Do oglądania.

Siła mediów jest wielka. Tych obrazkowych największa. Dlatego warto korzystać z instrumentów audio i video żeby opowiedzieć swoją historię. Żeby nagłośnić wynaturzenia prawne a dokładnie prokuratorskie. Tomek Tuczapski zdecydował się skorzystać z dobrodziejstwa witryny YouTube i w rozmowie z dziennikarzem, przedstawił jak niszczy się człowieka. Permanentną inwigilacją, utrudnianiem życia i przeszkadzaniem w pracy zawodowej. Tomek używa słowa „nadużycie”. Jako prawnik ma wyuczoną ostrożność w formułowaniu zarzutów. Ja mogę powiedzieć dosadniej- skurwysyństwo.

Podobne posty:

  1. NIEbezpieczna Polska. Kocham ten kraj i czuję...
  2. Ameryka domniemana. Domniemaniem niewinności wycieram sobie usta...
  3. Słowo na niedzielę. „Jest osobą podejrzaną, a dopóki...

Laura Greathouse.

Prostytucja, narkotyki, pijaństwo – wystarczyło 10 lat żeby sympatyczna blondynka zmieniła się w zombie.

Podobne posty:

  1. Prostytucja podatkowa. Walenty mnie powstrzymał przed opublikowaniem...
  2. Pięknie zaćpana. Bo że piękna to widać...
  3. Oni też… Też kiedyś zgrzeszyli. Ale nie...

Moralny karzełek.

Brak klasy albo postępująca choroba umysłowa. Jak człowiek, który jest moralnie odpowiedzialny za polityczne polowanie z nagonką na swojego koalicjanta, może pouczać i strofować innych polityków ? Toż oni (czyli obecna wierchuszka ukraińska) robią dokładnie to samo co Kaczyński zgotował Andrzejowi Lepperowi.  A teraz pisze że „”Europa musi dać czytelny sygnał w sprawie drastycznego łamania praw człowieka na Ukrainie. Tylko zdecydowana postawa może skłonić rząd w Kijowie do zmiany polityki”.

Karzełku moralny jak śmiesz ??? Jak śmiesz mówić że „”Władze ukraińskie tłumacząc, iż Julia Tymoszenko została skazana przez niezawisły sąd ukraiński muszą pamiętać, że państwo praworządne stosuje zasadę równości wszystkich wobec prawa. Niestety na Ukrainie ta reguła jest łamana, by prowadzić walkę polityczną i eliminować z życia publicznego liderów opozycji. Taka sytuacja nie może być tolerowana przez Wspólnotę Europejską” !!! Jak śmiesz !!! Jak śmiesz !!! Jak śmieszny i żałosny jest twój apel. Pytam, gdzie jest teraz wyeliminowany przez twoich żołdaków, mój przyjaciel i premier polskiego rządu Andrzej Lepper ?

Dlaczego nikt z twoich lizusków nie podpowiedział ci że nie wypada, że lepiej przymknąć dzioba.

Może doczekam tej chwili kiedy Polacy zaczną ciebie bojkotować.

Podobne posty:

  1. Piękna Julia za kratami ? Julia Tymoszenko, piękna pani premier...
  2. Agent(ka) w moim łóżku ! Twoje i moje poglądy polityczne,...
  3. Skazani na marketing. Więziennictwo w służbie reklamy i...

Bojkot.

Była ukraińska premier, która odbywa wyrok 7 lat więzienia w Charkowie, prowadzi głodówkę. Protestuje w ten sposób przeciwko sposobie traktowania jej przez strażników więziennych. Piękna Julia ma dobrą prasę na zachodzie. Bo już niemal wszystkie ważne rządy upominają się o jej prawa do godnego… no właśnie czego ? Ponownego procesu ? Lepszych warunków odsiadki czy zwolnienia ? Dzisiaj swoje zastrzeżenia zgłosiła Holandia, informując że rząd i rodzina królewska nie zaszczyci swoją obecnością żadnego meczu na Ukrainie.

Polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych apeluje do europejskich polityków, by nie bojkotowali Euro 2012. Rzecznik resortu Marcin Bosacki tłumaczy, że nie powinno się łączyć wydarzenia sportowego ze sprawą Julii Tymoszenko. Przypomniał jednocześnie, że Polska wielokrotnie domagała się przestrzegania praw człowieka od władz Ukrainy.

Domagała się i wystarczy. Trochę mnie drażni ta podwójna moralność. Bo wobec Białorusi jesteśmy chętni i szybcy do radykalnych kroków. A Ukraina ma taryfę ulgową. Julka może kiwać w kolonii karnej, bo jak tu skakać do oczu współorganizatorowi wielkiego widowiska sportowego. Panie ministrze niech pan podpowie kolegom zza wschodniej granicy jak u nas rozwiązuje się problem protestów głodowych w aresztach i więzieniach. Codziennie kwit karny za nieprzyjmowanie posiłków a jak rewolucjonista jest wyraźnie wycieńczony to mu wkładamy rurę do gardła i karmimy pod przymusem. Przełyk boli jak cholera. Ale tam siniaków nie będzie widać.

Podobne posty:

  1. Piękna Julia za kratami ? Julia Tymoszenko, piękna pani premier...
  2. Jam niegodny… Jam twych ran niegodna całować…...
  3. Człowiek mielony. W poniedziałek, 11 października w...

Błazen Pana Boga.

CHCESZ ROZŚMIESZYĆ PANA BOGA TO OPOWIEDZ MU O SWOICH PLANACH. Jeżeli tak jest, to ja w Niebieskim Królestwie, bawię do łez samego Boga i niezliczone zastępy Aniołów. Bo nie umiem żyć bez marzeń, bez scenariuszy poukładanych w głowie. Zmienianych, poprawianych i celebrowanych. Dopracowanych w najdrobniejszych szczegółach, z rozpisanymi na role dialogami. Potem przychodzi to  straszne rozczarowanie. Oni-aktorzy nie mówią tak jak jest w scenopisie. Bywa że w ogóle nie przychodzą na moje przedstawienie. Grają gdzie indziej, z kim innym, co innego.

Tylko dekoracje są takie jak zaplanowałem.

Podobne posty:

  1. Zgłupiałem. Bo czytam i nie rozumiem...
  2. Wstrzymajcie czas. Nie mam weny twórczej. Opadły...
  3. Aresztowa Wigilia. Wiesz jak rozśmieszyć pana Boga...

Małe zaniedbania.

Źródła mojej paranoi:

1. prokuratura uparcie wysyła korespondencję do mnie na adresy których nie ma lub też dawno są nieaktualne. Oczywiście żadne prośby nie skutkują. W efekcie uciekają mi terminy odwołań.

2. sąd wrocławski wysyła za mną psy gończe bo nie może znaleźć człowieka (czyli mnie) chociaż w każdy piątek jestem na komisariacie i podpisuję listę obecności. Adres (jakiś adres)  wskazał sądowi prokurator.

3. prokurator „gruntowy” (alias Czerwona Gębuchna) robi oszałamiającą karierę mimo licznych zaniedbań procesowych.

4. sędzina Kegel utajnia posiedzenie rozprawy paszportowej i wydaje orzeczenie beze mnie, jej zwierzchnik przyznaje że to naruszenie mojego prawa do obrony. Sędzia dyscyplinarny ma dłuuuugi urlop a potem coś mu się w sygnaturach nie zgadza, sprawa umiera w zapomnieniu.

4. sąd warszawski „zapomina” że mam status osoby pokrzywdzonej w procesie przeciwko wierchuszce z CBA. Po przypadkowej wizycie i stwierdzeniu tego faktu, nagle okazuje się że status zostaje przywrócony. Pani w sekretariacie tłumaczy to drobnym zaniedbaniem. Po dwóch dniach dostaję oficjalne zaproszenie na pierwsze rozprawy. Będę więc oskarżycielem posiłkowym panie pośle, były szefie CBA.

