. O to jedno mam zresztą do Leszka pretensję. Ze nie trąbi w mediach głośno i donośnie: OTO JA ARESZTANT-GRALA, SKAZANY PUBLICZNIE BEZ WYROKU WYGRAŁEM Z URZĘDASEM-PROKURATOREM. A moich kolegów po fachu, dziennikarzy pytam, gdzie k… teraz jesteście. Dlaczego nie publikujecie tak ważnej wiadomości ??? Grala w kajdankach był atrakcyjny a wygrany i oczyszczony to już nie ? Żałosne.
Ps. Po co ta szyszka ? Na zielono bo Leszek jest z PSL-u więc pewnie lubi ten kolor. A kształt sam wybrałem i dedykuję jego prokuratorowi. Za nieudaną próbę zniszczenia człowieka.
Podobne posty:
- Johnny Prokurator Mnemonic. Historia choroby jest długa ale...
- My kajdaniarze ! Aż nie wiem co napisać....
- Ciszaaaaaaaaaa. Musi być cicho nawet jak...
Maj 11 2011
Pomysł na kibola.
Kibolem nie jestem i na stadionie bywam tylko z okazji imprez pozasportowych. Wolę obejrzeć mecz w TV, a szczególnie spotkania w których gra FC Barcelona bo lubię podroczyć się z
najstarszym synem. On obstawia każdy inny zespół a ja chłopaków z hiszpańskiego klubu. I mamy prawie stadionowe emocje. Ciężkie słowa latają ale już butelki nie. Tyle tytułem wstępu. Żeby podkreślić że temat kiboli jest mi obcy i obojętny dzięki czemu potrafię spojrzeć na problem z boku. Dzisiaj PIS ogłosił swoje pomysły na stadionowe chuligaństwo. Pretekst i kontekst jest polityczny co każdy widzi ale niech tam. Może pomysły są dobre. Odcedzam te partyjne pohukiwania, jaki to perfidny jest Tusk bo propagandowo filmowano zatrzymanych łobuzów. A jaki zacny był pomysł sądów 24-godzinnych niejakiego Ziobry. Sądy się nie sprawdziły co stwierdzili sędziowie, adwokaci i prokuratorzy. To fakt. Filmowanie „przestępców” i sprzedawanie materiałów do telewizji upowszechniło CBA. I to też jest fakt. Do tej pory w relacjach z tamtego, pisowskiego okresu, widzę doktora G. i siebie z kurtką na twarzy. A przechodząc do projektu: dożywotnie zakazy stadionowe, podwojenie kar finansowych i karanie pracami społecznymi to rzeczywiście dobre pomysły. W projekcie znalazły się również zapisy dotyczące zakazu noszenia broni białej czyli np. noży czy maczet. To też logiczne, po co komu maczeta na imprezie piłkarskiej ? Ciekawym rozwiązaniem jest wprowadzenie przepisu, jaki funkcjonuje w Danii, umożliwiającego na niektórych stadionach do tego przystosowanych, wykorzystywanie rac przez kibiców, ale pod warunkiem wpłacenia kaucji. Jeśli w wyniku użycia rac doszłoby do strat materialnych, czy aktów chuligaństwa, kaucja by przepadała. Nie bardzo mi się podoba pomysł karania za zakrywanie twarzy. Bo jak stwierdzić czy ktoś robi to w celach przestępczych.A już kompletnie chybionym pomysłem, iście pisowskim jest oblig by każdy klub sportowy był zobowiązany do prowadzenia rejestru kibiców, zawierającego ich dane personalne i dokumentację pobytu na stadionie. Na taką inwigilację to ja zgody nie daję. Monitoring jest ok ale rejestry ? Brakuje mi w tym projekcie jakiegoś pomysłu, ideii która spowodowałaby że potencjalny kibol będzie wyrażał swoje emocje tylko werbalnie i nie zechce niszczyć stadionu albo kopać sympatyka przeciwnej drużyny. Nie zaproponuję żadnego pomysłu bo go nie mam. Ale pamiętam z czasów kiedy ganiałem po podwórku, jak kojąco na nasze gorące głowy i niewyparzone gęby, działały dziewczyny. Poziom chamstwa gwałtownie spadał gdy pojawiała się fajna laska. Na imprezach sportowych takich jak gale bokserskie, wyścigi formuły 1 czy motocross, adrenalina buzuje ale nie dochodzi do ekscesów. A są tam piękne hostessy. Może to jest pomysł…
Podobne posty:
- Tatuażu czar… O tym jak zrobić w...
