Rybi łeb.

Piątek. Obowiązek zameldowania się na komisariacie. Chodzę tam spokojny i przygotowany na najgorsze. Na kolejne zatrzymanie i przerwę w życiorysie. Tak wiem że nie ma podstaw, ale poprzednim razem były ? To decyzja jednego człowieka, który nie musi nawet brać za nią osobistej odpowiedzialności.Prokurator zrzuci na sąd, sąd uzasadni wnioskiem prokuratora… i siedzi się. Ale ja nie o tym. Piątki w areszcie to dni wyjątkowo podłe pod względem żywieniowym. Na śniadanie łyżeczka marmolady, smarowidło i pół chleba. Na kolację część konserwy rybno-ryżowej zwanej paprykarzem. Obiad to dopiero atrakcja kulinarna. Ziemniaki, kilka wiórków surówki i pyszny kotlet . Sojowy !!! Jedliście kiedyś przysmażony na oleju kawałek zimnej soji ? Nasiąknięty tłuszczem, gumowaty ale za to trzymający wszelkie standardy zawartości białka, węglowodanów itd. Dieta czyli posiłek dla szczęśliwych posiadaczy statusu beztłuszczowców, jest jeszcze gorsza. Raz jest to ten sam kawałek soji gotowany w wodzie, a w kolejnym tygodniu ugotowany kawałek śledzia. Tylko że zawsze cholera trafiał mi się łeb. I uprawiałem to ludo-rybożerstwo patrząc w puste oczodoły brata-śledzia.Na soję i na śledzie gotowane nie mogę patrzeć. Sojowy sos do sushi chętnie a śledzie w marynacie, jak najbardziej. Tutaj forma wygrywa z treścią. Ale nie ma się też co skarżyć, zupa była zawsze gęsta, tłusta i pożywna. I w sporych ilościach. A jak się miało dobre układy z kajfusami, czyli osadzonymi funkcyjnymi, to i drugie danie rosło na talerzu. Paczuszka papierosów, kawa albo czekolada potrafiły cuda sprawić. Jest i taka praktyka, że nałogowi palacze, bez kasy na zakup fajek, wyprzedają swoje porcje obiadowe za kilka szlugów. Na Białołęce obiad „kosztował” trzy papierosy. Jeden jadł podwójnie a drugi zamiast posiłku, delektował się aromatem extra mocnych. Dzisiaj na obiad jem sandacza. Będzie pyszny. Ale wiem że przy którymś tam kęsie, wróci wspomnienie smaku wygotowanej i wyssanej  rybiej czaszki.

Podobne posty:

  1. Przepraszam czy tu biją ? Moim zdaniem w niedzielę wygra…...
  2. Sprzedany za drobne Ponoć prawdziwe przyjaźnie zawiera się...
  3. Historia nieznana. Historia i współczesność walczą o...

Godzina w więzieniu.

Byłem dzisiaj w więzieniu. Całą godzinę. To wystarczy żeby potem cały dzień łazić po ulicach i zachwycać się wszystkim co jest tak oczywiste. I niewidoczne dla nas, ludzi wolnych. Kamil będzie mógł spacerować po wrocławskim rynku, najwcześniej za 18 lat. To wersja optymistyczna. Pierwszą wokandę wyznaczono mu na rok 2028. A z pierwszej się nie wychodzi. Kim będzie jak wyjdzie, po takim czasie na ulicę ? I gdzie pójdzie. Na piwo, czy w miejsce gdzie zginął człowiek. Najważniejszy człowiek w jego krótkim życiu. W papierach sądowych piszą – denat. Kamil nie używa tego słowa. Mówi – ten człowiek. W swojej karierze aresztowej, spotykałem morderców i zabójców. Takich co chcieli i zabili, takich co nie chcieli a zabili i takich co nie pamiętają jak to sie stało. Prawie wszyscy opowiadając, szukają okoliczności łagodzących. Tłumaczą i przekonują że ” to zła kobieta była „. On nie stara się umniejszyć swojej winy. Stał obok i nie pomógł. Wie że zasłużył na karę, chociaż spodziewał się trochę niższej. Trochę niższej. Dostaję dreszczy, jak sobie przypominam te słowa. Niższej o rok, trzy ? To i tak  cała wieczność. Większość filmów z gatunku science fiction, rozpoczyna się w jakimś tam roku 2028. Pomyśl co będziesz robić za 18 lat. Potrzebuję kilku dni, żeby ochłonąć i opowiedzieć o czym mówiliśmy na tym widzeniu. To była rozmowa z żywym trupem.

Podobne posty:

  1. Krzyż niezgody. Nie zabieram głosu w kwestii...
  2. Słowo na niedzielę. „Jest osobą podejrzaną, a dopóki...
  3. Rybogłowie. Komisja Śledcza ds. nacisków wznowiła...

Mucha nie siada.