Same „przypadki” i nieprawdopodobne ale przecież możliwe nieporozumienia i zaniedbania. Tyle że jak w soczewce ogniskują się na mojej osobie.

Mam prawo do małej fiksacji ?

Podobne posty:

  1. Jest temat ! Tomek zadzwonił dzisiaj rano i...
  2. Prawda czy fałsz ? ANONYMOUS twierdzą: „posiadamy ponad 200...
  3. A ja dalej głupi… Bo nie rozumiem argumentów Naczelnika...

Bestialski ?

Kolega-dziennikarz, Jan Pelczar z wrocławskiego radia został pobity i ograbiony w parku. Kilku napastników potraktowało go jak kukłę do bicia a przy okazji dawcę fantów. Zajście miało miejsce w sobotę w godzinach późnowieczornych, tuż przy Parku Południowym. Autor notki prasowej dała jej taki tytuł – „Bestialski nocny atak na dziennikarza Radia Wrocław”. W komentarzach internautów od razu rozgorzała dyskusja czy trafnie użyto słowa BESTIALSKI, bo przecież redaktora nie torturowano i nie zgwałcono. Pominę wątki polityczne, zmierzające do konkluzji że u nas w Polsce rozpoczęło się dorzynanie medialnej watahy. Wszak nie o politykę tu idzie a o bandytyzm w czystej postaci. I chociaż ja też walczę z nadużywaniem wielkich i gromkich określeń, w tym przypadku z autorem notki się zgodzę. To było bestialskie. Tak samo niepotrzebnie brutalne i bestialskie jak pobicie Konrada Imieli, kilka miesięcy wcześniej. Katowanie ludzi jest wyjątkową kategorią zezwierzęcenia. Odbieranie im zdrowia i ryzykowanie życiem, zasługuje na nazwanie najgorszymi słowami. Napastników było kilku a Pelczar sam, pozbawienie go portfela i telefonu nie wymagało bokserskich popisów. A już na pewno nie trzeba było gościa kopać !

Przyłączam się do akcji WYŁAPYWANIA BESTII. Jeżeli  masz wiedzę na temat sobotniego napadu, to bez względu na to czyś Frajer czy Grypsujący dołącz do obławy.

Podobne posty:

  1. Dyrektor niepoczytalny. „Zabić to nie zawsze znaczy...
  2. Hipokryci ! Łapówkarze ! Zbadano naszą/Waszą aktywność w kwestii...
  3. Rzeźnia czy arena ? Tak wygląda prawdziwa walka. Jeden...

Życzę…

Po białą kiełbasę  nie trzeba stać w kolejce. Jajek już się nie maluje bo można kupić gotowe, ozdobione przez małe chińskie rączki. Lany poniedziałek już jest tylko z nazwy lany bo policja straszy sankcjami za mokrą niespodziankę. Życzenia ściągnięte z internetu i puszczone esemesem. I w tymże internecie fala antykościelnych artykułów, podpartych arcyzłośliwymi komentarzami anonimowych ateistów. Dyletantów zabierających głos na każdy temat. Teraz na fali jest kwestia czy Barabasz był łotrem czy rewolucjonistą.

Może to cena postępu i bogacenia się społeczeństwa.

A ja czytam Dawkinsa, który całe życie poświęca na udowodnienie, że nie ma tego w co on nie wierzy. Jego „Bóg urojony” jest najlepszym dowodem że coś jednak jest. Coś co polaryzuje nasze stanowiska mocniej niż medialne „wrzutki” polityków, celebrytów, hierarchów czy feministek. W tym nudnym  świecie politycznej poprawności wybieram Dawkinsa, Palikota, Rydzyka, Natanka i nawet Szczukę. Bo im się przynajmniej chce.

Życzę sobie i Wam żeby się nam chciało. Żeby nas nie ogarnął medialny muł wlewany do uszu, klejący oczy i zapychający usta.