- Zaobrączkowani. 100 tys. zł płaci państwo...
- Aresztowany król. Król dopalaczy nie powinien trafić...
Maj 11 2011
Nowa grzywna.
W kodeksie ds. wykroczeń pojawi się nowy przepis z którego będzie można skazywać za ustawianie świecących reklam. Chodzi o billboardy przydrożne. Ponoć emitują dynamicznie
zmieniające się światło o dużym natężeniu, co zadaniem ekspertów rozprasza uwagę kierowców i zaburza pole widzenia szczególnie nocą. Dodatkowo ich działanie sprawia, że znaki drogowe są niewidoczne. Tak nie może być, zatroskało się Ministerstwo Infrastruktury. Przygotowany przez rządowych specjalistów projekt ustawy zakłada, że zarówno montaż, jak i zlecenie umieszczenia urządzenia, które oślepia kierowców, będzie karane grzywną. No pięknie i pewnie intencja szczera. Ale na litość boską czy każdy, najdrobniejszy nawet aspekt życia trzeba precyzyjnie zastrzec i obwarować paragrafami ? To zabrońcie jeszcze reklam które zaszokują, rozśmieszą albo wzruszają kierowcę na drodze. Gębę taki rozdziawi, parsknie, kaszlnie albo łzę uroni i zagrożenie jak byk. Idźmy dalej. A co z „ssakami”, „boczniakami” czy jak tam się je zwie, paniami z krain południowych co kuso odziane czekają na marynarzy szos spragnionych płatnej miłości. Niektóre są tak egzotyczne że trudno wzrok oderwać. I szansa na kolizję rośnie jak pewien organ pobudzony do działania. A babcie-bidulki oferujące grzybki i jagody. A zmysłowe autostopowiczki. A koszmary architektoniczne, pseudozakopiańskie budy i domiszcza ponure. To wszystko mnie rozprasza !!! Karać wszystkich. Karać . Karać.
Podobne posty:
- Nowa szata wymiaru sprawiedliwości. Tak, jest gorąco ! Ale...
- Mucha nie siada. Wybaczcie mi tę prywatę ale...
- Za gadanie – KARAĆ ! Należy wprowadzić paragraf do kodeksu...
Maj 09 2011
Skaranie tuskie.
Grzywna to też kara. Można więc powiedzieć że kto ją dostanie ten jest u/karany. Wiem, wiem to trochę nadinterpretacja bo gdzie sąd, gdzie śledztwo itd. Najczęściej rzeczywiście te elementy
nie występują. Ale przecież wystąpić mogą. Nasz premier Tusk prowadził na przykład agitację wyborczą w czasie i miejscu zabronionym. Tym samym złamał prawo. Funkcjonariusze policji przesłuchali w sprawie kilkanaście osób, zebrali też materiał dowodowy m.in. w postaci filmów ze spotkania w starostwie gdzie agitowano. Teraz sprawą zajmie się Komenda Główna Policji, do której wysłano zgromadzone dowody. Wykroczenie jak byk. Aresztowań nie będzie a sprawie pewnie łeb ukręcą już na etapie dochodzenia. I chyba dobrze bo ma podłoże wyraźnie polityczne. Co najlepiej obrazuje poziom inwektyw w komentarzach internetowych zamieszczanych pod tym newsem. Wyraźna polaryzacja poglądów, na tych ZA i PRZECIW. I wiadra pomyj wylewane sobie na głowy. Zawsze fascynuje mnie ta zawziętość i chęć tracenia czasu na wpisy, których prawie nikt nie czyta. A może to jest właśnie ten wentyl bezpieczeństwa, dzięki któremu po ulicach nie chodzą bojówki partyjne. Lepiej niech sobie spuszczają łomot na forach dyskusyjnych. Krew nie tryska , ciśnienie jest pod kontrolą i w realu bez obawy można się pochwalić swoimi sympatiami politycznymi. No chyba że lubisz Samoobronę. Za taką deklarację można dostać ironiczno-pogardliwe spojrzenie.
