Listopad 30 2010
Agent Tom Błąd (Bond)
Piękny Tomek napisał książkę o najsłynniejszych akcjach CBA. Czyli jak uwodził starszawe panny, szukając dowodów na korupcję w wyższych sferach. Nie chce mi się o tym żałosnym
lowelasie pisać bo przecież znam prawa show-biznesu i wiem że każde słowo o nim to darmowa reklama dla tych wypocin. I większe wpływy dla autora. Ale do trzech kwestii muszę się odnieść. Po pierwsze nie zgadzam się na podtytuł w Newsweeku – „najsłynniejszy oficer polskich specsłużb”. Pasowanie na oficera wywodzi się z tradycji rycerskiej. A ja moje dzieci chcę uczyć że rycerze to nieskazitelni wojownicy w błyszczących zbrojach, obrońcy słabych i uciśnionych. Tomek to zwykły, przepraszam za określenie, ruchacz na państwowym żołdzie. Żigolak w dobrym samochodzie, z tandetnie złotym zegarkiem na ręku i pajdą stuzłotówek w portfelu. Pakiet startowy prowincjonalnego Bonda. Bo ten prawdziwy James miał klasę i pukał to co chciał, bez świecenia błyskotkami. Po drugie, jako Wrocławianin i chłopak z „ Trójkąta” nie zgadzam się na określanie go mianem „chłopaka z Krzyków”. Krzyki to potężny obszar administracyjny Wrocławia ale mówiąc że ktoś jest z Krzyków, w domyśle wskazuje się jego związki z moim „Trójkątem”. A to już obraza dla mnie i moich kolegów. Także tych co się stoczyli i podpierają ściany na klatkach schodowych, sącząc cienkie winko. Tu byś się Tomuś nie uchował. My nie pukamy za pieniążki i ordery. W areszcie, o facecie który żyje z pracy kurewek mówi się że jest „pi..dą karmiony”. Z jednym taki kołowałem po spacerniaku, przegadaliśmy kilka ładnych godzin. Nawet on się odcinał od ciebie. Bo jego panny wiedziały co robią i za ile, nie było w tym uczuć i emocji. A ty ponoć Sawicką, pod wpływem alkoholu, brałeś na miłość. Nieładnie. Nie po oficersku. W areszcie na Świebodzkiej też by ci nie było lekko chłopaku. I po trzecie w końcu, jakim ty musisz być agentem skoro piszesz książkę na świeżo po swoich „akcjach” ? Dekonspirujesz ludzi, metody, środki i de facto uczysz potencjalnych przestępców jak unikać sobie podobnych agentów. Co to za służby w Polsce że pozwolono ci tę książkę napisać i wydać ? Jaka IV RP takie służby, chciałoby się rzec.
Ps. Polskim Jamesem Bondem był, jest i zawsze będzie porucznik Borewicz !!!
Podobne posty:
- Agent(ka) w moim łóżku ! Twoje i moje poglądy polityczne,...
- Krzyż niezgody. Nie zabieram głosu w kwestii...
- Czytać ze zrozumieniem ! Wysoki Sąd chce mieć tydzień...