Podobne posty:

  1. A jeżeli to prawda… W „Dniu Niepodległości” grał weterana,...
  2. ANDRZEJ LEPPER. Nie wierzę w to co...
  3. Moje zmartwychwstania. Powstanie z martwych i wyjście...

Prokuratorski nielot.

Nie walcz z prokuraturą to dostaniesz w końcu paszport – mówią przyjaciele i znajomi. Zaczniesz normalnie żyć, zarabiać. Po co ta wojenka ? Ano po to że paszport należy mi się nie za grzeczność czy dyspozycyjność a z zupełnie innych powodów. Przede wszystkim dlatego, że w naszym systemie prawnym jest on moją własnością a nie dobrodziejstwem jak bredził jeden wrocławski sędzia.

Ale po środowym zajściu, o którym za chwilę, muszę chyba przemodelować swoje wyobrażenia o wolności. Bo co mi z paszportu i prawa opuszczania kraju, jeżeli to urzędas decyduje czy wyjadę za granicę. W środę radca prawny Tuczapski musiał lecieć do Londynu. Musiał to nie znaczy poleciał. Straż Graniczna na lotnisku we Wrocławiu nie zezwoliła Tuczapskiemu na opuszczenie kraju bo w systemie był zakaz, którego nie ma. Człowiek chce lecieć do Londynu i nie może. Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu twierdzi że nie miała obowiązku informować Komendy Głównej Straży Granicznej o fakcie uchylenia zakazu Tuczapskiemu przeszło 4 miesiące temu. Że to sąd nawalił.  Paragraf 207 ust5 Regulaminu Prokuratury mówi jednak zupełnie coś innego. Tuczapski został zatrzymany przez Straż Graniczną do wyjaśnienia a samolot odleciał. Szlag trafił biznes i zamiast kontraktu będzie znów kilka wniosków, skarg i zażaleń. Może odszkodowanie … z naszych kieszeni. Pana prokuratora zapewne nie spotka nic przykrego. Wobec Roberta Mielczarka toczy się już postępowanie o uchylenie immunitetu prokuratorskiego. Może czas żeby Prokuratura Generalna przejęła sprawę bo tu błąd goni błąd a uchybień jest cała lista. W tym i środowe naruszenie prawa na lotnisku.Tomka reprezentuje mec. Dubieniecki, nazwisko głośne ale czy to wystarczy żeby przebić się przez mur milczenia ? Więcej na stronie Rzepy, kliknij  LINK

No i czas na wnioski: czy zgoda na opuszczanie kraju rozwiąże moje problemy ? NIE ! Funkcjonariusze i urzędnicy o tym zadecydują a potem zdecydują czy zgoda będzie tylko pustym zapisem. Londyn jest blisko. Pekin i Guanghzou daleko. Strach coś zaplanować.

Podobne posty:

  1. Kłamczucha. Brawka dla prokuratury amerykańskiej !...
  2. Dzisiaj jestem adwokatem. Dzisiaj o 12.00 w Sądzie...
  3. Prądem Polaka ! Rozumiem tych co chcą głosować...

Pijane rowery.

Piłeś – nie jedź ! Nawet rowerem. Bo trafisz do paki na kilka miesięcy. Ufff na szczęście to już przeszłość. Gowin i Seremet zgodnie przyznają że to absurdalny zapis. Twarde prawo, nieżyciowe i cholernie kosztowne. Ponad pięć tysięcy „rowerzystów” odbiera codziennie racje żywnościowe, śpi w najlepiej chronionych obiektach w Polsce i nabiera złych nawyków. Ekonomia jest najlepszym sędzią. Nie chcemy płacić  za to że ktoś krzywo prowadził rower. Nie powinniśmy chcieć żeby wiele innych przewinień skutkowało karą więzienia. Kosztowną i wcale nie tak resocjalizującą jak głoszą zwolennicy zaostrzania kar. Jeszcze kilka lat i ktoś może zechce powrócić do zakurzonych praw, realizujących ideę sprawiedliwości naprawczej. Jak mi ukradli i zjedli kurę to ja chcę żeby złapany złodziej oddał mi wartość tej kury plus straty moralne. Co mi z tego że aparat państwowy go złapał i wsadzi za moje pieniądze do lochu. Kury nie odzyskam a jeszcze pokrywam koszt utrzymania złodzieja. Sprawiedliwość naprawcza to model w którym ja odzyskuję com stracił. A państwo niech dołoży jeszcze złodziejowi rachunek za pracę tego co go łapał i sądził. Złodziej musi ODPRACOWAĆ swój czyn. Dzisiaj wystarczy że go ODLEŻY na więziennej pryczy.