Podobne posty:
- Poniedziałek. Pomysłów na nowe wpisy nie...
- Czas Szeryfów i przestrzelonych d…p Wybory prezydenckie zdominowały media. Zaczęła...
- Niebezpieczne cukiernice. Może to moje fobie a...
Maj 06 2011
Piękna Julia za kratami ?
Julia Tymoszenko, piękna pani premier ma zarzuty. A nawet zakaz opuszczania miejsca zamieszkania. Z powodu prowadzonego śledztwa o nadużycia, do których doszło za czasów jej
rządów. Julia, zdaniem Prokuratury Generalnej utrudnia postępowanie przygotowawcze bo nie wypełnia decyzji procesowych śledczego. Konsekwencją ma być wniosek do sądu o zaostrzenie środka zapobiegawczego. Czyli areszt. W jednym z wywiadów Tymoszenko stwierdziła że już dawno zostałaby aresztowana na podstawie sfabrykowanych spraw, gdyby władza nie odczuwała strachu przed tą częścią ukraińskiego narodu, która ją konsekwentnie popiera, oraz przed wspólnotą międzynarodową, uważnie obserwującą wydarzenia na Ukrainie. Może i tak. Jako skazana nie mogłaby startować w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych na Ukrainie. A że ma spore poparcie i może liczyć na dobry wynik to pewne. Ech ta Ukraina, stepy szerokie. Dobrze że w Polsce nikt nie stosuje takich mocnowschodnich metod.
Podobne posty:
- Piękna czy Bestia. Pani poseł Wróbel była uroczą,...
- Przepraszam czy tu biją ? Moim zdaniem w niedzielę wygra…...
- Wszyscy jesteśmy dziennikarzami !!! Trochę prywaty. Ale z wariantem...
Maj 03 2011
Szlachetki na urzędzie.
Czym była Konstytucja 3 Maja nauczyli nas w szkole i na akademiach ku czci. Regulacja organizacji władz państwowych, praw i obowiązków obywateli. Istotnym elementem było
wykluczenie z sejmików szlachty nie posiadającej ziemi, będącej warstwą najbardziej podatną na wpływy i przekupstwo. Bo korupcja polityczna kwitła że heeeej. Ziemi wprawdzie nie odralniali za łapówki ale obrady zrywali chętnie i głosowali jak który magnat przepłacił. Chciało by się rzec tradycja. Ale bez żartów. Drugim niezwykle ważnym elementem poprawiania państwa była zmiana w myśl której konstytucja pozbawiała szlachtę prawa najwyższej zwierzchności wobec poddanych, przyjmując ich „pod opiekę prawa i rządu krajowego”. Utrzymano poddaństwo chłopów ale zapewniono im opiekę. Konstytucja zapowiadała też reorganizację sądownictwa, przewidując stworzenie stale urzędujących sądów ziemskich i miejskich oraz sprawujących nad nimi nadzór w drugiej instancji Trybunału Koronnego i sądów asesorskich. Przemyślany, mądry system który miał być gwarantem praworządności. Ja dzisiaj marzę o tym żeby być „pod opieką prawa i rządu krajowego”. Nazwisko mam korzennie chłopskie – Ryba. Mama wprawdzie szlachcianka ale to się nie liczy. Maniery też miewam pszenno-buraczane i własnej ziemi nie posiadam. Współczesne szlachetki (też gołodupce) to w tym moim przykładzie, armia złośliwych prokuratorów i nadgorliwych agentów. Oblicza mają godne choć nazwiska jak i moje pachną dworskimi czworakami. Chłopaki z awansu społecznego wnioskuję. Zero tradycji rodzinnych. Ale jak to mawiają nie matura (nie tradycja) lecz chęć szczera zrobi z ciebie… no właśnie że nie zrobi. To nie supermarket, człowieka z charakterem nie kupisz. Czas którego zabrakło Polsce przed rozbiorami na wprowadzenie tych postępowych zmian, pokazuje że musi upłynąć dużo wody zanim wykształcimy sobie kastę prokuratorów-bez kompleksów i elitę agentów-zawodowców. Bo co nagle to po diable. Pozostaje iluzja państwa prawa.