Wybaczcie mi tę prywatę ale muszę. Muszę i chcę Wam pokazać filmik, który do łez rozśmiesza mojego brata. I mnie też nie ukrywam. Też do łez. Bo jest ilustracją pewnych zachowań, które uprawiam od lat. Z różnym skutkiem, ale prawie zawsze z takim samym finałem. Kilka słów wstępu przyda się tym, którzy mnie nie znają. Otóż lubię się popisywać. Kocham czuć że robię coś co innym się podoba. A najlepiej jak jest to oryginalne i wymaga odwagi. Lubię słyszeć jak krzyczą: BRAWO, BRAWO ! Tak było jak pracowałem w radiu czy telewizji. Podziw i uznanie nakręcają mnie, rosnę jak bohater tej kreskówki. Chcę więcej, przesadzam i duuuup ! Zainteresowanie spada do zera. Bo jak się coś nie uda, to wtedy - ŻADEN ! NIIIIC ! Obejrzyjcie, pośmiejcie się i nie obruszajcie na brzydkie słowo na k…, które pada 12 razy ( … kto ci coś urwał, pyta moja Mama ).  Ilustruje doskonale i w  ucho nie kłuje. Powiem  krótko, kawał dobrego kina na początek tygodnia. Z dedykacją dla roztańczonej urzędniczki.

Podobne posty:

  1. Syty jak kot… … zbierałem cały dzień gratulacje....
  2. Folwark równych i równiejszych. Prokurator też człowiek, kiedy go...
  3. Szef CBA Mariusz Kamiński miał rację !!! Nazwałem go kłamcą zeznając przed...

Wojny podjazdowe.

Byłem pierwszy ! Bo już drugiego lipca zrobiłem wpis, w którym zacytowałem fragment doniesienia Tomasza Tuczapskiego : zastosowany areszt wydobywczy wobec mojej osoby miał na celu dostarczenie materiałów- tzn. pomówienie Mec. Marcina Dubienickiego i Roberta Draby z otoczenia tragicznie zmarłego Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego.” A dzisiaj wszystkie media donoszą że ABW wkroczyło do kancelarii męża Marty Kaczyńskiej. Polecenie wydała wrocławska prokuratura. Pochylmy się teraz nad słowem „wkroczyło”. Jest to oczywisty eufemizm. Służby nie wkraczają a wchodzą jak do siebie, jest na to odpowiedni paragraf, i dokonują szeregu czynności takich jak przeszukanie, zabezpieczenie i zabranie dokumentów, komputerów, telefonów, dysków pamięci itd. Tyle tylko że: z kancelarii adwokackiej żadnych dokumentów zabrać nie mogli !!! Bo na to też jest kilka paragrafów. Materiały o klientach są objęte tajemnicą adwokacką. Adwokat może dobrowolnie, jeśli zechce, przekazać kwity. Tak też zrobił Dubieniecki, zięć Prezydenta Kaczyńskiego. Dobrowolnie przekazał kilka sztuk dokumentów. Mógł to zrobić na pisemną prośbę. To po co było „wkraczać” ? Ano żeby medialnie i głośno było. I żeby pokazać, że kto ma służby, ten nie zawaha się ich użyć .  Skąd ja to znam ? Wojna trwa.

Art. 178. Nie wolno przesłuchiwać jako świadków:

1)  obrońcy lub adwokata działającego na podstawie art. 245 § 1, co do faktów, o których dowiedział się udzielając porady prawnej lub prowadząc sprawę,

Art. 225. §  3. Jeżeli obrońca lub inna osoba, od której żąda się wydania rzeczy lub u której

Podobne posty:

  1. Wojny Klonów Skoro można porównać ceny  wybranego...
  2. Wbrew sobie. Z niechęcią robię ten wpis....
  3. Wiem dlaczego przegrał ! Wszystko przez ten sms rozsyłany...

Piękna czy Bestia.

Pani poseł Wróbel była uroczą, ciepłą niewiastą. A poseł Mularczyk mądrym i życzliwym zawodowcem, który ponad interes partii przedkładał dobro przesłuchiwanego świadka. PIS oboje ukochali. To nie ich wina… Tak mogłaby się zaczynać jedna z legend, opowiadanych do snu, nienarodzonym jeszcze obywatelom IV RP-bis. Albo krwawa opowiastka, co na początku wycisza a na końcu poraża puentą. Ale przecież w każdej bajce jest trochę prawdy. I ja tej prawdy dzisiaj doświadczyłem. Już na początku przesłuchania złożyłem wniosek o zmianę terminu, ze względu na pełnomocników, którzy nie mogli dotrzeć na przesłuchanie. Spodziewając się burkliwej odmowy, przygotowałem na wszelki przypadek słowo wstępne ( ostre nieco ) i materiały źródłowe do wykorzystania przy pytaniach . A tymczasem. Przewodniczący Czuma jak Król Artur, uśmiechał się dobrotliwie, rad u mędrców zasięgał a nawet jak karcił to tak żeby łez nie wywołać. Posłanka Wróbel, wczoraj Bestia dzisiaj Piękna, słodkim głosem zakwiliła nad moją biedą . Poseł Mularczyk zaś, jak Kot w Butach. Dzielny druh, gotów swą szpadę skrzyżować z każdym, kto na mą cześć nastanie. Pozostali posłowie pozostali sobą. Od pierwszego przesłuchania w Sejmie, widzę ich jako trzech muszkieterów z pierwszych stron powieści Dumasa. Jeszcze nie przyjaciele D’Artagniana, ale już widać że flakonik wódki, pardon beczułkę wina, razem by osuszyli. Ludzie, co się stało z tą komisją ?! Skąd te zmiany ? Czyżby uchylony wyrok tak mnie uszlachetnił ? Do nazwiska prostaczego -ski ktoś dokleił ? Czy może to porażające uzasadnienie wyroku apelacyjnego, przeczytane już przez szanowną komisję. A ja cholera mówiłem, że tak będzie. To nie wierzyli. Nie wszyscy przynajmniej. Spodziewam się teraz, że ta wiara przełożona zostanie na pozostałe kwestie i wątki. Że moje zeznania o straszeniu bronią, o zmuszaniu do utopienia Leppera, nakłanianiu do fałszywych zeznań, też staną się wiarygodne. Że może już żyjemy w państwie prawa. Że może… prrrrrr, stop. Bajki i legendy miewają różne zakończenia. Nie zawsze takie że „żyli długo i szczęśliwie”. Pamiętacie opowiadanie Andersena o „Czerwonych trzewiczkach”, smutny koniec „Dzielnego ołowianego żołnierzyka”, a jak skończyła „Dziewczynka z zapałkami” ?  A baśnie braci Grimm ? Poczekamy do następnego rozdziału. Czytajmy tę sejmowo-śledczą bajkę z nadzieją na dobre zakończenie. Ale bez zaprzyjaźniania się z jej bohaterami. Bo co jeśli w Pięknej górę weźmie Bestia. Kot szpadą kolnie i Butem poprawi. Król Artur zechce Sinobrodym zostać . Muszkieterowie … nieeeee, to chyba pewne.