Listopad 28 2010
A jeżeli to prawda…
W „Dniu Niepodległości” grał weterana, na którym eksperymentowali okrutni kosmici. Zapitego i wyśmiewanego przez wszystkich za kosmiczną teorię spiskową. Ale kończy życie pięknym
samobójczym atakiem na statek obcych. W realu Randy Quaid od dawna ma kłopoty z finansami i wymiarem sprawiedliwości. Randy i jego żona twierdzą że są ofiarami spisku. Utrzymują, że prawnicy i finansiści z Los Angeles „wykańczają” gwiazdy, by przejąć ich pieniądze. Dowodem na to ma być śmierć Heatha Ledgera (przedawkowanie leków), Davida Carradine’a (erotyczna „zabawa” w duszenie) oraz brata Seana Penna, Chrisa (choroba serca). Kariera aktora w Ameryce niedawno załamała się, a czerwony dywan zastąpiły policyjne kajdanki, liczne pozwy, wezwania do sądu oraz zarzuty o niepłacenie rachunków. W ostatnich dniach sędzia z Kalifornii wydał nakaz aresztowania pani Quaid, a kiedy ta nie pojawiła się w sądzie, by odpowiedzieć za włamanie i zniszczenie posesji, którą niegdyś zamieszkiwała z mężem – wyznaczył kaucję w wysokości pół miliona dolarów. Teoria spiskowa frustrata i bankruta ? Może i tak, chociaż prawnicy, księgowi i przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości potrafią sprawić, że życie staje się nieznośne. I łatwo dojść do wniosku, że ich działania mają charakter zorganizowanego dręczenia. Jeden zniesławi, drugi wyciągnie kasę a trzeci zamknie do puchy. Proste ? Wyobraźcie sobie na przykład, że musicie opłacić prawników w trzech różnych postępowaniach sądowych. Kasa topnieje błyskawicznie. I może braknąć na życie. Wracając do Quaidów, psychiatrzy twierdzą, że cierpią oni na specyficzną chorobę, zwaną paranoją indukowaną, i dlatego wzajemnie umacniają się w swych irracjonalnych przekonaniach. I rzeczywiście wierzą w hollywoodzki spisek. Musi to być prawdziwe przekonanie skoro oboje zbiegli do Kanady i poprosili o azyl. I pewnie dostaną status uchodźców. Bo przecież prawdą jest to co mówi aktor że „śledzą nas, obserwują, namierzają nasze komórki, włamują się do komputerów „ Tak się teraz rozmarzyłem, co by było gdybyśmy graniczyli z Kanadą…
Podobne posty:
- Tatuażu czar… O tym jak zrobić w...
- Życie mniej cenne. Co jest cenniejsze życie czy...
- Dziki kraj. Ktoś powiedział że Polska to...
Listopad 25 2010
Czerwony kuźwa…
Kolor ma kuźwa znaczenie. Moja ulubiona posłanka Marzena Wróbel, przyoblekła się w krwistoczerwoną szatę, co dowcipnie skomentował poseł Węgrzyn. Członkowie komisji
śledczych spędzają razem tyle czasu że takie spoufalenia nikogo nie powinny dziwić. A tym bardziej oburzać. Sam byłem świadkiem dużo mocniejszych komentarzy i złośliwości wzajemnych, na tajnym posiedzeniu komisji śledczej. Ze względu na tę tajność, niczego nie zacytuję. Ale wypowiedź Węgrzyna wywołała gwałtowną reakcję pani poseł i drugiej umęczonej – poseł Beaty Kempy. Oburzone dialogiem Czumy i Węgrzyna nie doczekały wyjaśnienia że panowie zastanawiali się jaki kolor, symbolizujący strony procesowe, wybierze posłanka Wróbel. A że wybrała czerwony, czyli prokuratorski to i reakcja była taka że kuźwa nać. Byłem przesłuchiwany przez tę panią i stwierdzam jako świadek że kolor jest zgodny z charakterem i sposobem zadawania pytań. I tu mógłbym zakończyć ale poszperałem w necie szukając symboliki barw i oto co znalazłem: „CZERWIEŃ to barwa władzy – jest to kolor królewski i najwyższego kapłana. Czerwień jest kolorem ziemskim, oznacza krew, ogień, wojnę i rządzę. Jest także kolorem namiętności płodności oraz odwagi. Czerwień połączona z czernią jest symbolem egoizmu, gwałtu i zdrady. Jasnoczerwony oznacza miłosierdzie, zaś kolor krwi jest symbolem męczeństwa i Chrystusa.
Czerwień jest także kolorem miłości i uczuć o charakterze wyraźnie seksualnym. R. Gross, pisząc o znaczeniu barw w sztuce i obyczajowości Zachodu, stwierdza że kolor czerwony to szczególny symbol seksu. Znane są „czerwone latarnie”, którymi znakowano domy publiczne; w wytwornych lokalach zapalano czerwone światła, aby stworzyć specyficzny nastrój. W XIV w. czerwień przybrała ujemne znaczenie i np. w Kolonii wydano zarządzenie, aby ulicznice zakładały czerwone zasłony, a w Bernie prostytutki miały nosić czerwone czapki. W Lesie Bregenckim jeszcze w XIX w. dziewice nosiły czerwone rękawy. W regionie Egeru, jeżeli dziewczyna straciła dziewictwo, nie wolno jej było nosić żadnych czerwonych oznak w stroju.” Błagam Was, żadnych komentarzy !!!!!!