Podobne posty:
- Precedens. Wyrok-postanowienie który może być precedensem....
- Przepraszam czy tu biją ? Moim zdaniem w niedzielę wygra…...
- Ja i wiceprezydent USA… …jesteśmy oskarżeni o łapówkarstwo. Ale...
Maj 02 2011
Bumerang
Osama nie żyje. Obama przeszczęśliwy. My wszyscy trochę w strachu, bo co będzie jak się zaczną akcje odwetowe. Te obawy znikną za kilka dni. Tylko najwytrwalsi pesymiści będą
gdakać że nie znamy dnia ani godziny. No nie znamy. Nikt nie wie kiedy umrze, kiedy trafi w totka albo do aresztu. Poza tymi przypadkami gdy prokurator wyraźnie wskazuje jaki jest termin wpłacenia kaucji albo…. No właśnie, mój kolega znalazł się w takiej sytuacji. Zamieniono mu sankcje aresztowe na kaucję a nawet wypuszczono żeby tę kasę w ciągu siedmiu dni wpłacił. Kłopot w tym że on takich pieniędzy nie ma. W domu żona, kilkoro małych dzieci i komunia za pasem. Termin już minął i może się spodziewać powrotu do celi w asyście policji. Tylko ja pytam po co ? Idea aresztu jest prosta, ma on zabezpieczyć przed ucieczką i ukrywaniem się, matactwem i wpływaniem na przebieg śledztwa. W teorii rzecz jasna. Ale przyjmijmy taki tok rozumowania. Skoro więc koleś wyszedł i kilka dni hasa na wolności to już mógł namataczyć, nastraszyć albo pozabijać świadków i sprokurować fałszywe kwity albo spalić te prawdziwe a niewygodne. Mógł nawet uciec za granicę albo dajmy na to w Bieszczady i tam żyć jak prawdziwy partyzant. Nie zrobił tego wszystkiego albo już dawno tematy ogarnął. I żadna kwota, którą teraz wpłaci tego nie zmieni. Ale jak nie wpłaci, to na koszt podatników spędzi kolejne miesiące albo i lata, pierdząc w aresztowy materac. Tak, mogą to być lata bo w Polsce śledztwa są prowadzone wyjątkowo długo. Wróci więc jak bumerang i obciąży wasze/nasze kieszenie na ponad dwa tysiące miesięcznie bo tyle kosztuje utrzymanie osadzonego. Jeszcze raz pytam jaki to ma sens ? Jeżeli nabroił tak poważnie że zasługuje na izolację to żadna kasa nie powinna tego załatwić. A jeżeli nie jest killerem (a nie jest bo go znam ja i kilku jeszcze kolegów) to po jaką cholerę ma tam wracać ? To trochę wygląda jak kupowanie sobie wolności ale czy to jest towar na sprzedaż ?
Podobne posty:
- Po powrocie. Słowo na niedzielę. Czasem nie...
- Aresztowany król. Król dopalaczy nie powinien trafić...
- Moje zmartwychwstania. Powstanie z martwych i wyjście...





