Podobne posty:

  1. Rybogłowie. Komisja Śledcza ds. nacisków wznowiła...
  2. Apelacja i IV RP Wczoraj, pierwsza w moim życiu...
  3. Jakoś się ułoży ? Święci po ziemi nie chodzą....

Prasowane słoikiem…

Koszula wyprasowana, buty wyczyszczone, krawat dobrany. Ha, a jak to zrobić kiedy siedzisz w areszcie i masz jutro rozprawę ? Trzeba jakoś wyglądać żeby powagi sądu z posad nie ruszyć. Rodzina też patrzy i dziennikarze, potem widzowie i czytelnicy relację dostaną, że aresztant zaprezentował się po dziadowsku. O wizerunek warto dbać. W miarę szybko przebiega strojenie chłopaków, którzy za szczyt elegancji mają kreszowe spodnie z paskami albo sweterek a’la Kononowicz. Do tego koszulka z równie czytelnym, sportowym emblematem i gotowe. Garniturowcy mają przechlapane. Bo. Garnituru pod celą składować nie wolno, od tego jest magazyn. Trzeba więc zapisać się do składu odzieży zarekwirowanej i pilnować żeby strażnik-gad nie zapomniał doprowadzić. Pobrany gajerek sprawdzamy, czy go aby jaki mól nie nadgryzł. Jeżeli doszło do bezczelnej konsumpcji, to i tak nic nie poradzimy, ale zawsze lepiej wiedzieć czy na tyłku nie ma dziury. Ten kto mądry i załatwił sobie z magazynierem że ancug wisiał na wieszaku, część roboty ma z głowy. A kto pożałował paczuszki fajek, ma teraz problem jak zorganizować żelazko. To był żart, żelazko jest nieosiągalne. Można za to sposobem MacGyvera, wyprasować ciuch przy pomocy dużego słoika, wypełnionego wrzątkiem. Za deskę do prasowania służy koc rozłożony na podłodze. Turlając słoik po naciągniętym materiale, osiągniemy pewien efekt wygładzenia zagnieceń. Z koszulą pójdzie dużo łatwiej. Jeżeli tak jak ja, używasz srebrnych albo złotych spinek do koszuli, to musisz je wcześnie zaawizować i wyciągnąć z depozytu rzeczy wartościowych. Radzę przejść na stal chirurgiczną, mniej biegania. „Odprasowana” koszula i garnitur na wieszak. A jak nie ma słoika albo grzałki, żeby wrzątku uwarzyć, pozostaje stary wojskowy sposób. Spodnie rozkładamy pod materacem i prasujemy całą noc, ciężarem własnego ciała. Krawat na szczęście nie wymaga skomplikowanej rewitalizacji. Pozostają buty. Pasty do butów mieć nie wolno, bo czernidła używają ziomusie do tatuaży. Krem Nivea ? Powiem szczerze, nie wiem. Za każdym razem ( dwukrotnie ) zatrzymywano mnie, wyposażonego w pudełeczko pasty i zestaw szczotek. I z trudem ale skutecznie przemycałem pakunek na celę. Niejeden potem z namaszczeniem namaszczał wizytowe obuwie. Czas potrzebny na stiuningowanie się przed opuszczeniem celi, pozwalał zapomnieć o stresie chwilowej wolności. Dzisiaj przygotowanie zajęło mi 15 minut, razem z konsultacją, jaki krawat wybrać. A stres mniejszy bom wolny. I ta budująca świadomość że spotykam się przecież z reprezentantami narodu, którym na sercach leży poznanie prawdy. Całej prawdy i tylko prawdy …

Podobne posty:

  1. Jakoś się ułoży ? Święci po ziemi nie chodzą....
  2. Prezydent za cztery zety. 30 618 066 – dokładnie tylu...
  3. Nowa szata wymiaru sprawiedliwości. Tak, jest gorąco ! Ale...