Podobne posty:
- Wysoka Komisjo… Zgodnie z przewidywaniami. Pytali. Jedni...
- Piękna czy Bestia. Pani poseł Wróbel była uroczą,...
- Apelacja i IV RP Wczoraj, pierwsza w moim życiu...
Listopad 24 2010
My kajdaniarze !
Aż nie wiem co napisać. Bo przegrałem ale wygraliśmy. Leszek G. nie zasiądzie w ławach Sejmiku, przegrała lista PSL-u z której startował. 12 procent nie daje mandatu. Żal jak cholera.
Tym większy że mój ziomal zdobył 4000 głosów ! I to jest ta wygrana, wielki sukces człowieka, który bez wyroku został publicznie skazany na niebyt. Sukces gościa o którym pisano w gazetach i mówiono w telewizji – Leszek G. A to przecież LESZEK GRALA !!! Spędziłem z nim trzy miesiące w Areszcie Śledczym na Świebodzkiej we Wrocławiu. Razem spożywaliśmy wykwintne menu serwowane przez kajfusów. Budził nas ten sam dzwonek na apel. Myliśmy się w tej samej misce, grzejąc wcześniej wodę buzałą zrobioną z blaszek po konserwach. I to właśnie wtedy Leszek naprawdę łamał prawo bo nielegalnie pobieraliśmy prąd i wywalaliśmy fazę na całym oddziale. A regulamin wyraźnie zabraniał. Pamiętam ileś tam rozmów, w których dźwięczało jedno pytanie – co dalej, co po wyjściu ? I dzisiaj mam odpowiedź. Właśnie TO ! Normalne życie z nienormalna pasją i zaangażowaniem. Bycie w przestrzeni publicznej, na przekór i na złość tym, którzy dostali polecenie żeby udupić. Prokurator powiedział kiedyś Leszkowi że powinien wycofać się, uprawiać swoje poletko i nie podnosić głowy. I co teraz prokuratorze ? Twój aresztant zdobywa na swoim podwórku tysiące głosów poparcia. Od ludzi którzy widzieli jak go kazałeś aresztować i jak go trzymałeś trzy miesiące w ciasnej, śmierdzącej celi. Widzieli i wiedzieli a jednak uznali że gość jest OK. Daje im pracę na swoim, całkiem sporym poletku, pije z nimi wódkę i modli się w tym samym kościele. Nie wystarczy zrobić z nas kajdaniarzy żeby publicznie uśmiercić. Przeżyliśmy i kiedyś nadejdzie ten dzień że zapytamy ciebie i tobie podobnych (mała litera nieprzypadkowa), kto wam wydawał polecenia. Nie będzie wtedy kamer i sejmowych komisji. Będą za to wygrzane naszymi tyłkami, prycze w aresztach całej Polski. W tym przegrano-wygranym dniu życzę wam pieski siły i oparcia w rodzinie. O przyjaciół was nie podejrzewam.
Podobne posty:
- Wyborczy hazard !!! Jestem hazardzistą. Kocham obstawiać, czekać...
- Mechaniczne mózgopranie. Skazano winnych w aferze FOZZ....
- O co chodzi ? Co się dzieje ? Oszalały...
Listopad 22 2010
Wyborczy hazard !!!
Jestem hazardzistą. Kocham obstawiać, czekać na wynik i … znów obstawiać. Na kasyno nie mam czasu ani pieniędzy, dlatego szukam substytutów. Wybory to doskonały zamiennik.
Obstawiłem swoich kandydatów i czekam. Właśnie teraz jest najbardziej emocjonująco. Wszystko rozgrywa się w czasie rzeczywistym. Zdecyduje kilka głosów ! Bo cała przyjemność „grania” to obstawianie prawdopodobnych zwycięzców a nie pewniaków. A jeszcze lepiej takich po przejściach. Aresztowych oczywiście, bo to moje skrzywienie. Chcę wam pokazać i udowodnić że spreparowane zarzuty prokuratorskie to nie koniec życia. Nie koniec gry a często jej początek. I chcę mieć tę dziką satysfakcję że Leszek G. będzie radnym sejmiku !!!