Podobne posty:

  1. Dajcie mi ich głowy ! Pamiętacie tę straszną sprawę 4-letniego...
  2. Ile za krowę ? Nie chodzi o nagrody czy...
  3. Amfetawitamina. Podwójne zapętlenie w komedii kryminalnej...

DURnA sprawa.

Jak głupi byłem tak jestem i pewnie już nie zmądrzeję. Myślałem sobie tak – mój prokurator Arkadiusz Dura, który skompromitował się w śledztwie „afery gruntowej” to pewnie już kariery nie zrobi. Lista uchybień była długa a ich waga… no oceńcie sami: 1. Przez rok skazywał na areszt na podstawie sfałszowanych zeznań. 2. Zdekonspirował tajnego agenta pod przykryciem. 3. Postawił zarzuty które sąd apelacyjny określił mianem (…) muszę wykropkować bo uzasadnienie było tajne !!! 4. Zbierał cięgi na każdym posiedzeniu sądowym, za brak przygotowania. 5. Sfałszował zeznania świadków. Mało ??? Wystarczająco dużo żeby zwichnąć karierę, a przynajmniej zastopować ją na kilka lat. Będzie więc pewnie prowadził sprawki typu, sąsiad sąsiadowi zgwałcił owcę. Tak myślałem.

I wczoraj mnie oświeciło. Ty durniu, debilu, bezmózgu – tak się komplementowałem – czytając podetknięty pod nos artykuł z Angory. Co ty sobie uroiłeś ? Tu jest Polska, kraj ludzi mądrych i wyrozumiałych. Nieudacznika i szujkę trzeba wspomóc dobrym słowem i awansem. Raz mu się nie udało ale zasługuje chłop na szansę. W gazecie napisali że niebawem rozpocznie się w Warszawskim Sądzie Okręgowym  sprawa Mariusza B, oskarżonego o cztery zabójstwa. „Choć bez wątpienia będzie to proces poszlakowy, oskarżenie jest przekonane o swoich mocnych dowodach” – tak pisze autor. I jeszcze że „akt oskarżenia sprawia wrażenie szkicu scenariusza do makabrycznego filmu grozy”. A kto ten scenariusz napisał, kto poprowadzi w imieniu oskarżyciela publicznego czyli w imieniu państwa ten proces ? …. TAK, TAK, TAK prokurator Arkadiusz DURA !!! tarrraaaaam ! Czerwona gębuchna raz jeszcze błyśnie intelektem, poszatkuje zeznania świadków i skleci zgrabny scenariusz. W mojej sprawie państwo polskie ryzykowało niesłusznym kilkuletnim wyrokiem w tej na szali położone zostanie dożywocie.

Luuuudzie błagam wytłumaczcie mi – O CO TU KURWA CHODZI !!!!

Ps. panie Dura pozwij mnie pan za „czerwona gębuchnę”, za „nieudacznika”, za ‘ignoranta” i za wszystko co o panu myślę i o czym będę pisać publicznie. Pozwij mnie pan jak masz jaja albo zmień robotę.

Podobne posty:

  1. Sprawa honorowa. Jeszcze nie wiemy czym był...
  2. Prywatprok. To tytuł felietonu Janusza Korwin-Mikke...
  3. Tygrysica. Za kratkami. No prawie za...

Dyrektor niepoczytalny.