Rybogłowie.

Komisja Śledcza ds. nacisków wznowiła swoje prace. W czwartek o godzinie 10.00 będę przesłuchiwany na okoliczność tzw. Afery gruntowej. Na poprzedniej sesji było trochę śmiesznie, trochę strasznie. Latały żarty i dowcipki ale mroziły też wspomnienia i obrazy z 2007 roku. Dużo ciekawych, mądrych pytań i trochę szarpania, żeby pokazać aferzystę z otoczenia Leppera.  Pani poseł Wróbel, lansowała w mediach tezę jak mało wiarygodny jest świadek Ryba. Podnosząc zaciekle fakt nieprawomocnego wyroku. Dzisiaj tego argumentu już nie ma, wszak sąd apelacyjny wyrok uchylił. Ale nie wierzę że to wyczerpie chęć osłabiania mojej wiarygodności. Uderzam przecież w żywe symbole IV RP : CBA, Kamińskiego i  PIS. Trzeba zrozumieć że u posłów PIS-u działa instynkt, nomen omen, samoobrony. Gdyby tak się dało połączyć tę zaciekłość z wiedzą którą mam głowie… ?  Kilka kwestii poruszę  w tzw. swobodnej wypowiedzi. Dlatego przepraszam za oszczędny wpis ale muszę się dobrze przygotować. Za dwa dni stanę ( i zasiądę ) przed Szanowną Komisyją żeby mówić prawdę, całą prawdę i tylko prawdę…

Podobne posty:

  1. WYROK UCHYLONY !!! NIEKARANY. O godzinie 15.00 Sąd...
  2. Apelacja i IV RP Wczoraj, pierwsza w moim życiu...
  3. Czas Szeryfów i przestrzelonych d…p Wybory prezydenckie zdominowały media. Zaczęła...

Historia nieznana.

Historia i współczesność walczą o pierwszeństwo w medialnych przekazach. Bitwa pod Grunwaldem kontra gejowska parada EuroPride. 120 tys. widzów  na jubileuszowej inscenizacji syciło się upadkiem  Ulricha von Jungingena. Ledwie osiem tysięcy szabel (sic!), chciało paradować w Warszawie pod różowymi sztandarami. Historia wygrywa. Znalazłem dzisiaj w necie smaczny kawałek, nieznanej historii lat powojennych. Wygrzebany i opisany z ogniem przez Adama Białousa , na łamach Naszego Dziennika. Opowieść o żołnierzu Armii Krajowej mjr. Antonim Wiszowatym ps. „Korzeń”, skazanym na karę śmierci. Dostał go za zorganizowanie akcji porwania lub w razie konieczności wykonania wyroku śmierci na Władysławie Gomułce, wicepremierze Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej. Za porwanego Gomułkę, miano zażądać wymiany na aresztowanych przez NKWD w roku 1945 kilku wysokich rangą oficerów. Wiszowaty wprowadził w szeregi Pułku Ochrony Rządu swojego zaufanego człowieka a  ten, mając wpływ na dobór funkcjonariuszy POR, wybierał tych, którzy byli gotowi przeprowadzić zamach na kierowany przez Moskwę rząd. Z dokumentów KBW wynika, że w ten sposób dobrał kilkunastu żołnierzy. Co za akcja pod samym nosem bezpieki ! Tajny spisek w Pułku Ochrony Rządu.  Hollywood na podstawie tej historii, zrobiłoby świetny film. Co za napięcie  ! Na trop spisku wpadli funkcjonariusze Informacji Wojskowej, organizacji powołanej do wyławiania żołnierzy AK zakonspirowanych w strukturach Ludowego Wojska Polskiego. Aresztowano wszystkich uczestników spisku. „Zatrzymania Antoniego Wiszowatego na terenie jego gospodarstwa rolnego we wsi Pisanki 24 listopada 1945 roku, dokonało około stu funkcjonariuszy bezpieki. Wszystkich poddano okrutnemu śledztwu. Z protokołów przesłuchań wynika, że kpt. Antoni Wiszowaty, pomimo okrutnych tortur, nikogo nie zdradził, nic nie wydał. Cały czas podczas śledztwa utrzymywał, iż całą akcję wymyślił i organizował sam, bez wiedzy dowództwa AK, a nawet członków najbliższej rodziny. Dzięki temu ocalało wielu dowódców AK oraz jego dzieci. ” Wyrok śmierci został wykonany w roku 1946 a ciało najprawdopodobniej rozpuszczono w sodzie kaustycznej i wylano do Wisły. Po cichu i bez powiewających sztandarów. Ale pamięć trudniej zabić i nawet takie przegrane bitwy doczekają się może swoich inscenizacji. Na taśmie filmowej. Polecam pełny tekst artykułu Białousa, na stronie internetowej Naszego Dziennika.

Podobne posty:

  1. Chłosta czy więzienie ? Pięć miesięcy więzienia i trzy...
  2. Jakoś się ułoży ? Święci po ziemi nie chodzą....
  3. Tuczapski kontratakuje albo wielki SKOK. Imperium raz zaatakowane – kontratakuje...

Nowa szata wymiaru sprawiedliwości.