Podobne posty:
- Ciszaaaaaaaaaa. Musi być cicho nawet jak...
- Mucha nie siada. Wybaczcie mi tę prywatę ale...
- Jutro walka. Jutro o 9.30 stanę przed...
Listopad 20 2010
Ciszaaaaaaaaaa.
Musi być cicho nawet jak chce się krzyczeć. Agitować nie będę. Ale słówko szepnę że zarzuty prokuratorskie nie eliminują człowieka z polityki. Mój przyjaciel kandyduje. poznaliśmy się TAM,
w areszcie śledczym. Założyliśmy fundację, walczymy z durnymi urzędnikami aparatu sprawiedliwości. Ja piszę, on kandyduje i też pisze. O tym jak go przyduszono do ziemi, którą uprawia bo jest rolnikiem. I o tym że nie odpuści nawet na krok. Jak chłop. jak Grala. www.leszekgrala.pl
Podobne posty:
- Jakoś się ułoży ? Święci po ziemi nie chodzą....
- Czy Ja to Ja ? „Byłeś u tych przed którymi...
- Copowieryba oświadcza: W odpowiedzi na liczne zapytania...
Listopad 19 2010
Wasze zdrowie podatnicy…
Ile dobrego można zrobić za pięć milionów ? Prywatnie dużo, państwowo mniej bo po drodze „zginie” trochę tej kasy. Ale i tak sporo. Mój kolega ma szansę na tak wysokie odszkodowanie z
budżetu państwa. Fajnie dla mnie bo jest moim kolegą i życzę mu dobrze. A was powinno doprowadzić do szału, bo w jakiejś części to wasza kaska ! Z waszych podatków, państwo zapłaci za błędy urzędasów. Za to że wbrew logice i paragrafom chcieli interpretować prawo. Pisałem o sprawie sporo bo jest wyjątkowo czytelna. Nawet laik wiedziałby co wolno a czego nie. Dlaczego nie wiedzieli śledczy z Wrocławia ? Dlaczego w zaparte szli prokuratorzy ? Dlaczego do ciężkiej cholery, pięć baniek może stracić budżet. I kiedy ta lekcja przełoży się na przepis który zobowiąże upartego i niekompetentnego urzędnika do zapłacenia odszkodowania z własnej kieszeni ??? Chcecie nazwisk, bardzo proszę : prokurator Tomasz Kozioł , Robert Mielczarek i Daniel Drapała, ale przede wszystkim Zastępca Prokuratora Okręgowego we Wrocławiu prokurator Ewa Owsik-Liber, nadzorująca śledztwo .A właściwie dlaczego ja się denerwuję, za część tych pieniędzy radca będzie mi stawiał wódę i szapana do końca życia. A pić będziemy za Wasze zdrowie !!! Więcej w materiale zamieszczonym na Onecie - LINK
Podobne posty:
- Celebryta w więzieniu. George Michael wyszedł z puchy....
- Nowa szata wymiaru sprawiedliwości. Tak, jest gorąco ! Ale...
- Liczy się zysk. Nie mnie oceniać czy piękny...
Listopad 17 2010
Liczy się zysk.
Nie mnie oceniać czy piękny ale z pewnością obrzydliwie bogaty usłyszał zarzuty prokuratorskie. Grozi mu pięć lat za działanie na szkodę własnej spółki. Polowanie na
Ryszarda Krauze trwa już kilka ładnych lat. Mnie nie przekonuje taka argumentacja że Prokom pożyczył 3 mln zł firmie King&King na poszukiwanie złóż ropy w Afryce. I że według ustaleń biegłych firma ta była wówczas w złej sytuacji finansowej, dlatego pożyczka miała być niekorzystna dla Prokomu. Czy każda nietrafiona inwestycja jest działaniem na szkodę firmy ? Kto w taki razie będzie chciał podejmować ryzyko ? Przedstawiciele Prokom Investments odpierają te zarzuty, podkreślając, że firma sprzedała wierzytelność, a na całej operacji nie tylko nie straciła, ale zarobiła ok. 1 mln zł. O co więc chodzi ? Nawet członkowie i eksperci Business Centre Club twierdzą że to bzdura a zarzuty nie mają merytorycznych podstaw. Biznes to taka matematyka w której 2 plus 2 może się równać każdej liczbie byle nie cztery. Bo może być zysk (>5) albo strata (<5) a jak jest
Podobne posty:
- Folwark równych i równiejszych. Prokurator też człowiek, kiedy go...