„Zabić to nie zawsze znaczy to samo…” - może ktoś pociągnie ten wątek i powstanie muzyczny szlagier na kanwie historii pewnego zabójstwa. Sześć miesięcy temu, dyrektor zakładu karnego zaszlachtował nożem swojego podopiecznego. Jak chętnie doniosły media, skazany bywał agresywny, znany był z roszczeniowej postawy oraz pisania licznych skarg, zażaleń i pozwów. Dyrektor zaś tuż po zdarzeniu sprawiał wrażenie nieobecnego; jak to określili śledczy, „jakby nie zdawał sobie sprawy z tego, co się stało”. Ten przekaz już przygotowywał nas do salomonowego werdyktu. No i proszę mamy decyzję – dyrektor w momencie popełniania czynu był niepoczytalny. Ale żeby nie było to jednak chłop przesiedział prawie sześć miesięcy w areszcie. Teraz go opuścił. I właściwie na tym powinienem skończyć ten wpis, bo co tu więcej pisać. Decyzji lekarzy nie podważam. Zapewne zrobi to prokurator, który z urzędu i przekonania zawalczy o udowodnienie winy a w tym przypadku o poczytalne szlachtowanie. A jeżeli tego nie zrobi to będę miał wątpliwości czy wszyscy jesteśmy traktowani tak samo.

Pomyślmy raczej o prewencji. W 150-ciu zakładach karnych i aresztach pracuje na stanowiskach dyrektorskich  150-ciu potencjalnych killerów. Potencjalnych, bo przecież każdy z nich poddawany jest takim samym stresom jak ów nożownik ze Sztumu. Czy Ministerstwo Sprawiedliwości przez te sześć miesięcy znalazło jakiś pomysł na sprawdzanie kondycji psychicznej, swoich urzędników. Jeżeli nie to dlaczego, szkoda kasy  ? Jeżeli tak to pokażcie wasze rozwiązanie. Mam prawo wiedzieć czy moja roszczeniowa postawa w areszcie (a taka była to fakt), może stanowić zagrożenie zdrowia i życia. Zdrowia dyrektora i życia mojego.

Podobne posty:

  1. Króciutko. W więzieniach siedzi 2261 skazanych...
  2. Jak najęci. Kłamią bez umiaru i wstydu....
  3. Jutro walka. Jutro o 9.30 stanę przed...

Pięknie zaćpana.

Bo że piękna to widać (kwestia gustu). Ale że skusiły ją narkotykowe biznesy – to już nie. 37-letnia Simone Farrow, jedna z najseksowniejszych modelek w show-biznesie, została aresztowana za handel narkotykami. Ponętna blondynka, miała wg śledczych  kierować potężnym gangiem. Farrow zaprzecza oskarżeniom. Nie osądzam i nie przesądzam.

Podobne posty:

  1. Królowa Pacyfiku Pisałem, kilka dni wcześniej, o...
  2. Piękna Julia za kratami ? Julia Tymoszenko, piękna pani premier...
  3. Mucha nie siada. Wybaczcie mi tę prywatę ale...

Adrenalina.

Czarnuchy – tak w więziennym slangu określa się członków brygady antyterrorystycznej. Czarne, bo zamaskowane kominiarkami twarze, szybkie ruchy i wysoka skuteczność. Rzucają na glebę, krzyczą i boleśnie zakuwają pojmanych. Winnych i zupełnie przypadkowych ludzi. Tak jak to miało miejsce w Katowicach i o czym huczą teraz oburzone media. Wobec dwóch osób użyto siły i zniszczono mienie o wartości kilkunastu tysięcy złotych.  W relacjach medialnych, 24-letnia kobieta i 40-letni mężczyzna twierdzili, że „byli przez antyterrorystów kopani, szarpani, a mieszkanie zostało zdemolowane. Kobieta miała być uderzana głową o podłogę, w wyniku czego m.in. straciła część zęba, mężczyzna miał doznać m.in. kontuzji oka.” Śledztwo ma wykazać czy tak było w istocie czy tylko w przerażonej nagłym najściem imaginacji. Policja bije się w piersi oferując pomoc psychologów i uruchamiając procedurę odszkodowawczą.