Tak, jest gorąco ! Ale Ty i ja możemy ubrać białe, przewiewne ciuchy i choć trochę ograniczyć lipcowe  wypacanie. A co ma zrobić taki sędzia na rozprawie -dumny przedstawiciel wymiaru sprawiedliwości ? Zakasać togę albo wachlować się tłustym tomem akt sadowych ? Nie, nie może, bo musi godnie reprezentować „bezmiar sprawiedliwości”. Dlatego poci się nieznośnie w czarnej sukience. Szlachetne sukno, niczym zbroja, chroni jego ciało przed powiewem i wywiewem. Zmęczenie, brak koncentracji a może nawet złość na sprawcę tego stanu , czyli podejrzanego, mogą mieć katastrofalne skutki. Byle szybciej przesłuchać tego świadka, oddalić wniosek dowodowy, zakończyć tę cholerną, upalną ,duszną rozprawę ! A potem takie błędy i pośpiechy wyłapie sąd apelacyjny ( w zimowej scenerii ) i sprawa do ponownego rozpatrzenia albo uniewinnienie, nie daj Bóg. W jednym i drugim przypadku, państwo czyli podatnicy czyli my, poniesiemy niepotrzebne koszty kolejnego procesu albo odszkodowania. Rachunek ekonomiczny podpowiada bezlitośnie ( i bezapelacyjnie ) żeby coś z tym zrobić. Klimatyzacja albo wentylatory na sali ? Za drogo i za długo. Sama procedura przetargowa z protestami oferentów potrwa ze dwa lata. Jest prostsze rozwiązanie. Letnia wersja stroju dla sędziów. Dla panów coś banalnego, krótka, czarna tunika i koniecznie rzymskie sandały. Ma  to uzasadnienie w fakcie że toga w starożytnym Rzymie, była wierzchnim strojem przywdziewanym na tunikę. Pozbywamy się  togi, pozostawiając tunikę. Panie – sędziny zaś , o to już poważniejszy problem. Wersja starożytna nie wchodzi w rachubę bo która kobieta założy na siebie coś co z nazwy jest starożytne. Antyczny lumpeks nie przejdzie. Dajmy więc szansę projektantom. Już widzę jak na wybiegach prężą się modelki w małych czarnych…Ale to też potrwa chwilę a do tego czasu proponuję coś katalogowego z domów wysyłkowych. Ot ten skromny a przewiewny komplecik w stylu anglosaskim. Nic się nie przegrzeje a jak komu ciśnienie podskoczy to na zdrowie pójdzie. Proszę wstać sąd idzie !

Podobne posty:

  1. WYROK UCHYLONY !!! NIEKARANY. O godzinie 15.00 Sąd...
  2. Rytualne gwałty- fakty i mity Jak tam jest ? Pytali...
  3. Agent(ka) w moim łóżku ! Twoje i moje poglądy polityczne,...

Jakoś się ułoży ?

Święci po ziemi nie chodzą. Także ci uznani przez Stolicę Apostolską za godnych wyniesienia na ołtarze, mieli pokręcone życiorysy. Nie wolno człowieka opisywać jednym słowem. Bo to będzie tylko część prawdy. Nie wolno też spisywać człowieka na straty bo popełnił przestępstwo. Ale można go skazać na niebyt. Piszę tak na świeżo po telefonie od kolegi z więzienia. Młody chłopak przyczynił się do śmierci. Nie zabił ale swoją głupotą  spowodował śmiertelne zejście. Musi za to zapłacić. Lwią częścią swojego życia.  Nie, nie zmieniłem swoich poglądów na karę śmierci. Są takie zbrodnie za które należy się stryczek. Albo niebyt. I nie przekona mnie znajomy Kapelan więzienny, argumentem o pomyłkach sądowych. Trzeba wyeliminować pomyłki i eliminować bestie. Za kilka dni odwiedzę Kamila w więzieniu i będę rozmawiał z 19-letnim dzieciakiem, który najbliższe 25 lat spędzi pod kluczem. Może wyjdzie po dwudziestu, może. Nie jest bestią a na pewno nie był, kiedy jeszcze w areszcie krążyliśmy razem po spacerniaku. Teraz musi układać sobie życie w kryminalnym ZOO. Zdecydować czy będzie drapieżnikiem, umykającym trawożercą czy amatorem padliny. Więzienny łańcuch pokarmowy jest bezlitosny. Każda obrana rola niesie pewne przywileje ale i zagrożenia. Można kozakować dwa, trzy lata wiedząc że za chwilę wyjdzie się za bramę. Pogrywać ze strażnikami, zbierać kwity karne i zdobywać szacunek zoologu. Ale perspektywa dwudziestu lat studzi gorącą głowę. Może lepiej odpuścić i mozolnie zdobywać punkty resocjalizacyjne, które przełożą się na skrócony o trzy, cztery lata wyrok ? Boję się tego spotkania. Boję się sytuacji w których nie mogę powiedzieć, że wszystko się jakoś ułoży. Że to tylko kwestia czasu. Musiałbym sam w to wierzyć.  A przestałem. Są takie wyroki w których czas nie biegnie liniowo. Można wtedy żyć  pamięcią, cieniem dawnego życia.