- Zmowy bandyckie. Orange jest przestępcą. Pomarańczowy operator...
- Słowo na niedzielę. „Jest osobą podejrzaną, a dopóki...
Listopad 17 2010
Dworcowa historia.
Warszawa. Na dworcu centralnym muszę spotkać się na chwilę ze znanym politykiem. Miejsce spotkania wymuszone godziną odjazdu pociągu i koszmarnymi korkami w stolicy. Chcemy
omówić pewną sprawę i nie jest to temat odrolnienia stawów w Miliczu ani innych Mazur. W sumie nic ważnego ale na tyle pilne żeby porozmawiać w tak dziwnym miejscu. I rzeczywiście reakcje podróżujących, pokazują że jesteśmy atrakcją poczekalni dworcowej. A my rozmawiamy, spacerując niespiesznie. A ja zostawiłem laptopa na ławce. A po dziesięciu minutach dociera do mnie co zrobiłem. Biegnę, bez wiary w ludzką życzliwość i… . Komputerek leży bezpiecznie na ławce. A kiedy biorę torbę, starsza pani i młoda turystka zdają mi relację, że w ciągu tych kilku minut dwaj panowie podjęli próbę przywłaszczenia mojego sprzętu ale „lwice” nie pozwoliły na zuchwałą kradzież. Oczywiście usłyszały „wiązankę” słowno-muzyczną od złodziejaszków za czujność rewolucyjną i wtrącanie się w nie swoje sprawy. Ja dostałem próbkę ludzkiej, bezinteresownej życzliwości. Co natychmiast zniweczyłem wręczoną w formie podziękowania ( czytaj łapówki) bombonierką. Natura wzięła górę.
Podobne posty:
- Historia nieznana. Historia i współczesność walczą o...
- Nowi ziomale. Mario, Maćko, Krzycho i Grzechu...
- Prasowane słoikiem… Koszula wyprasowana, buty wyczyszczone, krawat...
Listopad 14 2010
Kurwpadka Mellera.
Niepoprawna jak cholera bo medialna. Tu nie da się niczego przykryć niedyspozycją albo złośliwą nadinterpretacją. Znany i lubiany dziennikarz powiedział słowo na K. Publicznie, głośno i w obecności świadków. I co teraz ? Samobiczowanie, ostra reakcja Rady Etyki mediów czy wręcz zdjęcie z anteny ? W skali majtkowej była to wielka niepoprawność czy tylko wybryk ? Czyje wartości runęły i kto poczuł się mocno dotknięty „kurwęskim” wzmocnieniem przekazu. Dla mnie, prawdziwie po mistrzowsku zareagował Materna – śmiechem w kułak. To było wyjątkowo smaczne „Drugie śniadanie mistrzów”
Podobne posty:
- Rybi łeb. Piątek. Obowiązek zameldowania się na...
- Sprzedany za drobne Ponoć prawdziwe przyjaźnie zawiera się...
- Saleta = Mistrz Saleta jest mistrzem bo umie...
Listopad 13 2010
Trafiony stringerem.