Ale mleko już się rozlało. Pytanie kto za to beknie ? Na pewno dyspozytor, który wysłał ekipę-demolkę pod niewłaściwy adres. I na pewno poszkodowani lokatorzy. Skąd taki wniosek ? Ano czytam że zdaniem policji – poszkodowani nie współpracowali z funkcjonariuszami podczas akcji, stąd w działaniach funkcjonariuszy pojawiły się elementy użycia siły. No jasne, nie chcieli wpuścić ludzi w kominiarkach do domu a potem nie położyli się grzecznie na podłodze. Przecież każdy świadomy swoich praw i OBOWIĄZKÓW obywatel powinien wiedzieć, że jak władza wkopuje mu drzwi do mieszkania to jakiś cel w tym ma ! A może na lekcjach z wychowania obywatelskiego przyuczać dzieci do właściwego reagowania. Pad, ręce na głowę i leżymy cichuteńko… w s p ó ł p r a c u j e m y

Podobne posty:

  1. Prawie pod przymusem. Policja w domu. Pomylone adresy...
  2. Po co taki żyje ? I chociaż wiem że Kapelan...
  3. Telefon „służbowy”. O tym że nas podsłuchują...

Adwokacki błąd za milion złotych.

Tyle musi wyczesać z kieszeni pani mecenas za to że źle wypełniła weksel. Jej klient stracił możliwość dochodzenia swoich praw i uciekła mu  duża kasa. Sąd podzielił opinię wzburzonego klienta i zasądził wyrok – „jeśli sprawa przekraczała kompetencje prawniczki, to nie powinna jej przyjmować”. Dla nas to dobry sygnał, który oby jak najszybciej odbił się echem w postępowaniach karnych. Bo adwokat-nygus albo bałaganiarz może narobić niezłego bałaganu. I tu już nie idzie o parę złotych ale o życie. Połowa aresztowych opowieści to historie zaniedbań adwokackich, spóźnień i błędów w pismach. Jeżeli tylko niewielki odsetek tych opowiastek jest zasadny to dlaczego winni nie mają odpowiadać za swoje sprawki ? Zenon Marciniak, wiceprezes Naczelnej Rady Adwokackiej skomentował milionowy werdykt tak : „(…)oznacza on przyjęcie w praktyce zasady, że adwokat odpowiada za wynik sprawy.” Otóż nie, panie prezesie, oznacza on tyle tylko że mamy PRAWO wymagać rzetelności w świadczonych usługach. A jeżeli niekorzystny wyrok jest następstwem głupoty, niewiedzy bądź lenistwa adwokata to mamy PRAWO żądać zadośćuczynienia. I niech dobry prawnik będzie bogaty a nieuk biedę klepie.

I żeby nie było. Ja miałem szczęście trafiać na kompetentnych prawników.

Podobne posty:

  1. Agent Tom Błąd (Bond) Piękny Tomek napisał książkę o...
  2. Czytać ze zrozumieniem ! Wysoki Sąd chce mieć tydzień...
  3. Ucięty łeb. Historia z życia wzięta a...

Ostatni posiłek przed egzekucją.

Nie chcę Wam psuć wrażeń smakowych i wzrokowych przy niedzielnym obiadku. Ale chwila refleksji nie zaszkodzi. I nie będzie to wstęp do rozważań o zasadności stosowania kary śmierci. Ona jest i basta. I jest cała procedura, której poddawany jest skazaniec. Ma między innymi prawo wyboru ostatniego posiłku. Otóż wyobraźcie sobie że musicie wybrać taki przedśmiertny zestaw. A inspiracją niech będą zdjęcia dań zamówionych przez Amerykanów skazanych na śmierć  (zaczerpnięte z  Interii).

Podobne posty:

  1. A jeżeli to prawda… W „Dniu Niepodległości” grał weterana,...
  2. Poniedziałek. Pomysłów na nowe wpisy nie...
  3. Andrzej nie doczekał !!! A PRZECIEŻ WSZYSTKO MIAŁO BYĆ...