Podobne posty:

  1. Prezydent za cztery zety. 30 618 066 – dokładnie tylu...
  2. Do(wy)rwać chwasty Pobito Konrada Imielę, znanego wrocławskiego...
  3. Chłosta czy więzienie ? Pięć miesięcy więzienia i trzy...

Wyrok:1008 godzin u czubków za gwałt.

Szwajcarscy bankierzy i zegarmistrze nie zezwolili amerykańskiemu wymiarowi sprawiedliwości na dokończenie starego „tematu”. Roman Polański nie zostanie wydany Wujowi Samowi, nie dlatego, że jest niewinny, ale że „nie można wykluczyć z całkowitą pewnością błędu we wniosku ekstradycyjnym USA”. Ha. Błąd proceduralny ! Nie dość jasne sformułowanie, albo źle postawiony przecinek ? NIE. Umowa z prokuratorem, który   stwierdził, że wraz z adwokatami Polańskiego 19 września 1977 roku porozumiał się co do tego, że  42 dni aresztu w klinice psychiatrycznej w Kalifornii mają być całym wymiarem kary wobec Polańskiego. Umowa z prokuratorem. Szwajcarzy znają wartość umowy. A skoro nie byli w  stanie, z całą pewnością stwierdzić, że pan Polański nie odbył już w całości zasądzonej w Stanach Zjednoczonych kary, to uznali wniosek ekstradycyjny za wadliwy. Dyskusja ,czy 1008 godzin u czubków to odpowiednia kara za współżycie z nastolatką, nie ma sensu. Taka była umowa z funkcjonariuszem prawa. Warto natomiast pochylić się nad drugim powodem odmowy wydania reżysera. Zasada zaufania !!! Zasada ochrony zaufania (jednostki wobec państwa ) zapisana w art. 6 szwajcarskiej konstytucji. W tym wypadku chodziło też o wrażenie, jakie wywoła działanie państwa wobec jednostki. Oprócz tego, że dziadek Roman ma 77 lat , a czyn lubieżny zdarzył się 33 lata temu,  to rząd szwajcarski okazał zaufanie lubieżnikowi, wydając zgodę na zakup domu. Zgoda na osiedlenie oznacza zaufanie. Na tej podstawie Polański mógł oczekiwać od państwa szwajcarskiego przestrzegania prawa i ewentualnej odmowy Amerykanom, jeśli zażądają oni ekstradycji. Dlatego przecież zdecydował  się przyjechać do Szwajcarii na festiwal filmowy. Tylko 9 miesięcy trwało ustalenie tego faktu a w tym czasie dziadek Roman garował ciężko w swojej aresztowej willi z sauną i jakuzzi.  A może nawet młódki zachodziły pod nieobecność żony-aktorki ? Czy to wszystko działo się na innej planecie ? Nie, kilkaset kilometrów od nas. W Europie. Boże jak dobrze , że ja też jestem Europejczykiem. Też mam zgodę na mieszkanie w Polsce. I mój rząd nie wpakuje mnie do aresztowego kołchozu, w którym przysługuje  jedno wspólne „jakuzzi” na tydzień.  Współczujmy aresztantom ( czyli niewinnym do czasu skazania lub uniewinnienia ) z krajów Trzeciego Świata.

Podobne posty:

  1. WYROK UCHYLONY !!! NIEKARANY. O godzinie 15.00 Sąd...
  2. lanie wody w sądzie Temat na czasie trafiłem bo...
  3. Rytualne gwałty- fakty i mity Jak tam jest ? Pytali...

Krzyż niezgody.

Nie zabieram głosu w kwestii gdzie powinien stać. Niech decydują mądrzejsi. Są argumenty za i przeciw, trzeba je zważyć i tyle. Ale nie zgadzam się i protestuję żeby niejaki Ziobro, wypowiadał się i naciskał. Nie zgadzam się żeby swoim nazwiskiem firmował fakt że krzyż jest ” chrześcijańskim symbolem miłosierdzia, przebaczenia i zbawienia” . Nie masz prawa Ziobro do takich słów !!! Nie masz prawa kabotynie !!! Nie po tym co wydarzyło się w roku 2007. Nie przyznałeś się do swoich matactw i łajdactw. Nie przeprosiłeś i nie poprosiłeś o wybaczenie. Nie wypisuj więc łzawo-patriotyczno-chrześcijańskich listów otwartych. Nie ta forma kiedy się walczy o sprawy ważne i fundamentalne  dla wierzących. I nie taki orędownik winien być symbolem tej walki. Wykorzystywanie wiary w celach politycznych jest po prostu obrzydliwe. Żerowanie na śmierci Lecha Kaczyńskiego niegodne ! Pan Gwóźdź sięgnął politycznego i moralnego dna. Spójrzcie w to miłosierne i przebaczające oblicze. I na rączynę ściskającą symbol IV RP popatrzcie. Oto człowiek który śmie używać słów ważnych, w które sam nie wierzy. Kwintesecja obłudy i politycznego wyrachowania. Sposób na zdobycie kilku tysięcy głosów w następnych wyborach albo odświeżenie swojej pozycji w organizacji partyjnej. Czekam na zdecydowaną reakcję brata Jarosława. Do zwłok  brata Prezydenta podchodzą obce hieny.