Na czym polega poprawność polityczna ? Na tym że musisz się pilnować na każdym kroku a i tak trafią cię za coś nieważnego, co zostanie nazwane skandalem, szarganiem świętości i
diabli wiedzą czym jeszcze. Młody polityk-urzędnik na wyjeździe służbowym, dał się sfotografować w hełmie i w stringach. To znaczy stringi miał na hełmie na szczęście, choć dla jego kariery lepiej by było gdyby na dupie. A właściwie między… Polityczne wariatkowo oszalało z oburzenia i pochyliło się nad rzekomym ranieniem uczuć rodzin, poległych i żyjących żołnierzy w Afganistanie. Damskie stringi zraniły czyjeś uczucia ? Polscy żołnierze są tak wrażliwi i tak skromni że nie wiedzą do czego służy ten skrawek materiału ? Jak do ciężkiej cholery kawałek szmaty na łbie urzędasa mógł umniejszyć ich poświęcenie i służbę ojczyźnie ? JAK ? Mam kumpla, który był na misji. Opowiadał jak bawią się i wygłupiają żeby odreagować stres. Zabicie strachu, tęsknoty a często nudy to także sztuka przetrwania w ekstremalnie trudnych warunkach. My cywile nic o tym nie wiemy. I jesteśmy śmieszni w tym napinaniu się i sztucznym budowaniu etosu Żołnierza Walczącego. Bo on jest i nie potrzebuje fałszywego fundamentu. Asystent Sikorskiego słono zapłaci za ten grzeszek rozdmuchany do rozmiaru Zeppelina. Wyleciał z roboty, stracił politycznych protektorów i pewnie kilku „przyjaciół”. Ale najgorsze jest to że zmuszono go złożenia samokrytyki : „Świadomy konieczności poniesienia konsekwencji mojego wybryku, który przyniósł uszczerbek powadze Ministerstwa Spraw Zagranicznych, poprosiłem dzisiaj o zwolnienie mnie z zajmowanego stanowiska w gabinecie politycznym ministra Radosława Sikorskiego. Ponadto złożyłem również rezygnację ze stanowiska szefa sztabu wyborczego Platformy Obywatelskiej w Bydgoszczy. Za swoje naganne zachowanie przepraszam jeszcze raz wszystkich, których uraziłem. W szczególności przepraszam pana ministra i osoby, których zaufanie zawiodłem. Swoją postawą w najbliższym czasie zapracuję na przywrócenie mojego dobrego imienia”. Tekst z zebrania aktywu partyjnego w latach ponurej komuny. Delikwent na kolanach bije pokłony decydentom. I wypina w nasza stronę cztery litery. W bokserkach zapewne.
Podobne posty:
- Rybogłowie. Komisja Śledcza ds. nacisków wznowiła...
- O co chodzi ? Co się dzieje ? Oszalały...
- Czytać ze zrozumieniem ! Wysoki Sąd chce mieć tydzień...
Listopad 08 2010
Johnny Prokurator Mnemonic.
Historia choroby jest długa ale w kilku słowach przedstawia się tak : radcy prawnemu zabrano z domu i z kancelarii dokumenty i komputery zawierające informacje o jego klientach. W
praworządnym kraju rzecz niesłychana bo przecież prawnikowi jak księdzu na spowiedzi, możemy powierzyć i powiedzieć wszystko. Obowiązuje go tajemnica. No więc żeby i to obejść prokurator żąda zwolnienia radcy z tajemnicy. Kolejne sądy idą na rękę prokuratorowi, czyli działają wspólnie i w porozumieniu. Tuczapski konsekwentnie walczy o to żeby nie złamać tajemnicy obrończej. Aż sprawa trafia do Sądu Apelacyjnego. I teraz właśnie czytam miażdżące dla prokuratora, jego zwierzchników i paru sędziów niższej instancji uzasadnienie wyroku. Wyroku korzystnego dla radcy prawnego.
Pięknie ale co zrobić z pamięcią prokuratora który jak sam stwierdził na piśmie, już dokonał wglądu w dokumenty ? W jego głowie jest nielegalna wiedza. To potwierdził de facto Sąd apelacyjny !!!
Johny Mnemonic wyczyściłby sobie pamięć i po kłopocie. Co ma zrobić pan prokurator ? Ten który stoi na straży prawa i paragrafów. Bądź pan konsekwentny, ogól pan sobie łepetynę i przyłóż dwa kable do czaszki. Ja znajdę jakiś mocny akumulator. Albo przynajmniej złóż dymisję i zachęć przyjaciół z „grupy” do takiego honorowego gestu. Facet który z wami wygrał, przesiedział kilka miesięcy areszcie !!!