Mój Chocz umiera.

Z każdą śmiercią, która zabiera mi bliskich, czuję się coraz mniej związany z życiem. Wczoraj odeszła Ciocia Anula. Pod koniec grudnia spotkaliśmy się na cmentarzu żegnając Jarka. Rozmawialiśmy. Minęły dwa miesiące. Tylko dwa miesiące.

Mam takie wrażenie jakby świat który znam umierał. Coraz więcej pogrzebów. Chocz to moje dzieciństwo. Takie jakiego życzyłbym każdemu. Zapach chleba z naszej piekarni, zarośnięta i dzika Prosna, noszenie wody w kankach, sklep żelazny i ten barokowy kościół.   Mam już 42 lat i powinienem spodziewać się że coraz mniej znanych z dzieciństwa twarzy, będzie mi towarzyszyć w rodzinnych uroczystościach. Albo w innych zwykłych czynnościach.

35 lat temu, spotykaliśmy się na przykład, na sobotnim zamiataniu ulicy. Zwyczaj pielęgnowany w Choczu przez wszystkich porządnych mieszkańców. Ci którzy tego nie robili, musieli wysłuchiwać złośliwych komentarzy i narzekań że wiatr przerzuca liście z ich odcinka ulicy. Ciocia Anula jak i moja Babcia należały do tych świadomych obywatelek, które nigdy nie zapominały o obowiązku. Uczestniczyłem w tym bez szemrania, bo zamiatanie wierzbową miotłą miało swój urok. Nie ukrywam też że wielką przyjemność sprawiały mi (i Babci też) pochwalne słowa Cioteczki, jaki to grzeczny i pomocny jest  wnuczek. Potem pamiętam że ilekroć się spotykaliśmy, tę dumę Anula wyrażała chętnie i nieskrępowanie. A ja przyjmowałem te niezasłużone peany.  Moje aresztowe perypetie nie zmieniły naszych relacji. Tyle że spotkanie po wyjściu na wolność miało bardziej żywiołowy przebieg. Ciocia popłakała sobie nad moją niedolą a ja próbowałem tłumaczyć że nie było tak źle. I szanuję fakt że do końca została sympatykiem PIS-u, partii którą ja obwiniałem za firmowanie tej łapówkarskiej hucpy. Ona jakoś umiała pogodzić w sercu sympatię do Kaczyńskiego i na pewno dużo większą sympatię do mnie.

I jeszcze jeden obrazek z przeszłości utkwił mi w pamięci. Mam siedem albo osiem lat i z przerażeniem patrzę na swoje patykowate ręce i nogi. Pobrudzone świeżą smołą. Przed powrotem do domu powstrzymuje mnie nieuchronna reprymenda Dziadka. Wybieram opcję alternatywną czyli pomoc u Cioci Anuli i Wujka Mundka. Śmieją się i smarują mnie całego masłem, powoli plamy ze smoły znikają. Dzięki nim udaje mi się ukryć szaloną zabawę na dachu komórki. Historia jakich wiele w dzieciństwie.

Śmierć bliskiej osoby  otworzyła mi się kolejną szufladkę pamięci. A mój Chocz powoli ale nieubłaganie wymiera.

Podobne posty:

  1. Pierwszy listopada. Coraz mniej czasu....
  2. Znaki. Parszywy styczeń. Luty też nie...
  3. Nieśmiertelny Janek Kos. Z człowiekiem, którego ledwie znam,...
Strona 1 z 181234510...Ostatnia »
Polish flagPortuguese flagEnglish flagGerman flagFrench flagSpanish flagJapanese flagRussian flagGreek flagDutch flagBulgarian flagCzech flagCroatian flagDanish flagFinnish flagSwedish flagNorwegian flagSlovak flagSlovenian flagUkrainian flagEstonian flagTurkish flagHungarian flagIrish flag                        
płytki podłogowe