Podobne posty:

  1. Dura lex sed lex Musiałem ochłonąć kilka godzin żeby...
  2. Wbrew sobie. Z niechęcią robię ten wpis....
  3. Rytualne gwałty- fakty i mity Jak tam jest ? Pytali...

Definicja zła.

Czytam gazety, oglądam programy telewizyjne, słucham czasem radia i regularnie przeglądam serwisy internetowe. Wcale nie jestem mądrzejszy. Ani bardziej zorientowany o co w tym
wszystkim chodzi. Wszędzie atakuje mnie megaważny news o zbrodni, gwałcie i przestępstwie. Nawet tam gdzie są ledwie znamiona występku. Albo zwykła głupota, ludzka beztroska czy szczera intencja uczynienia dobra. Dzisiaj przeglądałem stronkę www.demotywatory.pl i znalazłem ten obrazek. Ciekawa konkluzja. Tak rzeczywiście było w dzieciństwie. ZŁO miało wykrzywioną twarz. A uśmiech demoniczny. Dzisiaj każdy szczerzy zęby na amerykańską modłę. W bajkach, czarne charaktery są słodkie i urocze. A etykietkę ZŁEGO przykleją ci za byle … zło.

Podobne posty:

  1. Sprzedany za drobne Ponoć prawdziwe przyjaźnie zawiera się...
  2. Apelacja i IV RP Wczoraj, pierwsza w moim życiu...
  3. Mój i Twój rachunek sumienia Parafrazując Hitchcocka – pierwszy wpis...

Już nie wierzę w sumo.

Było coś magicznego w tym starciu tytanów. Wielkich, obtłuszczonych facetów w przyciasnych pampersach. Sam pojedynek trwa ledwie chwilę. Jeden olbrzym musi wypchnąć drugiego poza matę albo przewrócić go za pomocą odpowiednich rzutów, pchnięć i uderzeń ciałem. Kilka sekund i po zabawie. Ale zanim dojdzie do tej siłowej kulminacji, herosi wykonają kilka teatralnych gestów. Garść soli na oczyszczenie areny, klepanie w pośladki, rytualne kołysanie z  przenoszeniem ciężaru ciała z  nogi na nogę, przyjęcie pozycji, piorunowanie wzrokiem i  wreszcie starcie. Pozornie nieskomplikowane a przecież we współczesnej odmianie tej dyscypliny znanych jest 80 technik na pokonanie przeciwnika. Sport elitarny i  honorowy. Tylko 800 zawodników, klasztorna dyscyplina, mordercze treningi. Osiągnięcie i utrzymanie wagi to przecież deformowanie własnego ciała dla idei…czy dla dużej kasy ? Japońska policja odkryła że zawodnicy byli przekupywani. Stacje telewizyjne wycofują się z transmisji, sponsorzy uciekają bo „święty sport” tego kraju, czyli sumo, okrył się wielkim skandalem.  Kotomitsuki, drugi po Yokozunie mistrz tej dyscypliny, został zdyskwalifikowany za ustawianie walk. Japońskie ministerstwo sportu podejrzewa, że mafia przejęła całkowitą kontrolę nad sumo. Przesłuchano już setki obecnych i byłych zawodników. Więcej niż 60 sumitów przyznało się do ustawek. I chociaż mieliśmy nasze podwórkowe afery sportowe, ta boli mnie bardziej. Właśnie ze względu na te półreligijne rytuały. Czuję się oszukany i upokorzony że dla nich to też był tylko teatr. Kopanie piłki za lewe pieniądze to tylko zwykła korupcja. Zawodnik, sędzia czy trener to gość taki jak ja, mój sąsiad albo daleki pociotek. To tylko praca na parę lat. Zawodnik sumo to lata wyrzeczeń, filozofia życia i namacalny (potężny) dowód że świat i postęp w pewnych obszarach można zatrzymać. Naczytałem się że w sumo nie chodzi o siłę fizyczną ale o  przepływ energii. Wygrywa ten kto osiągnie przewagę psychiczną. I rzeczywiście nie raz widziałem jak stukilowy „konus” powalał dwa razy cięższego mastodonta. Przepływ energii ? Czy przelew z konta ?

Podobne posty:

  1. Sprzedany za drobne Ponoć prawdziwe przyjaźnie zawiera się...
  2. Agent(ka) w moim łóżku ! Twoje i moje poglądy polityczne,...
  3. Folwark równych i równiejszych. Prokurator też człowiek, kiedy go...

Wiem dlaczego przegrał !

Wszystko przez ten sms rozsyłany bezczelnie do wyborców:  ” Przyjacielu mam do Ciebie ogromną prośbę, ale proszę nie zawiedź mnie. Idź 4 lipca na wybory i zrób wszystko co możesz aby w niedalekiej przyszłości, w czasie spotkań dyplomatycznych, Pierwsza Dama nie szczała do kuwety…” Nawet w trakcie ciszy wyborczej natrętnie obrzydzano nam kandydata, sugerując problemy dyplomatyczne.

Sztabowcy Kaczyńskiego pokpili sprawę  a trzeba było podjąć szybkie działania. I pokazać narodowi  że catwomen może być seksi. Że to doskonały przekaz dla kobiet żyjących w świecie zdominowanym przez mężczyzn. Że co ? Że kot Kaczyńskiego to samiec ? A jaka to różnica ? Marketing polityczny i z płcią Alika sobie poradzi.