A oto kilka smacznych fragmentów z uzasadnienia wyroku:
„W ocenie Sądu Apelacyjnego wnioski jakie z tak ustalonego stanu faktycznego wyprowadził Sąd Okręgowy są rażąco sprzeczne z regułami logicznego wnioskowania i
Podobne posty:
- Wbrew sobie. Z niechęcią robię ten wpis....
- Amunicja !!! To nie jest tak, że...
- Dostał z liścia. Mądrzy ludzie powiadają że do...
Listopad 07 2010
Nie ma świętych.
Dzisiaj o tym że świętych nie ma. Za to jest wiele zawodów i funkcji które z mocy prawa wykluczają ludzi skazanych prawomocnymi wyrokami oraz tych z postawionymi zarzutami.
Bzdura. Czasem duża a czasem mała i nieszkodliwa. Nie wiem jak potraktować tę o żołnierzach z 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego. W tym zacnym gronie oficerów aż 80 osób ma zarzuty a 33 prawomocne wyroki za drobne przestępstwa. Drobne ale przestępstwa. A wyroki prawomocne. Gdyby kierować się literą prawa (bzdurnego), to należałoby odebrać oskarżonym i skazanym żołnierzom certyfikaty dostępu do tajnych informacji. A że część z nich to piloci, to cały pułk zostałby uziemiony. Sympatycy PIS-u mogliby podjąć temat i zapytać czy to nie była jedna z przyczyn katastrofy w Smoleńsku. Ponoć kilka wyroków zapadło tuż przed tą tragedią. A w jednym przypadku śledztwo umorzono z powodu śmierci sprawcy. Gdyby więc nie polecieli to … To pewnie was zainteresuje jakie „przestępstwa” popełniali piloci. Chodzi o doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzania mieniem i fałszowanie dokumentów. Przekładając to na język polski, chłopaki zwyczajnie kombinowali z dietami za zagraniczne delegacje i zwrotem kasy za fikcyjne noclegi w hotelach. Nic czego by nie robili nasi europosłowie. Z tą różnicą że chłopaki z wojska honorowo naprawili wyrządzone szkody, czyli zwrócili szmal.
Jaka konkluzja ? Z Prezydentem latali piloci z zarzutami a nawet może z wyrokami . Czy to ich dyskwalifikowało? NIE. Chociaż według paragrafu pilot bez certyfikatu nie mógłby latać z VIP-ami. Czy jedna lewa dieta to dostateczny powód żeby tracić szkolonego latami zawodowca ? NIE. Zarzut i wyrok nie określają człowieka. Bez względu na to czy jest pilotem, posłem czy lekarzem czy jeszcze inaczej zarabia na chleb. Wystarczy że pełniąc funkcje o charakterze publicznym nie będzie tego ukrywać. A decyzja czy chcemy z nim mieć relacje należy do nas.
Podobne posty:
- Zjazd kryminalistów. Zjechali się wczoraj kryminaliści do...
- Definicja zła. Czytam gazety, oglądam programy telewizyjne,...
- Chłosta czy więzienie ? Pięć miesięcy więzienia i trzy...
Listopad 06 2010
Copowieryba oświadcza:
W odpowiedzi na liczne zapytania o powód tak długiej przerwy w uzupełnianiu wpisów, informuję uprzejmie pytających, że było to spowodowane nadmiarem pracy oraz nadmiarem
alkoholu. Warto nadmienić że oba te nadmiary nie były ze sobą w kolizji. Wręcz przeciwnie, uzupełniały się przepięknie. O proporcjach nie piszę żeby się nie chwalić. Karoshi czyli nagła śmierć z przepracowania na pewno mi nie grozi.
Obiecuję poprawę.
Piotr Ryba.
Podobne posty:
- TRAGEDIĄ STAROŚCI NIE JEST TO,...
- Pały i Psy. Policjant może być „pałą” i...
- Życie za życie. Komentarz do incydentu paszportowego musi...





