Ps. Zdjęcie wybrałem ze względu na seksikocią kreację aktorską Michelle Pfeiffer. Osobnik ( pseudonim Pingwin ), towarzyszący Kocicy,  nie ma żadnego związku z poruszonym tematem. Wszelkie podobieństwa są przypadkowe a  komentarze sugerujące że to …. uważam za niestosowne i politycznie niepoprawne.

Podobne posty:

  1. Komor Girl contra Kaczor Girl Koniec ciszy wyborczej ! Łamałem...
  2. Przepraszam czy tu biją ? Moim zdaniem w niedzielę wygra…...
  3. Paluszek Edyty G. Kryminalny poniedziałek. Sąd skazał faksymilową...

Prezydent za cztery zety.

30 618 066 – dokładnie tylu nas jest, Polaków uprawnionych do głosowania. Wyliczono  że łącznie organizacja pierwszej i drugiej tury kosztuje 121,5 mln złotych. Wychodzi cztery złote od łebka. W sumie dużo, jednostkowo śmiesznie mało. Agitować mi nie wolno bo cisza wyborcza. Ale pamiętam jak Babcia Feliksa mawiała: kto grosza nie szanuje ten grosza nie wart.

Podobne posty:

  1. Komor Girl contra Kaczor Girl Koniec ciszy wyborczej ! Łamałem...
  2. Za ile się sprzedasz ? Mamy we krwi umiejętność tworzenia...
  3. Przepraszam czy tu biją ? Moim zdaniem w niedzielę wygra…...

Wbrew sobie.

Z niechęcią robię ten wpis. Za dwa dni wybory. Mam pretensje do człowieka który dostarczył mi poniższy dokument.  Muszę opisać, przedstawić coś z czym przysiągłem sobie walczyć. Ale nie wiedziałem ,podejmując to postanowienie, że kiedyś przyjdzie mi bronić Kaczyńskiego. Kandydata Kaczyńskiego. Obwiniam go za spreparowanie afery gruntowej. Czynię go odpowiedzialnym za dopuszczenie do władzy fanatycznego Kamińskiego i Ziobry.  Za budowanie na strachu Czwartej RP. Za to że moja Mama jeszcze dzisiaj ze strachem patrzy na drzwi, kiedy nad ranem  ktoś puka.  Ale nie zgadzam się żeby  próbowano go niszczyć metodami których sam doświadczyłem. Nawet jego. Chociaż wielu z moich przyjaciół powie że to sprawiedliwość. Że ponosi konsekwencje  własnych wizji państwa totalitarnego. NIE. Oto dokumenty do których dotarłem.  Cytuję fragment a w dalszej części przedstawiam całość. Komentować nie chcę. I nie obrażacie mnie podejrzeniami o agitację wyborczą. Nie cierpię też na „syndrom helsiński”.  Pan Kaczyński nadal jest moim wrogiem.

Zawiadomienie radcy prawnego Tomasza Tuczapskiego do Prokuratora Generalnego, Komisji ds. służb specjalnych, Szefów  CBA, ABW i SKW

„Wskazuję zaistniałe zdarzenia, które jednoznacznie wskazują, że zorganizowana grupa funkcjonariuszy publicznych tj. agentów ABW,CBA, prokuratorów i sędziów bierze udział  w z góry zaplanowanym działaniu przeciwko wyborom na urząd Prezydenta RP- dyskredytując za pomocą przestępstw, osoby z otoczenia tragicznie zmarłego Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego i kandydata na Prezydenta RP Jarosława Kaczyńskiego w celu wpłynięcia na wynik wyborów. [...]

3. Dodatkowo należy podkreślić, że zastosowany areszt wydobywczy wobec mojej osoby miał na celu dostarczenie materiałów- tzn. pomówienie Mec. Marcina Dubienickiego i Roberta Draby z otoczenia tragicznie zmarłego Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. Zostałem zwolniony z aresztu w dniu 16.04.2010r (7  dni po katastrofie pod Smoleńskiem), choć plan Prokuratury Okręgowej przewidywał dłuższe przedłużanie aresztu tj. do czasu wyborów prezydenckich, przewidywanych w normalnym terminie na listopad 2010r.”

Pełny tekst zawiadomienia.
Zawiadamiający:        Tomasz Tuczapski – radca prawny

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnieniu przestępstwa przez funkcjonariuszy ABW i CBA z art. 128§ 2. kk w zw. z art. 271§ 1 kk, 135§ 2 kk i art. 249 pkt.2 kk w zw. z art.  5 § 1pkt.1 i 2b

Podobne posty:

  1. lanie wody w sądzie Temat na czasie trafiłem bo...
  2. Komor Girl contra Kaczor Girl Koniec ciszy wyborczej ! Łamałem...
  3. Przepraszam czy tu biją ? Moim zdaniem w niedzielę wygra…...
Polish flagPortuguese flagEnglish flagGerman flagFrench flagSpanish flagJapanese flagRussian flagGreek flagDutch flagBulgarian flagCzech flagCroatian flagDanish flagFinnish flagSwedish flagNorwegian flagSlovak flagSlovenian flagUkrainian flagEstonian flagTurkish flagHungarian flagIrish flag                        
płytki podłogowe